Podlaskie. Wiadomo jakie będą odszkodowania za nieczynne hotele, pensjonaty. Hotelarze: To potrzebna pomoc

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Pixabay
Udostępnij:
W poniedziałek (6.09) podczas konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki i szef MSWiA Mariusz Kamiński przedstawiciele rządu zapowiedzieli, że właściciele m.in. hoteli i pensjonatów ze strefy przygranicznej, w której obowiązuje stan wyjątkowy otrzymają rekompensaty za straty powstał na skutek ograniczenia ich działalności. Według przedstawicieli rządu odszkodowania mają sięgać 65 proc. przychodu z ostatnich miesięcy. - To krok bliski naszym sugestiom - komentują podlascy hotelarze.

Jak mówił wczoraj premier, że projekt ustawy w sprawie rekompensat jest gotowy i w ciągu dwóch dni ma zostać przyjęty przez rząd. W trybie nadzwyczajnym zostanie on skierowany do prac w Sejmie, tak by środki mogły w ciągu najbliższych tygodni trafić do firm (około 250 podmiotów z branży turystyczne, hotelarskiej i gastronomicznej).

Według szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego, rekompensaty dla firm mają wynosić 65 proc. udokumentowanego przychodu z ostatnich trzech miesięcy przed stanem wyjątkowym. Będą je wypłacali wojewodowie, do których trzeba będzie złożyć wniosek. System ma być prosty, by umożliwić szybką wypłatę środków dla przedsiębiorców. W sytuacjach wątpliwych wojewoda będzie mógł dokumenty weryfikować.

Czytaj również: Podlaskie. Hotele, pensjonaty i kwatery agroturystyczne odwołały wrześniowe rezerwacje. Wszyscy licza straty i pytają o odszkodowania

- Podczas sobotniego (3.09) w Białymstoku rozmawialiśmy o naszych sugestiach, co do rekompensat. Mówiliśmy od rekompensatach liczonych od obrotu za czerwiec, lipiec i sierpień. I takie postulaty nasza Izba Gospodarcza Hotelarstwa Polskiego przekazała wojewodzie i wysłała do premiera. Mieliśmy też nadzieję, że rząd zachowa się podobnie, jak przy tarczach finansowych i nie zostawi nas bez pomocy, w sytuacji, gdy działalność hoteli, pensjonatów i innych firm została zamrożona. Dzisiaj słyszałam, że ma to być 65 proc. Czy to będzie satysfakcjonujące, trudno teraz powiedzieć, ale ważne, że rząd coś w naszej sprawie robi. Przy tarczach było 70 proc. kosztów, a tu wyliczono chyba bardziej uniwersalny algorytm, bo koszty każdy ma inne - mówi Andrzej Malinowski, dyrektor Hotelu Żubrówka w Białowieży.

Sądzi, że wariant 65 proc. przychodów jest lepszy niż 70 proc. kosztów liczonych w covidzie. - Cieszymy się, że w ogóle taka propozycja padła, a premier deklaruje, że rząd chce to szybko przeprowadzić - dodaje.

Hotelarze chcieli by odszkodowanie były liczone jako suma trzymiesięcznych przychodów dzielona przez trzy. Suma, która z tego działania wyjdzie ma być rekompensatą za wstrzymanie działalności we wrześniu.

- Ta propozycja wydaje się na uczciwa, bo koszty kosztami (są różne i trudno je ujednolicić), a hotel traci również zysk z czasu zamknięcia. Dlatego ta propozycja wydaje nam się uczciwa. Tym bardziej, że brak gości nie jest winą prowadzących hotele. To skutek odgórnej decyzji administracyjnej. Proceduralnie to trochę potrwa, ale mam nadzieję, że sprawa rekompensat zamknie się w ciągu dwóch tygodni - tłumaczy Andrzej Burkiewicz, dyrektor Regionu Podlaskiego IGHP i właściciel hotelu Warszawa w Augustowie.

Dodaje, że jego hotel może działać normalnie, ale są przypadki, gdy służby graniczne czy wojsko na czas stanu wyjątkowego wynajmują hotelowe pokoje dla swoich funkcjonariuszy. - W takich przypadkach rekompensata może być pomniejszona o te przychody. Łatwo je rozliczyć, a przedsiębiorca zwróci tę różnicę i to jest sprawiedliwe. Najważniejsze, że będzie prosta zasada wypłat rekompensat, które wspomogą branżę. Co do tego nie ma wątpliwości - podkreśla Andrzej Burkiewicz.

- Byłem na sobotnim spotkaniu branży hotelarskiej. Opracowano tam postulaty, które nam przekazano, a my niezwłocznie wysłaliśmy je do MSWiA. Z tego, co słyszałem podczas dzisiejszej wideokonferencji z premierem, sprawa jest na dobrej drodze. Ja zresztą wcześniej sygnalizowałem premierowi, że spotkam się z branżą hotelarską, która chce szybkiego rozwiązania sprawy rekompensat - mówi wojewoda podlaski Bohdan Paszkowski.

Jeśli chodzi o wpłatę pieniędzy, wojewoda przypomina, że wynika to z ustawy z 2002 roku o wyrównywaniu strat w stanie wyjątkowym. - Taka regulacja, więc istnieje, ale o szczegółach odnoszących się do tej konkretnej sytuacji będzie można mówić, gdy pojawią się przepisy rekompensatach - dodaje wojewoda Paszkowski.

Pandemia sprzyja robotyzacji

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
www.i.Bialystok.pl
a np. przewodnicy turystyczni:)?

Dlaczego Podlaski Urząd Marszałkowski przyznaje dotacje uznaniowo, wbrew prawu i kryteriom? Czy ta uznaniowość związana jest z np. krytyką władz, np. dotyczącą nieracjonalnej strategii rozwoju województwa, np. nie uruchomienia linii kolejowej Hajnówka – Białowieża (razem z drogą rowerową wzdłuż torów zamiast projektowanej drogi rowerowej wzdłuż drogi samochodowej z wycinką 4,5 tysiąca drzew w Puszczy Białowieskiej) i braku pociągu Warszawa – Białowieża, dzięki któremu Hajnówka i Białowieża mogłyby stać się drugim turystycznym Zakopanem, absurdalnych wydatków na np. „operę”, koncerty z Polsatem czy promocję wulgaryzmów i narkomanii na Festiwalu UpToDate zamiast np. FestiwalZubra.pl czy „nowego” loga Województwa Podlaskiego plagiatującego logo sieci sklepów Carrefour? A skąd tyle chorób, biedy, bezrobocia? Czemu PiS nie rozliczył afer PO/PSL, staje się arogancki zamiast „słuchać ludzi”? Zamiast promocji np. Białowieży…np. www.FestiwalZubra.pl Wobec braku skutecznej realizacji działań dotychczasowych strategii zakładających wiodącą rolę turystyki i rolnictwa, Podlasie chce udawać „innowacyjność” Warszawy:) Warszawa, Wrocław czy jakiekolwiek inne miasto i województwo w Polsce jest bardziej „przyjazne przedsiębiorcom”, lepiej skomunikowane itp. itd. Bez linii kolejowej do Białowieży czy prawdziwego lotniska w Topolanach dalej będzie skansenem? Podlasie konkuruje jedynie niższymi cenami, co jest krótkotrwałą strategią. Region nie posiada wystarczającego potencjału i zasobów, by dogonić i wyprzedzić liderów tych branż. Młodzi ludzie będą wyjeżdżać do np. Warszawy i za granicę, gdyż w innych branżach mają tam lepsze warunki pracy, kształcenia, rozwoju, wyższe zarobki i możliwości kariery. Wyjątkowość Puszczy Białowieskiej – ostatniego fragmentu naturalnego lasu w Europie, żubry to niewykorzystany potencjał, w przeciwieństwie do innych pomysłów na rozwój regionu jak np. produkcja maszyn rolniczych, usługi informatyczne, szycie bielizny itp. – tego typu działalność prowadzona już jest w innych miejscach na świecie, na większą skalę, na wyższym poziomie zaawansowania i jakości usług i produktów.

Skandal z uznaniowymi dotacjami wbrew prawu Podlaskiego Urzędu Marszałkowskiego: AntyCOVID19 i inne? https://youtu.be/R6jZFgQsA_g
Dodaj ogłoszenie