Policja zabrała rower 14-latkowi. Tajniacy źle odczytali numer

Sylwia Taha [email protected] tel. 85 748 96 57
Tajniacy zatrzymali chłopaka i stwierdzili, że ma kradziony rower
Tajniacy zatrzymali chłopaka i stwierdzili, że ma kradziony rower KWP Białystok
Udostępnij:
14-latek trafił na komisariat. Policjanci podejrzewali, że rower na którym jechał jest kradziony. Okazało się jednak, że zamiast unikalnego numeru identyfikacyjnego z ramy funkcjonariusze odczytali numer seryjny, który wybijany jest na każdym rowerze tego producenta.

- Dwaj policjanci w cywilu zatrzymali mojego syna. Po sprawdzeniu numeru na jego rowerze marki Merida stwierdzili, że jest kradziony - napisał do nas Andrzej Jasiuk, mieszkaniec Zawad. - Nie mam nic przeciw kontrolom, ale w tym wypadku panowie wykazali się nieznajomością tematu. Odczytali nie ten numer co trzeba. Zamiast niepowtarzalnego numeru nabitego na ramie sprawdzali numer seryjny, który może pojawiać się setkach rowerów tego producenta.

14-letni chłopak natychmiast powiadomił o sytuacji rodziców. Pan Andrzej szybko wybiegł z domu wraz z dowodem zakupu roweru i kartą gwarancyjną.

- Pokazałem dokumenty stróżom prawa i byłem pewien, że to załatwi sprawę. Policjanci nie chcieli słuchać moich wyjaśnień. Upierali się, że rower jest kradziony i będzie zatrzymany, a syn pojedzie na komisariat - opowiada Andrzej Jasiuk.

Na komisariacie przy Warszawskiej funkcjonariusze ponownie zweryfikowali numery i wykonali kserokopie dokumentów.

- Po ponad dwóch godzinach powiedziano mi, że mogę wziąć rower i syna i pojechać do domu. Nie usłyszałem żadnego przepraszam. Narażono mnie, a przede wszystkim syna na stres i zrobiono z nas złodziei - denerwuje się Andrzej Jasiuk.

Poprosiliśmy policję o wyjaśnienie sprawy. Dowiedzieliśmy, że sprawdzanie rowerzystów za każdym razem przebiega podobnie.

- Podczas kontroli policjant stwierdził, że numer tego roweru figuruje w rejestrze jako utracony na terenie naszego województwa. W razie podejrzenia, że mogło dojść do przestępstwa, zgodnie z procedurą musimy to sprawdzić, a właściwym do tego miejscem jest jednostka policji. Po jego weryfikacji w komisariacie okazało się, że rower nie jest kradziony - tłumaczy podinsp. Andrzej Baranowski Rzecznik Prasowy Podlaskiego Komendanta Wojewódzkiego Policji.
W sklepie rowerowym zapytaliśmy sprzedawcę, czy faktycznie w zależności od marki roweru na ramie może być kilka oznakowań.

Okazuje się, że na rowerach firmy Merida obydwa numery są bite na ramie tuż obok siebie. Pierwszy jest numerem seryjnym producenta i pojawia się na całej partii rowerów wypuszczonej na rynek w danym roku.

Drugi to unikalny numer ewidencyjny przypisany indywidualnemu właścicielowi i na jego podstawie można zidentyfikować rower.

- Zdarza się, że producenci umieszczają nawet kilka takich numerów na ramie - mówi Leszek Czemierys, pracownik sklepu rowerowego. - Policjanci przeczytali kawałek tego numeru i wybiórczo go dopasowali na swoją korzyść. Popełnili błąd, bo cały numer powinien się zgadzać.

Policjanci tłumaczą, że nawet jeśli jeden z takich numerów figuruje w rejestrze, są zobowiązani to zweryfikować.

- Innym problemem jest to, który numer ukradzionego roweru ludzie zgłaszają policji w dokumencie. Na to już nie mamy wpływu - zauważa podinsp. Andrzej Baranowski.

By uniknąć nieporozumień i zwiększyć prawdopodobieństwo odnalezienia skradzionego roweru warto skorzystać z darmowego znakowania rowerów.

- Każdy mieszkaniec po umówieniu się z dzielnicowym może przyjść z dowodem osobistym, rowerem i dowodem zakupu na komisariat, żeby bezpłatnie go oznakować - mówi Baranowski.

W sierpniu na terenie powiatu białostockiego policja oznakowała 110 rowerów.

Czytaj e-wydanie »

Nieruchomości z Twojego regionu

Wideo

Komentarze 35

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

do słuzb mundurowych ułomków umysłowych biorą z reguły

s
sjenka
W dniu 23.01.2018 o 02:37, Gość napisał:

Na jakim etapie rozwoju umysłowego się zatrzymałeś?Wszyscy wiedzą że to ironia, a ty nie.

Dobrze ze to rozszyfrowales ze to ironiabyla nie myslales zeby pomic dla rudkowskiego ewentualnie malanowski bo widze lubisz komike
D
Drogowy
Jak tam pracowałem to nie każdy umiał czytać.
G
Gość
W dniu 23.01.2018 o 02:37, Gość napisał:

Na jakim etapie rozwoju umysłowego się zatrzymałeś?Wszyscy wiedzą że to ironia, a ty nie.

Normalnie jakbyś był tym milicjantem.
G
Gość
W dniu 21.01.2018 o 19:27, sjenka napisał:

Jaka kurdee milicja jak milicji nie ma od czasow niepamiernych w ktoeym ty wieku sie zatrzymales

Na jakim etapie rozwoju umysłowego się zatrzymałeś?
Wszyscy wiedzą że to ironia, a ty nie.
s
sjenka
Jaka kurdee milicja jak milicji nie ma od czasow niepamiernych w ktoeym ty wieku sie zatrzymales
O
O take Polske waczył

Tak wygląda Milicja Zielińskiego.

G
Gość
".....Myszka miki to i rozumek proporcjonalny.
Do policji idą faktycznie z grubsza rzecz biorąc ludzie, którzy nie byli najlepsi w szkole, nie było za bardzo pomysłu co robić,może więc policja, czemu nie? Znam kilku policjantów, trafili do policji, znam też kilku którzy się starali i nie wyszło. Nie wyszło bo albo zdrowotnie nie dali rady albo sportowo albo IQ niskie (niby pozornie kawał chłopa, wysportowany, ale testu nie zdał, niby chłopak bystry, liceum i policealne skończył, ale nie dał rady, a u jedngo wykryli jakieś pikanie na serduszku).
A ci co trafili do policji to najczęściej albo chłopaki co przygodę mieli z zawodowym wojskiem, albo sztukami walki, albo od małego zaintertesowania militarne. Jest też wielu, którzy trafili przypadkowo, nie mieli co robić, poszli do policji.
Trzeba jednak pamiętać, aby każdy policjant był wykształcony i inteligentny, to musi dużo zarabiać, poza tym jest wielu po szkołach polcyjnych i to są naprawdę bystre chłopaki i dziewczyny, ale tacy trafiają do ważniejszych funkcji.
Poza tym nic się nie stało, jak posiedzaił 2 godziny na komisariacie, poczuł że policja pracuje.
Policja nie jest od rozpieszczania, kontroluje, sprawdza, wypuszcza albo zatrzymuje. Co mieli go przepraszać za pracę którą wykonują. A Wy nauczyciele przepraszacie jak dzieciak matury nei zda, a Wy taksówkarze przepraszacie za to że śmeirdzi papierosami w aucie i benzyną na drodze, a Wy ..., NO! K....."
Z mojej klasy z technikum budowlanego policjantem został taki jeden co dwa razy powtarzał klasę. Widocznie do policji się nie nadają tacy którzy szkołę średnią ukończyli w 4 lub 5 lat, policja wymaga minimum 7 lat w szkole średniej.
A
ACAB

numer ramy na rowerze można zupełnie legalnie zeszlifować i policji nic do tego

g
gh
W dniu 29.09.2011 o 16:37, fernando vip napisał:

Myszka miki to i rozumek proporcjonalny.Do policji idą faktycznie z grubsza rzecz biorąc ludzie, którzy nie byli najlepsi w szkole, nie było za bardzo pomysłu co robić,może więc policja, czemu nie? Znam kilku policjantów, trafili do policji, znam też kilku którzy się starali i nie wyszło. Nie wyszło bo albo zdrowotnie nie dali rady albo sportowo albo IQ niskie (niby pozornie kawał chłopa, wysportowany, ale testu nie zdał, niby chłopak bystry, liceum i policealne skończył, ale nie dał rady, a u jedngo wykryli jakieś pikanie na serduszku).A ci co trafili do policji to najczęściej albo chłopaki co przygodę mieli z zawodowym wojskiem, albo sztukami walki, albo od małego zaintertesowania militarne. Jest też wielu, którzy trafili przypadkowo, nie mieli co robić, poszli do policji.Trzeba jednak pamiętać, aby każdy policjant był wykształcony i inteligentny, to musi dużo zarabiać, poza tym jest wielu po szkołach polcyjnych i to są naprawdę bystre chłopaki i dziewczyny, ale tacy trafiają do ważniejszych funkcji.Poza tym nic się nie stało, jak posiedzaił 2 godziny na komisariacie, poczuł że policja pracuje.Policja nie jest od rozpieszczania, kontroluje, sprawdza, wypuszcza albo zatrzymuje. Co mieli go przepraszać za pracę którą wykonują. A Wy nauczyciele przepraszacie jak dzieciak matury nei zda, a Wy taksówkarze przepraszacie za to że śmeirdzi papierosami w aucie i benzyną na drodze, a Wy ..., NO! Kurdę! Rozemocjonowałem się. :rolleyes:

Nosz ty d.bilu - jaką k.rwa pracę jak źle odczytali numer i dzieciak stracił 2 godziny, a rower kradziony nie był. Pracę trzeba wykonywać rzetelnie, bo płacą za to podatnicy.

g
gryze

tajniacy , młode miski z policji to często osobnicy o znikomej inteligencji. Miałem problem z takimi i z telefonem .

Sprzedałem telefon , a nabywca sprzedał dalej jakiemuś tzw kibolowi . Kibola zatrzymali i...... stwierdzili że telefon kradziony, i dotarli do mnie . Dowód zakupu , tez jak tu im nie pasował. Pomimo że była to faktura z SIECI.  Grozili , krzyczeli i pierd...... opowiadali , ze numer na telefone, a numer na rachunku to są inne . Kod kreskowy mylili z numerem . Pomimo dostarczenia potwierdzenia z SIECI jeszcze grozili że ............. to sprawy nie kończy.

Ale skończyło , a chamowate toto było . Brak słów . Jeszcze nawet byłem              przesłuchany w sprawie.

n
nik

Chyba coś tatusiowi się pomerdało. Numer seryjny czyli SN: to numer niepowtarzalny dla każdego tego samego produktu i jest to numer indywidualny, natomiast numer produktu jest ten sam na wszystkich tych samych modelach.

D
Darkes
Myszka miki to i rozumek proporcjonalny.

Do policji idą faktycznie z grubsza rzecz biorąc ludzie, którzy nie byli najlepsi w szkole, nie było za bardzo pomysłu co robić,może więc policja, czemu nie? Znam kilku policjantów, trafili do policji, znam też kilku którzy się starali i nie wyszło. Nie wyszło bo albo zdrowotnie nie dali rady albo sportowo albo IQ niskie (niby pozornie kawał chłopa, wysportowany, ale testu nie zdał, niby chłopak bystry, liceum i policealne skończył, ale nie dał rady, a u jedngo wykryli jakieś pikanie na serduszku).

A ci co trafili do policji to najczęściej albo chłopaki co przygodę mieli z zawodowym wojskiem, albo sztukami walki, albo od małego zaintertesowania militarne. Jest też wielu, którzy trafili przypadkowo, nie mieli co robić, poszli do policji.

Trzeba jednak pamiętać, aby każdy policjant był wykształcony i inteligentny, to musi dużo zarabiać, poza tym jest wielu po szkołach polcyjnych i to są naprawdę bystre chłopaki i dziewczyny, ale tacy trafiają do ważniejszych funkcji.

Poza tym nic się nie stało, jak posiedzaił 2 godziny na komisariacie, poczuł że policja pracuje.

Policja nie jest od rozpieszczania, kontroluje, sprawdza, wypuszcza albo zatrzymuje. Co mieli go przepraszać za pracę którą wykonują. A Wy nauczyciele przepraszacie jak dzieciak matury nei zda, a Wy taksówkarze przepraszacie za to że śmeirdzi papierosami w aucie i benzyną na drodze, a Wy ..., NO! Kurdę! Rozemocjonowałem się.

Ale fantasta z Ciebie. Mógłbyś baśnie dzieciom pisać. Może zastanów się na tą propozycją. Policjantów nie krzywdź takimi wypowiedziami.
p
pietras
jak to sami spisują ? z czego? z tego co go ukradli ? no weź pomyśl przed napisaniem,.
w
widerldg geog)
Myszka miki to i rozumek proporcjonalny.

Do policji idą faktycznie z grubsza rzecz biorąc ludzie, którzy nie byli najlepsi w szkole, nie było za bardzo pomysłu co robić,może więc policja, czemu nie? Znam kilku policjantów, trafili do policji, znam też kilku którzy się starali i nie wyszło. Nie wyszło bo albo zdrowotnie nie dali rady albo sportowo albo IQ niskie (niby pozornie kawał chłopa, wysportowany, ale testu nie zdał, niby chłopak bystry, liceum i policealne skończył, ale nie dał rady, a u jedngo wykryli jakieś pikanie na serduszku).

A ci co trafili do policji to najczęściej albo chłopaki co przygodę mieli z zawodowym wojskiem, albo sztukami walki, albo od małego zaintertesowania militarne. Jest też wielu, którzy trafili przypadkowo, nie mieli co robić, poszli do policji.

Trzeba jednak pamiętać, aby każdy policjant był wykształcony i inteligentny, to musi dużo zarabiać, poza tym jest wielu po szkołach polcyjnych i to są naprawdę bystre chłopaki i dziewczyny, ale tacy trafiają do ważniejszych funkcji.

Poza tym nic się nie stało, jak posiedzaił 2 godziny na komisariacie, poczuł że policja pracuje.

Policja nie jest od rozpieszczania, kontroluje, sprawdza, wypuszcza albo zatrzymuje. Co mieli go przepraszać za pracę którą wykonują. A Wy nauczyciele przepraszacie jak dzieciak matury nei zda, a Wy taksówkarze przepraszacie za to że śmeirdzi papierosami w aucie i benzyną na drodze, a Wy ..., NO! Kurdę! Rozemocjonowałem się.

mam nadzieję, że powiną cię za darmo na dołek albo na izbę wytrzeźwień (a uwierz, że jest to możliwe), tak żebyś "poczuł że policja pracuje". serio ci tego życzę.
Dodaj ogłoszenie