Pododdział dziecięcy w bielskim szpitalu. Maluchy mają piękniej

Janusz Bakunowicz jbakunowicz@poranny.pl tel. 085 730 34 90
Ostatnie cięcie należało do Bożeny Grotowicz, dyrektor bielskiego szpitala. W czwartek oficjalnie otwarto wyremontowany oddział dziecięcy
Ostatnie cięcie należało do Bożeny Grotowicz, dyrektor bielskiego szpitala. W czwartek oficjalnie otwarto wyremontowany oddział dziecięcy
Nowe ściany w jasnych, ciepłych kolorach. Nowe łóżeczka dla najmłodszych pacjentów i zaplecze dla opiekunów. Tak wygląda zmodernizowany pododdział dziecięcy w bielskim szpitalu.

Remont i wyposażenie pododdziału dzieci młodszych w bielskim szpitalu kosztował 650 tys. złotych. 300 tys. złotych na modernizację przeznaczyła rada powiatu, drugie tyle wpłynęło z dotacji Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Pieniądze na remont przekazały również lokalne samorządy. Za zebrane pieniądze udało się wyremontować 5 sal, w których można będzie leczyć jednocześnie 11 najmłodszych pacjentów. Oddział ma 2 piętra. Remont i przebudowa odbywały się etapami. W czasie gdy trwały prace - dzieci przebywały w nieremontowanych częściach obiektu.
Podczas przeprowadzania remontu pomyślano również o rodzinach przebywających na pododdziale. Hospitalizowane dzieci mogą przebywać w obecności mam, opiekunów, najbliższej rodziny. Dla nich przeznaczone są specjalnie rozkładane fotele, aneksy kuchenne, łazienki.

Szpital ma też nowy sprzęt. Zakupiono m.in. stanowisko do higieny noworodka, inkubatory, inhalatory i pompy infuzyjne.

Nie żałowali i emeryci

Obok jednej z sal widnieje tabliczka z napisem "Sala nr 3 wyremontowana i wyposażona przez społeczeństwo gminy Wyszki".

- To nie pierwsza sala, zmodernizowana dzięki ofiarności mieszkańców gminy - mówi wójt Ryszard Perkowski. - Wcześniej dzięki datkom społecznym mieszkańców naszej gminy została wyremontowana jedna z sal na oddziale wewnętrznym.

Teraz także mieszkańcy gminy nie pozostali obojętni. W gminie zawiązał się komitet społeczny i zaczęto zbierać pieniądze. Do zbiórki włączyli się sołtysi i nauczyciele.

- Najwięcej dawali emeryci - zdradza Jan Falkowski, dyrektor zespołu Szkół w Wyszkach, jednocześnie przewodniczący komitetu. - Dawali najczęściej po 10 złotych, ale trafiali się bardziej hojni, którzy wyciągali z portfela nawet i po 50 złotych. Większość dawało z potrzeby serca, ponieważ mają dzieci i wnuków, którzy w każdej chwili mogą zostać pacjentami tego oddziału.

By tylko w dobrych warunkach

Łącznie w gminie Wyszki zebrano ponad 14 tys. złotych. Część tych pieniędzy wydano na remont, część na wyposażenie sal.

Coraz częściej w środkach masowego przekazu słyszymy o możliwości prywatyzacji szpitali. Czy może to spotkać bielski szpital i czy pieniądze wydane przez samorządy na remont szpitala nie są pieniędzmi straconymi?

- Dla mnie jest to bez różnicy, czy szpital będzie sprywatyzowany czy nadal pozostanie jako publiczny zakład opieki zdrowotnej - mówi mama siedmioletniego Piotrusia. - Ważnym jest natomiast, czy moje dziecko będzie leczone na dotychczasowych warunkach, czyli za darmo, czy też nie. A pieniądze wydane na remont oddziału na pewno nie są pieniędzmi wyrzuconymi w błoto, bo, czy będzie to szpital prywatny czy też nie, to dzieci i tak będą leczone w znacznie lepszych warunkach.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie