Podlaskie. Jesienią 1918 roku Białystok był wolny tylko przez trzy dni. Jak nasz region odzyskiwał niepodległość?

Jakub Wróblewski
Jakub Wróblewski
Msza polowa, 22.II.1919 r.
Msza polowa, 22.II.1919 r. Zbiory Muzeum Historycznego w Białymstoku
Tereny dzisiejszego Podlasia zostały podzielone na dwie części – położone na zachód od linii kolejowej Brześć-Grajewo uzyskały niepodległość już 11 listopada, a powiaty na wschód od niej nadal były kontrolowane przez Niemców – mówi Waldemar Tyszuk z Oddziałowego Biura Badań Historycznych IPN w Białymstoku

Jak wyglądało województwo podlaskie po I wojnie światowej?

Latem 1915 roku Rosjanie wycofali się na wschód przed nachodzącymi wojskami niemieckimi. Odwrót połączony był z masową ewakuacją ludności cywilnej (tzw. bieżeństwem) oraz taktyką „spalonej ziemi” – ewakuowano fabryki i sprzęt, infrastrukturę, a czego nie można było wywieźć – niszczono. Wcześniej prowadzono też walki na linii Biebrzy i Narwi, szczególnie w okolicach Twierdzy Osowiec, a na południu – w pobliżu Bielska Podlaskiego. Wkraczający Niemcy prowadzili z kolei rabunkową politykę gospodarczą – nakładali kontrybucje, wycięli tysiące kilometrów kwadratowych lasów, m.in. w Puszczy Knyszyńskiej, Białowieskiej i Augustowskiej. Zniszczenia wojenne oraz rabunkowa polityka gospodarcza okupantów, połączone z ogólnie złym położeniem ludności cywilnej z powodu trwającej od kilku lat wojny spowodowały, że na Podlasiu pojawił się problem głodu.

Jak odzyskiwaliśmy niepodległość w naszym regionie?

Teren dzisiejszego województwa podlaskiego w 1918 roku obejmował leżące przed 1914 r. w Królestwie Kongresowym tereny guberni łomżyńskiej i częściowo suwalskiej, a także częściowo leżące poza kongresówką tereny guberni grodzieńskiej. Dodatkowo gubernia łomżyńska formalnie weszła w skład proklamowanego w akcie 5 listopada 1916 r. i zarządzanego przez Radę Regencyjną Królestwa Polskiego, podległego Niemcom i Austro-Węgrom, ale dysponującego własną administracją oraz symboliczną armią –Polską Siłą Zbrojną. Na terenach na wschód od Królestwa Polskiego stacjonowała niemiecka armia wschodnia Ober-Ost. Zdecydowanie łatwiej odzyskiwanie niepodległości przebiegało zatem na terenach Królestwa Polskiego – 11 listopada niemal na całym obszarze podległym Radzie Regencyjnej doszło do masowego rozbrajania Niemców. Akcja rozbrajania możliwa była dzięki istnieniu struktur Polskiej Organizacji Wojskowej, założonej przez Józefa Piłsudskiego, a także wskutek demoralizacji garnizonów niemieckich, w których powstawały lewicowe, często skomunizowane Rady Żołnierskie wypowiadające posłuszeństwo oficerom. Dodatkowo w rozbrajanie Niemców masowo włączyli się harcerze, byli żołnierze np. korpusów polskich w Rosji i ludność cywilna. Tak było też w Łomży, gdzie dowodzeni przez harcerza i dowódcę POW Leona Kaliwodę członkowie POW rozbroili garnizon niemiecki. Podobne wydarzenia miały miejsce w innych miejscowościach, np. w: Wysokiem Mazowieckiem, Kolnie, Zambrowie, Nowogrodzie. Natomiast w Białymstoku, Grajewie i Sokółce jedynie chwilowo przejęto władzę. Próbowano też to zrobić na terenie pow. bielskiego. Niestety, Niemcy dążyli do utrzymania ważnej strategicznie linii kolejowej Brześć-Grajewo-Prusy Wschodnie, będącej trasą zaopatrzenia, a zarazem ewakuacji niemieckiej Armii Oberst–Ost z Ukrainy. Tereny dzisiejszego Podlasia zostały zatem podzielone na dwie części – tereny położone na zachód od tej linii uzyskały niepodległość już 11 listopada, a powiaty położone na wschód od niej nadal były kontrolowane przez Niemców, co potwierdziła umowa uzgodniona ze stroną polską w drugiej połowie listopada 1918 r.

Dlaczego Białystok nie odzyskał niepodległości 11 listopada?

W Białymstoku podjęto tego dnia próbę wyzwolenia miasta. Władzę próbował przejąć polski Centralny Komitet Narodowy. Zadanie to miał ułatwić fakt, że garnizon niemiecki wypowiedział posłuszeństwo oficerom III Korp.Rez, a władzę objęła Rada Żołnierska, która na komendanta wybrała Polaka o nazwisku Lewandowski. CKN miał także do dyspozycji Samoobronę, której trzonem było kilkudziesięciu byłych żołnierzy i oficerów korpusów polskich w Rosji (dowodzonych min. przez gen. Józefa Dowbor-Muśnickiego), wspartych przez miejscowych aktywistów niepodległościowych, głównie członków Polskiej Organizacji Wojskowej i harcerzy. Białostocka Samoobrona zdołała porozumieć się z Lewandowskim, otrzymała od Niemców broń, w tym maszynową. Pozwoliło to Polakom mieć nadzieję na szybkie opanowanie miasta. Wspomniany komendant miasta Lewandowski wraz z członkiem Samoobrony kapitanem Tylickim oraz aktywistą CKN Marianem Dederko wyjechali do Warszawy w celu uzyskania wskazówek i zorientowania się w sytuacji na terenie Królestwa. Oficer polski wysłany został także do Ostrowi Mazowieckiej, by nawiązać kontakt ze stacjonującym tam oddziałem Polskiej Siły Zbrojnej. W Białymstoku rozdawano broń ochotnikom rekrutującym się głównie spośród robotników i młodzieży. Następnego dnia, tj. 12 listopada, sformowane oddziały polskie przystąpiły do obsadzania najważniejszych budynków w mieście. Zajęto m.in. dworzec oraz składy zaopatrzenia, a żołnierze niemieccy ustępowali ze swoich stanowisk bez walki. Łącznie polskie siły w mieście w dniu 13 listopada szacowano na około 500 osób. Warto jednak pamiętać, że nie licząc byłych „dowborczyków” i członków POW, wchodzących w skład Samoobrony, zdecydowaną większość spośród 500 Polaków stanowili doraźne uzbrojeni cywilne, niemający większych szans w ewentualnym starciu z Niemcami. Delegacja, która wróciła z Warszawy, zapowiedziała, że do miasta wkroczą oddziały polskie w sile 700 żołnierzy. Jednak 14 listopada, gdy przybyły zapowiedziane posiłki, okazało się, że są bardzo skromne i liczą zaledwie ok. 150 żołnierzy. Dowództwo niemieckie nakazało oddziałom III Korpusu Rez., stacjonującemu w Białymstoku i okolicach, opanować sytuację. Sprzyjająca Polakom dotychczas Rada Żołnierska została rozwiązana, a zastąpiła ją nowa rada wierna dowództwu. Świeżo przybyłe oddziały polskie musiały wycofać się do Łap, za tymczasową granicę. Lokalne oddziałki Samoobrony, ochotników oraz robotniczej milicji polskiej zostały rozbrojone bądź rozproszyły się same. Członkowie tych oddziałów, często na własną rękę przedostawali się do formujących się w Łapach oddziałów Wojska Polskiego. Białystok jesienią 1918 r. był zatem wolny tylko przez trzy dni. Na wyzwolenie miasta trzeba było poczekać aż do 19 lutego 1919 r., kiedy Niemcy wycofali się do Prus Wschodnich, a do Białegostoku wkroczyły oddziały dowodzone przez płk. Stanisława Rawicz-Dziewulskiego.

Czy w listopadzie 1918 roku toczyły się w naszym regionie jakieś krwawe walki?

11 listopada, podczas rozbrajania Niemców, w naszym regionie doszło do kilku starć zbrojnych. Przywołać można tu Łomżę, w której dowodzący strukturami POW Leon Kaliwoda został postrzelony podczas próby rozbrojenia żandarmów niemieckich, w wyniku czego zmarł. Do drobnych starć zbrojnych doszło na Kurpiowszczyźnie, a także w okolicach Wysokiego Mazowieckiego. Bardzo aktywne było POW z Tykocina, dowodzone przez Józefa Polaka, które bez walki wyzwoliło 11 listopada 1918 r. wspomniane miasteczko, a następnie – po krótkiej potyczce – rozbroiło posterunek niemiecki na szosie warszawskiej w Rzędzianach, a 13 listopada zaatakowało posterunek oraz tabory niemieckie w pobliżu Fast. W tym ostatnim miejscu tykocińskie POW rozbroiło 120 niemieckich żołnierzy i zdobyło duże ilości sprzętu, a także 70 koni i 34 wozy taborowe. Z kolei w Grajewie możemy mówić o największym sukcesie lokalnego POW – zdobyto tam ok. 500 koni, dwa ckm-y i 800 karabinów. Niestety, w trakcie potyczki zginął 12-letni polski chłopiec. W dodatku Niemcy, podobnie jak w Białymstoku, nie chcieli zgodzić się na przejęcie przez Polaków miasta leżącego na linii Brześć-Prusy Wschodnie i przywrócili swoją władzę w Grajewie. Opuścili je dopiero 20 lutego 1919 r.

Niemcy poddawali się dobrowolnie?

W niektórych miejscach Niemcy nie dawali się rozbroić i krwawo rozprawiali się z Polakami. W Siemiatyczach doszło do walk, w których zginęło kilku członków POW, natomiast w Sokółce w dniach 14-15 listopada Niemcy rozbroili POW oraz rozstrzelali pięciu peowiaków, w tym kpt. Władysława Borowskiego.

Jak wyglądało organizowanie struktur Państwa Polskiego?

Rada Regencyjna w Królestwie Polskim już 7 października 1918 r. proklamowała Niepodległość Polski, jednak nie zakończyło to okupacji niemieckiej i austro-węgierskiej. Ponieważ w październiku 1918 r. widoczny stał się coraz większy rozkład struktur państwowości austro-węgierskiej, jako pierwsze powołano struktury polskiej państwowości w zaborze austriackim. 19 października powstała Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego w Cieszynie, natomiast 28 października 1918 r. – Polska Komisja Likwidacyjna w Krakowie pod przywództwem Wincentego Witosa. Zaktywizowały się też środowiska lewicowe proklamując 7 listopada 1918 r. w Lublinie Tymczasowy Rząd Ludowy na czele z socjalistą Ignacym Daszyńskim. Przełomem był 11 listopada 1918 r., wówczas bowiem w Compiegne pod Paryżem Niemcy podpisały zawieszenie broni, co faktycznie (choć jeszcze nie formalnie) zakończyło I wojnę światową. W Polsce natomiast tego dnia Rada Regencyjna przekazała władzę uwolnionemu z Magdeburga Józefowi Piłsudskiemu, natomiast podległe mu struktury POW rozpoczęły rozbrajanie Niemców. Pamiętać jednak należy, że państwa alianckie w listopadzie 1918 r. nie uznawały władz polskich w Warszawie, a za legalnego przedstawiciela Polski uważały Komitet Narodowy Polski w Paryżu pod przywództwem Romana Dmowskiego. Komitet ten miał do dyspozycji Armię Polską we Francji dowodzoną przez gen. Józefa Hallera, a organizowaną z pomocą Francji i USA. Powstała więc forma dwuwładzy ostatecznie zakończona dopiero w styczniu 1919 r., gdy powołano w Warszawie ponadpartyjny rząd z Ignacym Janem Paderewskim, członkiem KNP w Paryżu jako premierem.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ustawa o wyrównywaniu szans w przygotowaniu - skrót

Materiał oryginalny: Podlaskie. Jesienią 1918 roku Białystok był wolny tylko przez trzy dni. Jak nasz region odzyskiwał niepodległość? - Kurier Poranny

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Nie ma większych łgarzy niż historycy na usługach polityków.

"Niestety, Niemcy dążyli do utrzymania ważnej strategicznie linii kolejowej Brześć-Grajewo-Prusy Wschodnie" To "utrzymanie" było efektem porozumienia Prus z Piłsudskim, który miał zagwarantować bezpieczny powrót wojsk pruskich z terenu objętego rewolucją bolszewicką. Te wojska miały wrócić jak najpóźniej by nie przywlokły rewolucji.

"Rozbrajanie" Niemców było skutkiem podpisania kapitulacji a nie jakichś nadzwyczajnych wyczynów.

Niemcy przygotowywali się do kapitulacji. Były dwie koncepcje jaka ma być Polska. Wygrała ta, którą miał gwarantować Piłsudski, czyli Polska jako naturalna tama przed rewolucją bolszewicką. Tak postanowili i tak zrobili. Tak wyglądało "wywalczenie" niepodległości.

Ciekawsze jest pytanie - jak potoczyłyby się losy świata, gdyby Niemcy nie zapakowali Lenina i jego towarzyszy do specjalnego pociągu i nie zawieźli do Petersburga?
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie