Pogoń i Raków nie mogą złożyć broni, ale Legię może zatrzymać tylko (?) kataklizm

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Pogoń i Raków nie mogą złożyć broni, ale Legię może zatrzymać tylko (?) kataklizm
Pogoń i Raków nie mogą złożyć broni, ale Legię może zatrzymać tylko (?) kataklizm Mateusz Kostrzewa/Legia.com
Dziesięć kolejek przed końcem sezonu PKO Ekstraklasy Legia Warszawa ma siedem punktów więcej niż druga Pogoń Szczecin i trzeci Raków Częstochowa, które straciły impet, a do jej składu wracają kluczowi gracze. Losy mistrzostwa Polski wydają się przesądzone?

W Legii nigdy nie jest tak dobrze, ani tak źle, jak się mówi i pisze - powtarzał zwolniony ze stołecznego klubu we wrześniu Aleksandar Vuković. Jednak są argumenty, że wkrótce Serb jako trener będzie miał na koncie trzecie mistrzostwo Polski. W sześciu tegorocznych kolejkach ekipa jego następcy, Czesława Michniewicza, zdobyła 13 punktów na 18 możliwych. Do składu po kontuzji wrócił najskuteczniejszy strzelec ligi Tomas Pekhart (15 goli), a po pauzie za kartki mogą grać motor napędowy drużyny Luquinhas i jej tempomat Andre Martins. Ponadto formę z jesieni straciły Pogoń Szczecin i Raków Częstochowa, które w tym sezonie prowadziły w lidze, ale w tym roku uzbierały tylko po siedem pkt.

- Czy po 20. kolejce emocje w rywalizacji o mistrzostwo Polski opadły? Tak, już po wszystkim, tylko kataklizm mógłby sprawić, że Legia nie obroni tytułu - nie miał wątpliwości były piłkarz stołecznego klubu oraz m.in. Lecha Poznań i Stomilu Olsztyn Sylwester Czereszewski. - Jak zwykle wiosną mamy zadyszkę drużyn, które dobrze grały jesienią. Same wręczają mistrzostwo Legii. Ta nie gra widowiskowo, ale jest skuteczna. Na ekstraklasę to wystarczy.

- Nie chciałbym, żeby emocje się już skończyły - stwierdził były napastnik Pogoni i Legii Jacek Cyzio. - Im więcej drużyn walczących o mistrza, tym liga jest bardziej atrakcyjna. Mam nadzieję, że Raków, a zwłaszcza Pogoń, której też kibicuję, odbudują się. Choć Legia ma mocną kadrę i siedem punktów przewagi to dużo, to potrafi dać plamę, jak u siebie z Piastem Gliwice w Pucharze Polski. Dla bezstronnego kibica byłoby fajnie, żeby potraciła punkty. Jednak na tę chwilę nic nie wskazuje na to, by tak się stało. Zanosi się na to, że dalej będzie powiększać przewagę i na trzy-cztery kolejki przed końcem sezonu zostanie mistrzem.

- A ja uważam, że nie! - nie zgodził się były obrońca m.in. Legii i Śląska Wrocław Zbigniew Mandziejewicz. - OK, Pogoń i Raków złapały zadyszkę, ale dobrze grają w piłkę, brakuje im szczęścia i skuteczności. Legii zdarzyły się już sezony, że trwoniła tak dużą przewagę.

Co zmieniło się w grze Rakowa i Pogoni, że wiosną nie zdobywają punktów jak wcześniej? - Trudno powiedzieć, jeśli nie jesteśmy wewnątrz drużyny - zaznaczył Mandziejewicz, który w latach 90. grał ze stołecznym klubem w Lidze Mistrzów. - Ale w oko kłuje przede wszystkim problemy z wykończeniem akcji i brak skuteczności.

- Może coś się wydarzyło w trakcie okresu przygotowawczego? A może klub przerosła perspektywa walki o czołowe lokaty? - zastanawiał się Cyzio, który ma na koncie dwa krajowe puchary, Polski z Legią i Turcji z Trabzonsporem. - W każdym razie Raków jest niespodzianką na plus. Po awansie do ekstraklasy drugi sezon jest w czołówce. Jednak prędzej czy później zwykle przychodzi obniżka formy. Kosta Runjaić i Marek Papszun są doświadczonymi trenerami i dla atrakcyjności rozgrywek trzymam kciuki, żeby ich drużyny wróciły do dobrej gry i nie dawały spokoju Legii.

W pozostałych dziesięciu kolejkach legioniści podejmą Pogonią, z kolei ta gościć będzie Raków. Na wpadkach Rakowa i Pogoni korzysta kolejna grupa pościgowa. Czwarta jest Lechia Gdańsk, która traci do nich pięć punktów. Sześć punktów więcej od Rakowa w tym roku zdobył Piast Gliwice (dziewiąte miejsce i osiem pkt straty), a cztery - Lechia (czwarte, pięć pkt) i Lech (szóste, siedem pkt). Ten ostatni zmierzy się jeszcze m.in. z Legią, Rakowem i Lechią.

- Liczę, że Piast namiesza, choć nie wiem, czy starczy mu kolejek. Gra konsekwentnie w defensywie i regularnie punktuje. Szkoda początku sezonu, gdzie stracił najwięcej. Oczywiście mowa o miejscach dwa-trzy, bo pierwsze jest poza zasięgiem. Większość stawiała na Lecha, ja też, że odpali wiosną, ale coś tam nie zagrało - ocenił Czereszewski, który w sezonie 1997/98 jako legionista został królem strzelców ekstraklasy.

- Lecha bym nie skreślał - zaznaczył Cyzio, który 30 lat temu w barwach Legii pokonał w ćwierćfinale Pucharu Zdobywców Pucharów Sampdorię. - Zaczął gonić, miejmy nadzieję, że nie straci impetu. Podobnie jak Piast. Jeśli dalej będą tak zdobywać punkty, a Raków i Pogoń się nie przebudzą, to rywalizacja o grę w europejskich pucharach będzie zacięta.

Spokojnie do wszystkiego podchodzi Mandziejewicz. - Popatrzmy na poprzedni tydzień. Raków pokonał Lecha w Pucharze Polski, Lech ograł Pogoń w lidze, a na początku gry w tym roku Pogoń wygrała z Rakowem. Możliwe jest więc wszystko. Zwłaszcza, że nie ma w lidze drużyny, która jest ustabilizowana.

Sprawa jest otwarta także w kwestii spadku. - Dobrze, że nie ma jednego autsajdera i żadna z drużyn nie może czuć się pewnie - docenił Cyzio, który jest zaskoczony 14. pozycją Cracovii. - Przedziwna sytuacja panuje w klubie, w którym niemal się wychowałem. Trener podaje się do dymisji, ta zostaje przyjęta, a mimo to dalej prowadzi zespół. Nie wiem, ale mam wrażenie, że jeśli szkoleniowiec dochodzi do wniosku, że nie jest w stanie nic więcej wycisnąć z drużyny, to wątpię, że pozostanie na stanowisku przyniesie korzyści. Ale i tak trzymam kciuki za Michała Probierza.

Czereszewski: - Wcześniej wydawało się, że spadkowiczem będzie Podbeskidzie Bielsko-Biała, ale zmiana trenera odmieniła zespół. Dziś to Stal musi się wziąć za siebie. W zespole brakuje jakości. Walczy, jak każda ekipa prowadzona przez Leszka Ojrzyńskiego, ale w tylu meczach to nie wystarczy.

Do czasu przerwy na mecze drużyn narodowych odbędą się jeszcze dwie ligowe kolejki. Pozostałe osiem zostały zaplanowane do 16 maja.

JUŻ IDZIESZ? MOŻE CIĘ ZAINTERESUJE:

Tokio Flesz

Wideo

Materiał oryginalny: Pogoń i Raków nie mogą złożyć broni, ale Legię może zatrzymać tylko (?) kataklizm - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie