Pomarańczowe na sygnalizatorze. Dodać gazu czy hamować.

(KROZ)
Czerwone na sygnalizatorze, ale kierowcy jadą dalej
Czerwone na sygnalizatorze, ale kierowcy jadą dalej fot. MM Białystok / kundzior
Zdążyć przed czerwonym. Wielu kierujących wciska mocniej pedał gazu, by szybciej przejechać przez skrzyżowanie. I nie odstrasza ich nawet wizja 500-złotowego mandatu i 6 punktów karnych.

Jednym z miejsc, gdzie kierowcy notorycznie wjeżdżają na pomarańczowym i czerwonym jest skrzyżowanie na Nowym Mieście przy ulicach Kawaleryjskiej i Sławińskiego.

Więcej o sytuacji drogowej na tym skrzyżowaniu przeczytasz na portalu MM Białystok

Wideo

Komentarze 35

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 28.10.2013 o 16:55, 11a napisał:

Kilkakrotne miganie jest pomocne, na Litwie i Austrii się sprawdziło.

No i dlatego nie ma co liczyć że u nas coś takiego będzie,

jak coś można zrobić tanio to i łapówki z tego marne więc na zainteresowanie tematem nie ma co liczyć.

11a

Kilkakrotne miganie jest pomocne, na Litwie i Austrii się sprawdziło.

n
nfo
W dniu 28.10.2013 o 06:14, 11a napisał:

Są w niektórych miastach sekundniki i wiesz kiedy pomarańczowe będzie.

Są postawione w ramach testu a że okazały się skuteczne i mniej kierowców przejeżdża na "późnym pomarańczowym" więc w trosce o budżet zakazano rozpowszechniania tego "gniotu budżetowego" Co innego fotoradarki, gó.... co poprawiają ale kaska do budżetu płynie

 

Tak naprawdę to tu niczego nie trzeba ani zmieniać ani dodawać, wzorem sygnalizatorów dla pieszych wystarczyłoby kilkakrotne mrygnięcie zielonego przed zmianą na pomarańczowy. Ale myślenie co poniektórych boli a owieczki i tak zagłosują na "mniejsze zło" tak jak to czynią od 89 roku...

11a

Są w niektórych miastach sekundniki i wiesz kiedy pomarańczowe będzie.

G
Grzegorz25

tak , powinno się hamować , a nie przyspieszać.  

M
Martana
W dniu 08.11.2009 o 08:56, ja38 napisał:

Ludzie piszecie dziwne rzeczy!!! Jak dojeżdżam do skrzyżowania i widzę ze zapala się pomarańczowe to zatrzymuje samochód przed sygnalizatorem ,a większość kierowców robi tak ,ze jak zobaczy pomarańczowe to pedał do dechy i przejeżdża już nie na pomarańczowym tylko na głębokim czerwonym.Myślicie ze taki delikwent przyzna się do tego ze było już czerwone gdy przejeżdżał przez skrzyżowanie ? Na pewno się nie przyzna i do upadłego będzie mówił ze było jeszcze zielone. Jestem instruktorem nauki jazdy ,dużo jeżdżę po mieście i widzę takie rzeczy na drodze ze włos dęba staje.Nie mówcie ze tak uczymy ,bo wszyscy wiedza ze na przejściu dla pieszych i na podwójnej ciągłej sie nie wyprzedza .Wiedza to nawet te osoby które nie maja prawka ,a takich sytuacji dziennie to ja widzę kilka.To jest po prostu totalne lekceważenie zasad ruchu drogowego ,taki dziki zachód ,a jak ktoś jedzie poprawnie to jest uważany za ćwoka i deb***a ,bo jaki normalny kierowca widząc pomarańczowe zwalnia.

Wjeżdżam na zielonym,a gdy jestem na pasach i nie widzę świateł ,to straż miejska robi mi fotkę że niby nie stosuję się do przpisów.Gdy obejrzysz dokładnie filmik z rzekomego swojego wykroczenia okazuje się ,że chcą nas łupić.Dlaczego u nas nie ma sygnalizacji,która odlicza czas zmiany świateł

n
nfo
CYTAT(~XXX~ @ 9.11.2009, 09:07:59)
Kolega Fernando dobrze napisal jak nalezy sie zachowywac przed sygnalizacja, wiec nie rozumiem jaki macie problem z zachowaniem sie. Kolega NFO to ma jakies powazne problemy , moze dla osob ktore maja powyzej 190cm nie powinno sie dawac prawka. Hm ja mam 186 cm i jakos nie mam problemow, dodam ze szyberdachu tez nie mam A kudlaty powiedz mi , czyja to byla wina jak ci golf wjechal w tyl?Cos powaznego sie stalo wtedy? Wiec piszesz ze juz nie bedziesz hamowal, to bedziesz wjezdzal na skrzyzowanie na zoltym a opuszczac bedziesz na czerwonym. Wtedy na pewno dojdzie do wypadku , i to tylko z twojej winy, modlic sie tylko zeby komus innemu nic sie nie stalo. Gratuluje rozumowania.

Ja nie wiem czym wy jeździcie w takim razie,
chyba że żaden z was klimy nie ma i cały czas ma okno otwarte,
jest mnóstwo miejsc w mieście że pierwszy nie widzi sygnalizacji,
trzeba sie uginać albo okno otwierać, no ale was to śmieszy, dziwna sprawa.
Cała wasza teoria byaby słuszna gdyby oprócz skrzyżowań nie byłoi niezliczonych przejść dla pieszych. Tam sprawa wygląda tak, bdę sypał konkretnymi przykładami: jedziemy z galerii Białej do Centrum, mamy wielkie skrzyżowanie jakiegoś tam świętego czy bardzo ważnego, nazwy nie pamiętam bo pamięć odpiłem, czekamy spokojnie na zielone, rozpędzamy do 50km/h i sru... grupka dzieciaków na przejściu w okolicach dawnego Instalu tylko na to czeka, przycisk i żółte światło. Wk... stajesz, czekasz, przez przejście n ikt oczywiście nie przeszedł, zielone, jedziesz dalej...
Drugi przykład, z Piłsudskiego przez Wiadukt w kierunku Warszawy, ś3wiatełka przed Botaniczną, za, potem jeszcze przed samym wiaduktem, szczęsliwy odczekujesz 3 razy, przejeżdżasz wiadukt i sru... na wysokości Broniewskiegio jakaś babcia niesie ciepołe bułeczki z Biedronki. Może ona i głodna, ale czy nie można tych świateł tak zsynchronizować aby piesi nie przerywali tych sznurów samochodów chocuażby na głównych ciągach ?? babcia przeszła, sznur przejechał, jezdnia pusta i przejście puste... przecież to parodia że jeden pieszy zatrzymuje cały sznur samochodów.
No i jak tu nie przejechać na żółtym kiedy zapala się ono z nienacka, za tobą kilkanaście aut, który z was odważyłby się depnąć hamulca ? chyba jakiś idiota co bardzo ale to bardzo chce usłyszeć zarzut, a jakże, oczywiście spowodowania katastyrofy w rucu lądowym bo w du... przyrżnie nie jeden samochód i nie dwa...
Taa, oczywiście żę można jechać po mieście 30 km/h....
i może by tak kierowcy by i jeździli gdyby były obwodnice, a tak cały tranzyt idzie praktycznie przez Centrum i taka jazda to zakorkowanie całego miasta. I co wtedy ? ano fotoradarki bezużytreczne więć żółtego światełka popilnujemy
~XXX~

Kolega Fernando dobrze napisal jak nalezy sie zachowywac przed sygnalizacja, wiec nie rozumiem jaki macie problem z zachowaniem sie. Kolega NFO to ma jakies powazne problemy , moze dla osob ktore maja powyzej 190cm nie powinno sie dawac prawka. Hm ja mam 186 cm i jakos nie mam problemow, dodam ze szyberdachu tez nie mam A kudlaty powiedz mi , czyja to byla wina jak ci golf wjechal w tyl?Cos powaznego sie stalo wtedy? Wiec piszesz ze juz nie bedziesz hamowal, to bedziesz wjezdzal na skrzyzowanie na zoltym a opuszczac bedziesz na czerwonym. Wtedy na pewno dojdzie do wypadku , i to tylko z twojej winy, modlic sie tylko zeby komus innemu nic sie nie stalo. Gratuluje rozumowania.

F
FERNANDO

Nie odwracajcie kota ogonem, jeszcze raz:

1. Jedziesz, widzisz z daleka, że jest zielone, dłuższą chwilę (czyli dojeżdzając do skrzyżowania możesz spodziewać się zmiany na zółte).
2. Przypuszczasz, że jak dojedziesz zmieni się na żółte, tuż przed skrzyżowaniem zwalniasz, np do 40.
3. Gdy zmienia się na zółte zatrzymujesz samochód, gdy zmienia się tuż przed lub w chwili, gdy przejeżdzasz za sygnalizator, dodajesz gazu i uciekasz ze skrzyżowania.

Jeszcze nigdy nie przejechaem na czerwonym. Na żółtym owszem, ale można gdy samochód znajduje się tak blisko świateł, że nie ma możliwości zatrzymania pojazdu bez gwałtownego hamowania które stworzyłoby zagrożenie dla pojazdów jadących z tyłu.

A fotki z kamer są, bo na kamerze widać ze samochód jedzie, jest żółte, do skrzyzowania daleko, a on jedzie dalej.

Albo dojedzacie do skrzyzowania i wciskacie gaz aby zdążyć, a dojeżdzajac powinniście zwolnić.

Przewiduj! A jak tego nie robisz to nie wiń policji.

~stary~
CYTAT(FERNANDO @ 8.11.2009, 14:00:07)
Z czym macie problem?

1. Jedziesz, widzisz z daleka, że jest zielone, dłuższą chwilę.
2. Przypuszczasz, że jak dojedziesz zmieni się na żółte, tuż przed skrzyżowaniem zwalniasz.
3. Gdy zmienia się na zółte zatrzymujesz samochód, gdy zmienia się tuż przed lub w chwili, gdy przejeżdzasz za sygnalizator, dodajesz gazu i uciekasz ze skrzyżowania.

Jaki problem?

Gdy skręcasz w lewo i masz przed sobą np 3 samochody, to zatrzymaj się przed sygnalizatorem, bo wiesz, że nie zdążysz, a jak się wpychasz, to potem musisz już na czerwonym uciekać i mandacik!

Przewiduj! A jak tego nie robisz to nie wiń policji.

Słusznie napisałeś -oraz te PRZEEWIDUJ.
Ale jakios kilku tego nie moze zrozumiec. Przeciez wiadomo że migneło gdy wjezdzasz to nie zatrzymasz sie, a jak masz 50 metrów do skrzyzowania i zółte zapaliło sie , a ty gaz w podłoge to smigniesz , ale na ................... czerwonym
k
kudłaty

Raz zahamowałem to mi młody golfiarz w tyłek wjechał. Więc teraz nie hamuje. Problem może rozwiązać dobre ustawienie świateł bo nikt nie powiedział że kiedy w moim kierunku zapala się żółte to w drugim kierunku nie można paru sekund poczekać ze zmianą i wszyscy przeskoczą bez obawy o wypadek.

n
nfo
CYTAT(Gość @ 8.11.2009, 15:43:19)
Trzeba by wstawić szyberdach z szybą, a jak otwarty to i głowę można wysadzić.

Dziwne że szyberdach nie jest mi potrzebny np we Warszawie,
bo tam niżej powtorzone są światła właśnie dla pierwszego kierowcy aby nie musiał sobie szyberdachu wycinać
no ele cóż , tu jest Biełostok i trzeba sie wykazać, inaczej won ze stołka
G
Gość
CYTAT
Chcę jeszcze zwrócić uwagę na inną rzecz, mam 190 cm wzrostu, ja o wiele wcześniej przestaję widzieć sygnalizator niż inni kierowcy, po prostu już 30 metrów przed nim dach mi go zasłania, jak do cholery ma się zatrzymać na żółtym kiedy nie jestem w stanie go z bliskiej odległości zobaczyć ?

Trzeba by wstawić szyberdach z szybą, a jak otwarty to i głowę można wysadzić.
n
nfo
CYTAT(FERNANDO @ 8.11.2009, 14:00:07)
.....
3. Gdy zmienia się na zółte zatrzymujesz samochód, gdy zmienia się tuż przed lub w chwili, gdy przejeżdzasz za sygnalizator, dodajesz gazu i uciekasz ze skrzyżowania.

Jaki problem?
.....

no jest mały problem, jadąc na wprost z prędkością 50 km/h trzeba ładnych parę metrów aby się zatrzymać,
nie wspominając o konieczności nagłego hamowania czyli wg KRD ewidentnego stwarzania zagrożenia w ruchu drogowym,
czyli na dobrą sprawę jak nam żółte przypasi to zapłacimy albo za gwałtowne hamowanie/wjechanie nam w du... przez tego co śmigał za nami, lub jak uda nam się przejechać skrzyżowanie to za 2 dni patrol w czarnych kombinezonach przyniesie nam śliczne zdjęcie za 500zł z policyjnej kamery.
To już przestało być śmieszne, chyba nie obejdzie się z dodatkowej infrastruktury typu odliczania u Łukaszenki czy mrugania i Miedwiedzia, no chyba że w Polsce będzie łupienie kierowcy u Tuska
K
Katalizator

Jak jest pomarańczowe to Ferdziu stanowi dylemat dla wszystkich . Bo weź zahamuj jak wjeżdżasz na pasy a tu pizd i pomarańcza. Jak sucho zdążysz ale masz szansę na Man-a w odbycie , który tak czy siak wywali Cię na środek skrzyżowania . Akcje misiaków to jakiś great mistake . Co tam ? Kasy brakuje ? I tak nie bedzie lepiej . Pajacowanie dla pajacowania ma to do siebie , że podnosi statystykę głupoty w oparciu o głupotę głupio pytających . Ale Cię pocieszę , że mam ten sam dylemat zwłaszcza z tirem na ogonie . Wolę juz cud w Sokółce .

Dodaj ogłoszenie