Podlaskie wspiera sport! Ponad 50 klubów z dotacjami od Samorządu Województwa Podlaskiego

opr. mariusz.klimaszewski@polskapress.pl
Ponad 50 klubów otrzyma dotacje na ponad 1 500 000 złotych od Samorządu Województwa Podlaskiego

Województwo Podlaskie wspiera sport. 52 kluby otrzymają dotacje w wysokości ponad 1 500 000 złotych. - Chcemy, żeby sport w naszym regionie rozwijał się nie tylko na tym najwyższym poziomie, ale także w lokalnych rozgrywkach. Jest to niezbędne, aby pokazać potencjał sportowy całego województwa. Dlatego z naszego budżetu przekazujemy rekordowe środki - ponad 1,5 mln zł, również dla tych najmniejszych zespołów. Mamy nadzieję, że takie wsparcie pozwoli działać klubom także w trudnym czasie pandemii – podkreśla marszałek Artur Kosicki.

Najliczniej na konkurs ogłoszony 22 stycznia odpowiedziały drużyny piłkarskie. Największe dofinansowanie spośród tego typu klubów otrzymają reprezentujące region na poziomie centralnym (II Liga) Wigry Suwałki – 90 tys. zł. Środki z budżetu województwa zasilą też drużyny występujące nawet w niższych klasach rozgrywkowych – trzecioligowy Ruch Wysokie Mazowieckie, czwartoligowe zespoły jak np. Tur Bielsk Podlaski czy ŁKS 1926 Łomża, a także reprezentanci najniższych lig w naszym województwie – ligi okręgowej i A Klasy.

Kluby reprezentujące inne dyscypliny także dostaną dotacje. Siatkówka, piłka ręczna, tenis stołowy, koszykówka i rugby to konkurencje, które wykazują duży potencjał w naszym regionie. Największe wsparcie trafi do takich zespołów, jak Tur Basket Bielsk Podlaski, Żubry Białystok, Szczypiorniak Dąbrowa Białostocka, Stowarzyszenie Bestios oraz Rugby Białystok.

Trzeba podkreślić, że jest to kolejna pula wsparcia dla podlaskich zespołów sportowych. Wcześniej łącznie 1 mln zł otrzymało dziewięć klubów, które reprezentują nasze województwo w najwyższych klasach rozgrywkowych w Polsce (m.in. Jagiellonia, Ślepsk czy Lowlanders).

Lech Poznań zmienia trenera: Skorża za Żurawia

Wideo

Materiał oryginalny: Podlaskie wspiera sport! Ponad 50 klubów z dotacjami od Samorządu Województwa Podlaskiego - Gazeta Współczesna

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
www.FederacjaZielonych.pl

Niedawno wyszło na jaw, że Katar prawdopodobnie otrzymał prawo organizacji MŚ 2022 dzięki korupcji i układom. Europol od dłuższego czasu prowadzi śledztwo dotyczące korupcji w futbolu. Policja ma już na liście 380 meczów, w sprawie których prowadzone jest śledztwo. Podejrzane są bowiem 425 osoby, a w tym gronie są działacze, piłkarze, pracownicy klubowi. Okazuje się, że żadne europejskie rozgrywki nie są czyste. Europol dopatrzył się oszustw w spotkaniach w ramach eliminacji do mistrzostw świata i Europy, a także kilku ważnych meczach czołowych lig europejskich. To nie koniec, bo... ustawiono także dwa mecze Ligi Mistrzów! Chodzi m.in. o jeden mecz z udziałem angielskiego klubu, który odbył się w ostatnich trzech lub czterech lat. To jest dzieło grupy przestępczej z Azji, która współpracuje z mafiami działającymi w Europie. Jesteśmy świadkami jednego z największych śledztw w historii futbolu dotyczących ustawiania meczów. Udało nam się odkryć obszerną siatkę przestępczą - mówi dyrektor Europolu Rob Wainwright. Do tej pory aresztowano 50 osób. Podejrzewa się, że handlowanie meczami odbywało się w 15 europejskich krajach.

Ustawianie wyników zawodów sportowych to nie wymysł dzisiejszych czasów. Jak się okazuje, nielegalne praktyki stosowane były już w starożytności. Naukowcom udało się rozszyfrować dokument pochodzący z roku 267. Ku zaskoczeniu archeologów, była to umowa zawarta pomiędzy dwoma nastolatkami, biorącymi udział w prestiżowych zawodach w Egipcie. W kontrakcie ojciec młodzieńca o imieniu Nicantinous godzi się na zapłacenie łapówki trenerom drugiego młodzieńca, Demetriusa. Obaj chłopcy mieli wziąć udział w zapasach podczas finałów 138 zawodów w mieście Antinoopolis. Demetrius podczas walki upadnie trzy razy, po czym podda się. W zamian otrzyma trzy tysiące osiemset srebrnych drachm - przewidywała umowa. Za taką kwotę można było kupić osła. Kontrakt zakładał zapłatę nawet, jeśli sędzia zorientowałby się, że mecz jest ustawiony i przerwał zawody. Naukowcy głowią się tylko, czemu starożytni sportowcy sporządzali pisemne umowy.

w
www.i.Bialystok.pl

http://ibialystok.blogspot.com/2018/09/stadion-grozi-zawaleniem-50-mln-strat-2.html Czy Jagiellonia "szwagra" prezynadęta blokuje rozwój miasta i regionu? Ul. Jurowiecka: „Apartamenty Jagielloni” i Galeria Jurowiecka: Nielegalne samowole budowlane, wybudowane wbrew prawu w korytarzu przewietrzającym miasta i w dolinie rzeki Białej, powodując zalewanie i zatapianie dróg i budynków w okolicy? Zamiast sezonowego stadionu z dachem (który grozi zawaleniem) lepiej byłoby wybudować całoroczną halę widowiskową, kolej miejską czy prawdziwe lotnisko - skorzystałoby z nich nie 20 tys. kiboli a 300 tys. mieszkańców Białegostoku, a może nawet 1 mln 300 tys. mieszkańców województwa, do tego z hali nie tylko dla sportu ale koncertów, targów cały rok bo stadion jesienią i zimą zamiera. „Tylko w takim bananowym kraju jak Polska jest możliwe ograbienie klubu z całego majątku przy aplauzie kibiców”?

Stadion grozi zawaleniem, 50 mln strat, 2 lata opóźnienia? „Magazyn śledczy Anity Gargas”: Prezydent Białegostoku podarował francuskiej firmie 50 mln zł https://www.tvp.info/39092265/magazyn-sledczy-anity-gargas-prezydent-bialegostoku-podarowal-francuskiej-firmie-50-mln-zl Aż 50 mln zł miał stracić Białystok na ugodzie z nierzetelnym francuskim wykonawcą Stadionu Miejskiego, i to mimo, że na prawników wydano w sumie 6,5 mln zł – ustalili reporterzy programu „Magazyn śledczy Anity Gargas”. Co ciekawe, rządzący miastem od 12 lat prezydent Tadeusz Truskolaski miał podjąć decyzję w sprawie ugody, nie zasięgając opinii Rady Miasta. https://vod.tvp.pl/video/magazyn-sledczy-anity-gargas,20092018,38759370 O niekorzystnych dla miasta decyzjach prezydenta Białegostoku. Dlaczego, mimo że władze miasta wydały na prawników astronomiczną sumę 6,5 mln złotych, Białystok stracił na ugodzie z nierzetelnym francuskim wykonawcą aż 50 milionów? Czy zagraniczny koncern potraktowano na preferencyjnych warunkach, podczas gdy lokalni przedsiębiorcy nie mogli liczyć na taryfę ulgową? https://dorzeczy.pl/obserwator-mediow/77692/Magazyn-sledczy-Anity-Gargas-Kontrowersyjne-decyzje-prezydenta-Bialegostoku.html

Dach stadionu w Białymstoku grozi zawaleniem! Tak wynika z pisma jakie wpłynęło do Wojewódzkiego Inspektoratu Budowlanego w Białymstoku. Zawiadomienie wysłała spółka Eiffage Polska Budownictwo. Znany na całym świecie wykonawca konstrukcji stalowych (jej założyciel był spokrewniony z budowniczym Wieży Eiffela przyp.) miał być głównym podwykonawcą konstrukcji dachu, podczas pierwszej fazy stawiania inwestycji. W czerwcu 2011 roku pracownicy Eiffage zeszli z budowy. Władze firmy przeprowadziły ekspertyzę, z której wynikało, że projekt dachu ma wady budowlane i aby go dokończyć trzeba nanieść poprawki w projekcie. Miasto Białystok słysząc to zerwało jednostronnie umowę z francuską firmą. W późniejszym terminie stadion został dokończony (przez konsorcjum Hydrobudowa - OHL), ale wady konstrukcyjne pozostały.

W grudniu 2013 roku na wniosek sądu została wykonana ekspertyza. Jej autorami są pracownicy naukowi Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Gdańskiej.

Najważniejsze zdania z ekspertyzy są druzgocące dla projektantów i inwestora:

- Konstrukcja jest wysoce oryginalnym i prototypowym rozwiązaniem, w którym wizja architektoniczna zdominowała i zepchnęła na drugi plan rozwiązania konstrukcyjne. Naszym zdaniem konstrukcja zadaszenia stadionu jest obarczona mankamentem pierwotnym. Konstrukcja musi pod obciążeniem pionowym wykazywać duże deformacje poziome. W świetle dotychczasowych analiz i zastosowanych rozwiązań projektowych nie możemy uznać konstrukcji zadaszenia za bezpieczną – piszą prof. dr hab. inż Krzysztof Żółtowski i dr hab. inż Piotr Iwicki, którzy opiniowali m.in. PGE Arenę w Gdańsku.

https://1.bp.blogspot.com/-Jn7OJS53RKo/W6hrvjJIDaI/AAAAAAAACaY/3HGb0ggnHvAlgEG1sfWZoSGCPUvTI4xYQCLcBGAs/s1600/dach+stadionu.jpg

Dodaj ogłoszenie