Polscy Tatarzy: Gdzie się nie obrócisz, wszędzie rodzina

Aneta Boruch
Tatarskość to nasza wizytówka – mówi Iwona Iljasiewicz (z prawej z mężem Adamem). Z lewej dzieci: Emil, Kamila i Dżeneta.
Tatarskość to nasza wizytówka – mówi Iwona Iljasiewicz (z prawej z mężem Adamem). Z lewej dzieci: Emil, Kamila i Dżeneta. Wojciech Wojtkielewicz
- My nie czujemy się Polakami. My nimi jesteśmy - tłumaczy Adam Iljasiewicz. Tatarów w Polsce jest w tej chwili około pięć tysięcy. To grupa o silnych tradycjach patriotycznych i więziach rodzinnych, własnej tożsamości i kulturze. Chcą ją ratować, póki czas.

Cześć Miriam? Co u was Dżeneta - słychać z różnych stron podczas festynu w Kruszynianach. Tu wszyscy są na ty i większość obecnych doskonale się zna. Właśnie zjeżdżają się przedstawiciele mniejszości tatarskiej w Polsce. Ich liczbę w Polsce szacuje się obecnie na około pięć tysięcy osób. Z tego cztery tysiące to muzułmanie.

POlscy Tatarzy: Tu, gdzie korzenie

Ponieważ byli i są stosunkowo nieliczną grupą, dlatego mają dobrze udokumentowaną historię. W tej społeczności nikt nie bierze się znikąd, ale stoi za nim czasem sięgające daleko w przeszłość drzewo genealogiczne. Są z tego dumni.

- Gdy chodziłem do szkoły, to dzieciaki czasem mnie poszturchiwały i wytykały: Tatar - opowiada Bronisław Talkowski, stojący na czele muzułmańskiej gminy wyznaniowej. - Kiedyś ojca pytam: dlaczego tak jest? A tata tak mi przetłumaczył: ten, który cię przezywa pewnie nie zna swojego pochodzenia, historii, jego świadomość kończy się na dziadkach. A tym masz swoją historię zapisaną przez kilkanaście pokoleń. Nie bój się tego. Tatar nie może być przezwiskiem, którego będziesz się wstydzić. To on powinien się wstydzić, a ty masz być dumny.

Bardzo cenią sobie takie rodzinne powiązania, często bardzo dalekie. - Odzywają się nawet osoby zza granicy - opowiada Adam Iljasiewicz. - Niedawno w Anglii znalazł się mój kuzyn od sześciu pokoleń. Dokumenty, które ma, pasowały do naszej rodziny. W przyszłym miesiącu mamy się spotkać. Sześć pokoleń to prawie 150 lat. Trochę się obawiam, jak wypadnie to spotkanie. Ale z drugiej strony, chociaż daleka, to jednak rodzina.

Niektórzy Tatarzy jednak siedzą w jednym miejscu od wieków. Rodzina Chaleckich mieszka w Kruszynianach od 300 lat. - Osiem pokoleń - z grubsza oblicza Mirosław Chalecki. - Nawet w tej chwili w naszym domu mieszkają cztery pokolenia. A jeszcze dwa lata temu, gdy żyła babcia, która doczekała 96 lat, było więcej.

Wielu po długim czasie wraca do miejsca urodzenia. Ramazan Murawski po przejściu na emeryturę zdecydował się odkupić w Kruszynianach działkę po ojcu, na której zbudował dom. - Wyjechałem stąd do wojska do Szczecina, potem w Gorzowie Wielkopolskim mieszkałem 40 lat - opowiada. - Teraz wszyscy powróciliśmy. W Kruszynianach jest moja ojcowizna. Tu są nasze korzenie. Gdzie się nie ruszysz, to wszędzie kuzyni - brat czy wujek, siostra czy ciotka.

Mundury, konie i tańce

Do Kruszynian postanowił też wrócić na emeryturę Adam Iljasiewicz. Właśnie odbudowuje dom. - Na starość zostaniemy tu z żoną - planuje. Dzieciom nie będzie narzucał wyboru drogi życiowej. Robią to same, pamiętając o rodzinnych tradycjach. Kamila, najstarsza z córek jest w liceum mundurowym. I można powiedzieć, że odezwała się w niej krew przodków. Bo tata jest oficerem rezerwy, oficerami byli też pradziadek i prapradziadek.

Mundur to dla polskich Tatarów niemal druga skóra - na przestrzeni wieków zasłynęli z zasług wojskowych. W rodzina Talkowskich miała aż trzech generałów. Jeden był komendantem Wyższej Szkoły Inżynieryjnej we Wrocławiu. Inny generałem jeszcze w carskim wojsku - naczelnym dowódcą wojsk na Zakaukaziu.

Młode pokolenia pasjonuje tradycja na różne sposoby. Młodsza córka Adama Iljasiewicza, Dżeneta tańczy tatarskie tańce w zespole Bunczuk. - Lubię dyskoteki, ale tak samo tańce tatarskie. I to, i to jest fajne - tłumaczy Dżeneta Miśkiewicz. - Te tańce to nasza tradycja, którą warto zachować.

- Możemy w ten sposób popisać się przed innymi, że umiemy coś więcej - dodaje Kamila. - Bardzo lubimy też jeździć na koniach, gdy tylko mamy okazję.

- Nikt im tego nie każe, one tak same z siebie - zaznacza Adam Iljasiewicz.
- Ta tatarskość jest naszą wizytówką, dzięki temu czujemy się jeszcze bardziej dowartościowani - mówi Iwona Iljasiewicz, żona Adama. - Zwłaszcza, że społeczeństwo ostatnio spojrzało na nas przychylniejszym okiem. Interesują się naszymi zwyczajami, kuchnią, religią.

Miłość nie wybiera

Jacy są współcześni polscy Tatarzy? Tacy, jak byli zawsze: patrioci i propaństwowcy. Za to są szanowani i cenieni. - My nie czujemy się Polakami, my jesteśmy Polakami tatarskiego pochodzenia - tłumaczy dobitnie Adam Iljasiewicz.

- Bardzo cenimy fakt, że mieszkamy w Polsce i zawsze przekazujemy dzieciom patriotyczne wartości - dodaje jego żona. - Gdy są święta narodowe, czujemy radość i obowiązek, by w nich uczestniczyć.
Polscy Tatarzy w dużym stopniu są zasymilowani ze społeczeństwem. Rodzice nie narzucają dzieciom decyzji w sprawie wyboru życiowych partnerów, nie ma ograniczeń w zawieraniu małżeństw. Młodszy syn Talkowskiego ożenił się z Tatarką, ale starszy już z katoliczką.

- Lepiej jest, gdy rodziny łączą się w swojej religii, ale miłość nie wybiera - mówi Bronisław Talkowski. - Jestem usatysfakcjonowany, że starszy ożenił się z katoliczką, żyją bardzo dobrze. Pewnie będą mieli problem z wychowaniem dzieci w wierze katolickiej czy muzułmańskiej, ale myślę, że jako ludzie inteligentni i na poziomie potrafią się dogadać. Nie stawialiśmy żadnych warunków synowi, np. jeżeli się ożenisz nie z muzułmanką, nie z Tatarką, to ja się ciebie wyrzekam. Daliśmy mu podstawy religii, ma pełną świadomość kim jest, ale życie życiem.

U Iljasiewiczów mama od razu mówi, że gdy dziewczyny przyprowadzą narzeczonych, to będzie bardziej zadowolona, gdy będą to Tatarzy. - Bo więź religijna i rodzinna wszystko scala - nie ukrywa Iwona. Iljasiewicz. - Oczywiście, że nie powiedziałabym, że źle zrobiła, gdyby wyszła za mąż za kogoś innej wiary. Jednak gdy ktoś urodzi się Tatarem, to wszystko jest określone i ukierunkowane. Wszystko jasne.

Ratować, póki czas

Nie zawsze czasy sprzyjały podkreślaniu swojej odrębności. - Po wojnie łatwo nie było - nie ukrywa Bronisław Talkowski. - Ale w mojej rodzinie nigdy się od korzeni nie odwróciliśmy i nigdy się nie wstydziliśmy swego pochodzenia. Zawsze pokazywaliśmy, że jesteśmy Tatarami, a przede wszystkim dobrymi obywatelami.

A teraz jeszcze bardziej polscy Tatarzy chcą wracać do swoich korzeni. Centrum ich życia to Kruszyniany ze względu na znajdujący się tu meczet i mizar, czyli cmentarz, na którym najstarszy odczytany nagrobek pochodzi z 1699 roku.

- Tak dzieje się od 20 lat - zauważa Adam Iljasiewicz. - Coraz częściej przyjeżdżają tu ludzie z Polski noszący piękne nazwiska: Bazarewicz, Jakubowski, Popławski. Widać po rysach i wyglądzie, że są to Tatarzy, ale gdzieś ta tatarskość zanikła dwa-trzy pokolenia wstecz. I teraz szukają na mizarze grobów swoich najbliższych.

- W tygodniu odbieram ze dwa, trzy telefony od osób szukających swojej historii i udowadniających tatarskie pochodzenie - mówi Bronisław Talkowski. Ale ciszej dodaje: Boję się, że gdy za jakiś czas zadzwonią, to telefonu nie odbierze Tatar.

Bo asymilowanie się niesie też ze sobą niebezpieczeństwo. - To zagrożenie utratą tożsamości kulturowej - nie ukrywa Bronisław Talkowski. - Zgubiliśmy swój rodowy język tatarski dość dawno. Posługujemy się tylko polskim. Językiem tatarskim nikt z nas już nie mówi. Mój szwagier pojechał niedawno na zjazd do Tatarstanu i okazało się, że jedyną grupą etniczną Tatarów, która nie umiała mówić po tatarsku, była grupa z Polski. To wstyd.

Dlatego w Kruszynianach zaczynają myśleć, jak ocalić to co się jeszcze da z tej tożsamości. - Zaczynamy szukać możliwości nauczania w naszym języku - opowiada Bronisław Talkowski. - Mamy w tej chwili kontakty z Tatarami z Krymu, którzy chętnie pomogliby w nauce.
W planach jest zbudowanie w Kruszynianach centrum kultury tatarskiej. - Bo jeżeli tego nie zrobimy, to wszystko zginie. Trzeba ratować naszą kulturę, póki czas - uważa Talkowski. - Jeżeli moje pokolenie tego nie uratuje, to następne może całkowicie zgubić to, co jest teraz.

Szanse na kontynuowanie tradycji i kultury tatarskiej są. Córka Bronisława Talkowskiego skończyła weterynarię o specjalności zwierząt dużych, chce wrócić do Kruszynian i tu się osiedlić.
A Ramazana Murawskiego często odwiedza wnuk, urodzony w Niemczech. Jego córka wyszła tam za Egipcjanina. Wnuk jest zachwycony tym, co zastał w Kruszynianach. - Fajnie tu jest - mówi uśmiechnięty Tarek Eltawakhry. - Jest meczet, dużo Tatarów, dużo rodziny. W Niemczech jesteśmy prawie sami, a tu wszędzie, gdzie pójdziemy, zawsze jest jakiś wujek, babcia, dziadek. Poznaję swoje korzenie. Myślę, że przyjadę na studia do Białegostoku. I może tu wrócę.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zdzisław Korejwo

W swoim życiu poznałem dwóch świetnych facetów Tatarów. Pierwszy to Murad Bajraszewski studiowałem z nim na Politechnice Gdańskiej na wydziale budownictwa. Drugi to Stefan Bekhir Assanowicz mostowiec z Warszawy. Pracowaliśmy razem jako młodzi inżynierowie od mostów w Libii. Stefan pełnił i nadal pełni poważne stanowiska dyrektor skierowana. Pozdrawiam was chłopaki Zdzisław Korejwo

A
Aleksander

Szanowni tatarzy słyszałem że napisaliście do marszałka Sejmu że czujecie się zagrożeni pytam się jeśli to prawda z której strony czujecie się zagrożeni czy od strony naszych ktoś wam groził czy to już radykali muzeumanie wam grożą

G
Gość 2
W dniu 20.09.2017 o 11:04, Gość napisał:

Wygląda na to, że twoja edukacja to, przedszkole i parę klas nawet bez gimby a już myślałem,że ''Petrurysio'' i jego paka to same gimby, a tu ?

 

No to jak Tatarzy znaleźli się w Polsce?

Jeżeli wiesz, to napisz.

Jeżeli nie wiesz, to nie wypisuj komentarzy nie mających związku z pytaniem.

G
Gość

Wygląda na to, że twoja edukacja to, przedszkole i parę klas nawet bez gimby a już myślałem,że ''Petrurysio'' i jego paka to same gimby, a tu ?

G
Gość 2
W dniu 20.09.2017 o 08:10, Gość napisał:

Do lektury nicponiu!

 

Rozumiem, że ty już przeczytałeś tę lekturę.

No i co z niej dowiedziałeś się?

Jak Tatarzy znaleźli się w Polsce?

G
Gość
W dniu 20.09.2017 o 01:13, Gość 2 napisał:

Dodam jeszcze drugie pytanie:jak Tatarzy znaleźli się w Polsce?

Do lektury nicponiu!

G
Gość 2

Dodam jeszcze drugie pytanie:

jak Tatarzy znaleźli się w Polsce?

G
Gość 2

Dlaczego Tatarzy są muzułmanami?

z
zbigniew
W dniu 22.05.2017 o 00:15, masek napisał:

Wielki szacune dla Tatarow nikt nigdy nie byl tak nam oddany jak oni,uczciwi,waleczni na nich mozna bylo polegac obysmy takich emigrantow mieli wiecej

Zgadzam się to wspaniali ludzie !!! 

L
Lipki w Koronie

Po pewnym czasie na żołdzie u sułtana :

 

Oznaki niezadowolenia dały się zauważyć już na początku 1673 roku. Objawy depresji dały się zauważyć w pierwszym rzędzie wśród Tatarów osiadłych w RON od wielu pokoleń. W znacznym stopniu spolonizowani, przyzwyczajeni do szlacheckich przywilejów (i dziwić się, że my, polska szlachta tak o nie walczyliśmy...), przywiązani do swych posiadłości na Litwie nie mogli przyzwyczaić się do tureckiego despotyzmu. Coraz częściej też zaczęli z nienawiścią spoglądać na swych przywódców, którzy wyprowadzili ich z RON.

 
L
Lipki w Koronie

Zdrada Lipków

 

Na wiosnę 1672 roku chorągwie tatarskie służące w wojsku koronnym,zbuntowały sie i opuściły granice Rzeczpospolitej przechodząc na stronę Turcji.

 

warunki powrotu psubratów na łono Rzeczypospolitej :

 

1. Jeżeli przez to żadnych przymowisk, cośmy zgrzeszyli przed majestatem Króla Jego Mości i całą Rzeczpospolitą, mieć nie będziemy.

2. W wierze i nabożeństwie naszem jeżeli żadnej przeszkody mieć nie będziemy; także meczety na gruntach swoich jeżeli wolno stawiać będzie.

3. Sądy kryminalne jeżeli tak, jako szlachcie, sądzone będą: także w sprawach, świadectwach jeżeli równy będzie Tatarzyn szlachcicowi.

4. Także głowy zabitego Tatarzyna w Statucie położone będą, jeżeli Król Jego Mość i cała Rzeczpospolita zniosą i jako szlachcie położą.

5. Stare zasługi, dla którycheśmy się narazili majestatowi Jego Królewskiej Mości i całej Rzeczypospolitej, jeżeli nam przywrócone będą, albo respektem onych zasług według pocztu naszego klucz jaki jeżeli na w dziedzictwo obrócą.

6. Rotmistrzom, którzy by się nawrócili, jeżeli zaraz listy przepowiednie dane będą, żołd i chleb zarówno z polskimi chorągwiami jeżeli będzie dochodził, i teraz z nowozaciężnymi.

7. W Księstwie Litewskim pozostałe majętności wszystkim jeżeli znowu przywrócone będą.

8. Asekuracja Króla Jego Mości i Ich Mości Panów hetmanów koronnych i litewskich i dwunastu senatorów jeżeli nam dane będą na to, iż nasz występek sejmem zniosą, a te punkta konstytucji stwierdzą.

9. I na te punkta jeżeli Jego Mość Pan komisarz nam za granicą przysiężne, a my gdzie będzie tego potrzeba, gotowi pojedynkiem przysiąc, że do gardeł naszych życzliwymi poddanymi Jego Królewskiej Mości będziemy i całej Rzeczypospolitej sługami.

10. Pod chorągwiami szlacheckimi jeżeli będzie wolno towarzyszowi służyć."

 

m
masek

Wielki szacune dla Tatarow nikt nigdy nie byl tak nam oddany jak oni,uczciwi,waleczni na nich mozna bylo polegac obysmy takich emigrantow mieli wiecej

P
Piotrek

Ci ktorzy warcza na Tatarów nie wiedzą ze bez ich pomocy Polska by była albo pod butem Krzyzakow albo Szwedów....
To bardzo wielki i wspaniały lud Nasi Tatarzy.
1410r - Grunwald
1605r - Kircholm
1683- Wiedeń.....

P
Porzadek wieku

Zrobili porządek w Polsce,  pierw nauczymy ich parawa, Araby nie daja wartość dla tych co nie zna arabski islamski.

drugie, maja żenić sie z Polakami i ich curek z polakami, jak nie to wygonić z polski, tak zaniknie wszytko, taki plan, kto wyśle synów i córek za granice aby żenić sie z innymi, najwięcej córek to cala rodzina  będzie rzucona  z kraju, taka wychodzi ich plan brudny przecie Polski. i to tylko początek............ :) :) :) :) :) :) ;) ;) ;)

P
Polanin

Część szlachty polskiej jest (a w zasadzie była, bo mało kto zna swoje korzenie) 
pochodzenia tatarskiego lub mongolskiego, jednak sięga to bardzo odległych czasów,
możliwe, że jeszcze wtedy, gdy odrębność Słowian zaczęła się kształtować.

Scytowie europejscy i azjatyccy to w zasadzie jedna wielka rodzina, więc nie dziw,
że w Polsce jest tyle osób o cieplejszej cerze i charakterystycznych rysach wschodnich.
Polacy to w końcu mieszanka wielu ludów: w większości Słowian Północnych,
ale także Germanów Wschodnich, Słowian Południowych, Żydów, Tatarów, Mogołów,
jednak prawie wszystkie te ludy mają wspólne lub podobne geograficznie pochodzenie,
w dużej mierze scytyjskie ;) 

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3