Polacy obawiają się ubóstwa. Inflacja coraz mocniej wpływa na nasze życie

OPRAC.:
Maciej Badowski
Maciej Badowski
48 proc. badanych, przyznaje, że w pandemii zmniejszyła się kwota odłożonych przez nich pieniędzy, a 42 proc. prognozuje, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy poziom ich oszczędności jeszcze bardziej spadnie.
48 proc. badanych, przyznaje, że w pandemii zmniejszyła się kwota odłożonych przez nich pieniędzy, a 42 proc. prognozuje, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy poziom ich oszczędności jeszcze bardziej spadnie. Fot. Mariusz Kapala / Gazeta Lubuska
Udostępnij:
Co trzeci Polak obawia się ubóstwa i tego, że w ciągu roku sytuacja finansowa jego rodziny ulegnie pogorszeniu. Z drugiej strony 64 proc. Polaków twierdzi, że stać ich na wiele, choć nie na wszystko. - Gwałtowne podwyżki cen spowodowały, że oszczędności Polaków zaczęły topnieć – komentuje ekspert.

Ponad rok temu blisko co czarty Polak deklarował, że nie ma odłożonych pieniędzy na czarną godzinę. Obecnie brak jakiejkolwiek poduszki finansowej deklaruje już 43 proc. naszych rodaków. Ponadto większość z nas uważa, że ich sytuacja finansowa w pandemii uległa pogorszeniu, a jedna trzecia przewiduje pogorszenie w najbliższym roku- wynika z badania Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej „Portfel statystycznego Polaka w pandemii”. Natomiast 50 proc. potwierdziło, że ma odłożone na czarną godzinę dodatkowe środki finansowe.

W teorii wiemy, że musimy oszczędzać, w praktyce- nie oszczędzamy

48 proc. badanych, przyznaje, że w pandemii zmniejszyła się kwota odłożonych przez nich pieniędzy, a 42 proc. prognozuje, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy poziom ich oszczędności jeszcze bardziej spadnie. Z drugiej strony 15 proc. ankietowanych wskazało, że poziom ich oszczędności wzrósł. Odsetek optymistów, którzy uważają, że uda im się pomnożyć zaoszczędzone środki w najbliższym czasie, sięga 18 proc.

– Wydawać by się mogło, że pandemia i związane z nią ograniczenia, powinny sprzyjać odkładaniu pieniędzy. I tak było na samym początku, gdy jeszcze nie wiedzieliśmy co nas czeka i ile to potrwa– komentuje Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej. - Później Polacy znów szturmem ruszyli do sklepów, konsumpcja wzrosła, zaczęliśmy znowu podróżować, chodzić do restauracji, pieniądz wrócił do obiegu. Chętnie robiliśmy remonty w domach, a zakupy w sklepach stacjonarnych ustąpiły miejsca internetowym- dodaje.

Ekspert wskazuje, że w ślad za wzmożonym konsumpcjonizmem zaczęło podążać też inne niebezpieczeństwo, czyli rosnąca inflacja. - Gwałtowne podwyżki cen spowodowały, że oszczędności Polaków zaczęły topnieć – przyznaje Łącki.

Pandemia ogranicza nasze wydatki

Polacy nie najlepiej oceniają swoją bieżącą sytuację finansową- 7 proc. przyznaje, że ma tyle pieniędzy, że stać ich na wszystko. 64 proc. badanych stać na wiele, ale nie na wszystko, natomiast 27 proc. respondentów ocenia swoją sytuację jako złą. Z kolei do bardzo złej sytuacji, kiedy środki nie wystarczają na najpotrzebniejsze rzeczy, przyznaje się 2 proc. badanych.

– Co czwarte gospodarstwo w Polsce musi bardzo ograniczać swoje wydatki. Zdecydowanie najgorzej o swojej sytuacji finansowej mówią osoby słabiej wykształcone oraz starsze, a także osoby z najmniejszych gospodarstw domowych. Podwyżki cen energii elektrycznej, gazu czy produktów spożywczych mogą więc w większym stopniu dotknąć właśnie te gospodarstwa domowe i wpłynąć jeszcze mocniej na ich fatalną kondycję – komentuje ekspert.

Sytuacja bez zmian lub gorsza

45 proc. Polaków przyznaje, że sytuacja finansowa ich gospodarstwa domowego w pandemii uległa pogorszeniu, a 43 proc. przyznaje, że się nie zmieniała. jest zdania, że w ogóle się nie zmieniła. Na to, że sytuacja się poprawiła – wskazuje tylko co ósmy badany.

Najczęściej wskazywanym powodem pogorszenia się sytuacji finansowej jest wzrost cen produktów i usług (82 proc. wskazań) i zwiększenie bieżących wydatków (52 proc.). Z kolei dla Polaków, którzy deklarują poprawę sytuacji finansowej, duże znaczenie miało zwiększenie ich zarobków, czyli np. podwyżka w pracy (46 proc.), bądź pozyskanie dodatkowych źródeł dochodu (36 proc.).

Na pytanie „Jak zmieni się sytuacja finansowa Twojego gospodarstwa domowego w ciągu najbliższego roku?”, 44 proc. badanych odpowiada, że pozostanie bez zmian, a 33 proc. – że się pogorszy. Tylko co piąty jest całkowicie spokojny o swoją finansową przyszłość. Jednocześnie 38 proc. badanych obawia się biedy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Środki z KPO obniżą inflację - komentarz

Wideo

Materiał oryginalny: Polacy obawiają się ubóstwa. Inflacja coraz mocniej wpływa na nasze życie - Strefa Biznesu

Komentarze 6

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
nie ma nic wiec mam na to wyje.bane
P
PR
Partia PiS uchwali dekret o powszechnym dobrobycie a TVPiS to ogłosi.

Suweren w to uwierzy i będzie fajnie
O
Ośmiorniczki Jarka
Ulga podatkowa w ramach Polskiego Ładu umożliwia właścicielom dworków czy pałacyków obniżenie podatku nawet do zera. By żyło się lepiej PiS-owym „obajtkom”. A tak jechali po PO tymi ośmiorniczkami...
J
Jerzy
PiS chwilowo polepszył sytuację finansową Polaków. Niestety - jak za Gierka. Na kredyt. Jeśli sytuacja gospodarcza będzie się pogarszać, to na taczkach wyjadą. Prosto do Wenezueli.
R
Rządy PiS = kataklizm !!!
Podły bezład.

By pisiorom żyło się lepiej.

Ale każdy może odliczyć pałacyk od podatku.
G
Gość
A o życie już się nie martwią ?
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie