Podlaskie. Choć wcześniej ubiegali się o status uchodźcy w Polsce, nielegalni imigranci uciekają ze szpitali i otwartych ośrodków

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Według danych SG, od początku kryzysu migracyjnego w podlaskich szpitalach przebywało w związku z nielegalnym przekroczeniem granicy polsko-białoruskiej 595 osób. Do tej pory odnotowano trzy przypadki "ucieczek", w tym dwa ze szpitala w Hajnówce.
Według danych SG, od początku kryzysu migracyjnego w podlaskich szpitalach przebywało w związku z nielegalnym przekroczeniem granicy polsko-białoruskiej 595 osób. Do tej pory odnotowano trzy przypadki "ucieczek", w tym dwa ze szpitala w Hajnówce. fot. Piotr Sawczuk/ Polska Press
Udostępnij:
Personel medyczny i prowadzący instytucje pomocowe tłumaczą, że nie mają prawa nikogo więzić. Z kolei Straż Graniczna zbiera kolejne argumenty na potwierdzenie tezy, że nielegalni imigranci to nie uchodźcy szukający bezpiecznej przystani, tylko migranci ekonomiczni, którzy chcą dostać się na zachód Europy.

19 kwietnia ze szpitala w Hajnówce uciekła obywatelka Somalii. Kobieta nielegalnie przekroczyła polsko-białoruską granicę. Została znaleziona trzy dni wcześniej w okolicy Białowieży przez funkcjonariuszy Straży Granicznej, którzy ze względu na zły stan zdrowia cudzoziemki, wezwali pogotowie.

Kobieta deklarowała chęć ubiegania się o ochronę międzynarodową w Polsce. Wniosek miał być przyjęty po powrocie Somalijki ze szpitala. Ta jednak zniknęła. Jak to możliwe?

Funkcjonariusze z reguły są przy takich osobach w szpitalach. W tym przypadku lekarze zadecydowali, że pacjentka będzie wymagała około tygodniowej hospitalizacji. Leżała na intensywnej terapii, czyli w miejscu, gdzie trafiają osoby ciężko chore. Pracownicy szpitala powiadomili nas, że kobieta nie jest w stanie samodzielnie się poruszać, ma uraz nogi, i nie ma potrzeby pilnowania jej - relacjonuje mjr SG Katarzyna Zdanowicz, rzecznik Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej.

I nie była. Według dyrekcji placówki personel absolutnie nie zarzekał się, że Somalijka jest w na tyle ciężkim stanie, że w ogóle nie jest w stanie się poruszać.

Jeśli służby widzą potrzeby nadzorowania takiej osoby, to nadzorują. My nie stwarzamy żadnych problemów - zaznacza Tomasz Musiuk, wicedyrektor szpitala w Hajnówce. - Nasz szpital nie jest ośrodkiem zamkniętym. Nie mamy ani procedur, ani narzędzi do tego, aby przetrzymywać kogokolwiek siłą, czy reagować, gdy chce wyjść ze szpitala. Jedyny nadzór, jaki sprawujemy nad pacjentami, to wyłącznie nadzór leczniczy nad stanem jego zdrowia i życia. Jeśli uznajemy, że osoba, która oddaliła się ze szpitala, może zagrażać sobie lub życiu innych, wtedy musimy poinformować policję. W omawianym przypadku oczywiście powiadomiliśmy Straż Graniczna, że pacjentka - cudzoziemka bez prawa pobytu - opuściła naszą placówkę.

Według danych SG, od sierpnia 2021 r. (czyli od początku kryzysu migracyjnego) do 27 marca 2022 r. w podlaskich szpitalach przebywało w związku z nielegalnym przekroczeniem granicy polsko-białoruskiej 595 osób. Odnotowano trzy przypadki "ucieczek". Przykład Somalijki to pierwszy w tym roku. Wcześniej tj. jesienią 2021 r. - także z hajnowskiego szpitala - zniknął Syryjczyk, a przez okno placówki w Białymstoku uciekła obywatelka Konga po zabiegu.

Dużo gorzej wyglądają statystyki otwartych ośrodków Urzędu do Spraw Cudzoziemców, czy prowadzonych przez organizacje współpracujące ze Strażą Graniczną. Stąd nielegalni imigranci uciekają nagminnie. Była to między innymi 6-osobowa rodzina Irakijczyków wśród której znajdował się sparaliżowany mężczyzna. Mimo objęcia ich pomocą socjalną i specjalistyczną opieką medyczną, w kwietniu wyszli z ośrodka prowadzonego przez białostocką Fundację Dialog. Mogą to zrobić na 48 godzin, ale już nie wrócili.

- Od sierpnia 2021 r. do naszego ośrodka trafiło 309 osób. Z wyjątkiem dwóch rodzin z dziećmi i jednego Senegalczyka, który mieszka u nas obecnie, którzy złożyli wniosek o ochronę międzynarodową i pozostały w Polsce, wszyscy od nas wyjechali - przyznaje Michał Gaweł, prezes Fundacji Dialog. - Ale to zjawisko dotyczy nie tylko naszego ośrodka. Generalnie cudzoziemcy, którzy przekraczają granicę polsko-białoruską, nie są zainteresowani pobytem na terenie Polski. Zapłacili za to, żeby dostać się na zachód Europy do swoich znajomych, bliskich, do swoich społeczności. Gdy tylko mają taką możliwość, realizują swój cel. A my nie możemy nikogo więzić.

Potwierdzają to dane podlaskiej SG. Bezpośrednio do placówek UdSC (w Podkowie Leśnej-Dębaku i Horodle), po przyjęciu wniosku o nadanie statusu uchodźcy w Polsce trafiło około 90 osób, w tym cztery rodziny (22 osoby) ujawnione w marcu br. przy granicy umieszczone tam decyzją sądu. Nie została żadna. Inny sąd zdecydował o umieszczeniu kilku osób w lokalach fundacji „Mała Ojczyzna” z Michałowa. Większość, to znaczy 10 osób, uciekła.

- Raz w tygodniu mieli się zgłaszać do placówki Straży Granicznej w Michałowie. Zrobili to tylko raz - podkreśla mjr Katarzyna Zdanowicz. Dodaje, że imigranci swoim opiekunom mieli powiedzieć pewnego dnia, że idą... zjeść kebab, ale już nie wrócili. Najprawdopodobniej - tak jak inni cudzoziemcy - wyjechali z Polski do Niemiec lub innego kraju Europy Zachodniej.

Od sierpnia 2021 r. do końca marca br. ujawniono około 41 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko- białoruskiej. Jeśli nie zastosowano tzw. push backu (cofnięcia do linii granicy), cudzoziemców zatrzymywano. Do 27 marca br. zatrzymano 2.562. Prowadzono wobec nich czynności administracyjne związane z wydaniem decyzji o zobowiązanie do powrotu lub przyjęciem wniosku o ochronę międzynarodową. Takich wniosków od stycznia 2021 r. do 27 marca 2022 r. w Podlaskim Oddziale SG przyjęto 855 obejmujących 1.644 osób.

Od początku kryzysu migracyjnego wydano 1721 decyzji o zobowiązaniu do opuszczenia terytorium naszego kraju obejmujących 2253 osoby ( w tym organizatorzy w nielegalnym przekraczaniu granicy).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

J. Parys: Zajęcie statków przez władze Doniecka to rodzaj odwetu

Materiał oryginalny: Podlaskie. Choć wcześniej ubiegali się o status uchodźcy w Polsce, nielegalni imigranci uciekają ze szpitali i otwartych ośrodków - Gazeta Współczesna

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie