Politechnika Białostocka. UwB. Będą zachęcać do studiowania w naszym mieście

Marta Gawina [email protected]
Studia w Białymstoku pozwalają się rozwijać - mówi Michał Grześ (trzeci od prawej). W ubiegłym roku jego drużyna po raz kolejny wygrała prestiżowe zawody marsjańskie w USA.
Studia w Białymstoku pozwalają się rozwijać - mówi Michał Grześ (trzeci od prawej). W ubiegłym roku jego drużyna po raz kolejny wygrała prestiżowe zawody marsjańskie w USA. Anatol Chomicz
Białystok będzie promować się w kilkudziesięciu miastach. Akcja rozpocznie się tuż przed maturą i potrwa do września.

To pierwsza taka akcja władz Białegostoku i trzech największych białostockich uczelni. Wspólnie będą przekonywać młodych ludzi z Polski, aby wybrali studia właśnie u nas. - Chcemy im "sprzedać" Białystok jako miejsce atrakcyjne do życia i studiowania, kulturalne, zielone, przyjazne, mające ciekawą ofertę - wymienia Tomasz Łotowski z biura promocji w magistracie.

W maju i czerwcu w różnych mniejszych polskich miastach m.in. w województwach pomorskim, lubelskim, podkarpackim pojawią się specjalne billboardy. W planach są też: reklama internetowa, wizyty studyjne, wspólne akcje, przewodnik dla przyszłych studentów. Przetarg na zorganizowanie kampanii został już ogłoszony.

- Wiadomo - duży może więcej. Promocja jest potrzebna i uczelniom, i miastu - uważa Katarzyna Dziedzik z UwB.

- Na akcji jak najbardziej może zyskać Białystok. Młodzi ludzie, którzy tu przyjadą muszą gdzieś mieszkać, coś jeść, wychodzić do kawiarni. Więcej studentów to także w pewnym sensie większy prestiż dla miasta - przypomina Zbigniew Sulewski z Centrum im. A. Smitha. - Ważne jest jednak to, jaki będzie przekaz całej kampanii. Same billboardy nie wystarczą - dodaje.

W Białymstoku studiuje w tej chwili około 50 tysięcy osób. - To idealne miejsce do studiowania - nie ma wątpliwości Michał Grześ, twórca łazika marsjańskiego z PB.

- Zbudowałem dwa łaziki, zwiedziłem pół świata. Jestem najlepszym przykładem, że na białostockich uczelniach można się rozwijać. Wystarczy chcieć - mówi Michał Grześ, student Politechniki Białostockiej.

Jego uczelnia, podobnie jak Uniwersytet Medyczny i Uniwersytet w Białymstoku bierze udział w akcji: Studiuj w Białymstoku. Ta organizowana jest po raz pierwszy przy współpracy z magistratem. Już został ogłoszony przetarg na ustawienie stu billboardów w mniejszych miastach w województwach: lubelskim, podkarpackim, warmińsko-mazurskim, świętokrzyskim, mazowieckim, pomorskim i podlaskim. Pierwsze reklamy mają pojawić się na początku maja z hasłem: Białystok życzy powodzenia na maturze i zaprasza. Od czerwca reklama skupi się na samym zaproszeniu.

Akcja promocyjna obejmie też eventy, kampanię internetową, wizyty studyjne. Dzięki temu młodzi ludzie mają dowiedzieć się np., że studiowanie w Białymstoku jest tańsze niż w największych miastach. Atutem ma być też Białostocki Park Naukowo-Technologiczny, który wspiera młodych przedsiębiorców. - Kampania ta może przynieść pozytywne efekty dla wszystkich. Uczelnie mają wsparcie w pozyskiwaniu nowych studentów. Miasto może budować wizerunek dobrego miejsca do studiowania, nie tylko zielonego, przyjaznego mieszkańcom - uważa Dorota Sawicka z PB.

Uczelnie liczą, że to dopiero początek trwałej współpracy szkół wyższych z magistratem. - Obecność studentów nakręca gospodarkę. Wszystkim nam powinno zależeć na tym, by studentów było w stolicy Podlasia jak najwięcej - dodaje Katarzyna Dziedzik z UwB.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie