Jak podkreślał rajdowiec, w Dakarze najważniejsze to, by wytrzymać jak najdłużej.
- Można odpaść już na prologu. Odcinki są bardzo długie, często startujemy o świcie i jedziemy te 700-900 km. I na każdym kilometrze można się wywrócić, zepsuć i zakończyć rajd - mówił Jarosław Kazberuk.
Załoga reprezentująca Białystok przejechała osiem tysięcy kilometrów w bardzo trudnych warunkach i w wysokich temperaturach. Po dwóch tygodniach zmagań ukończyła rywalizację, zajmując 25. miejsce w klasyfikacji klasy Challenger.
- Pojechaliśmy w bardzo dobrym stylu jak na możliwości sprzętu, którym dysponowaliśmy. Myślę, że to miejsce jest naprawdę fajne - przyznał podlaski rajdowiec. - Każdego dnia cały zespół musiał się mocno zmobilizować do tego, żeby zapracować na tę naszą metę. Na koniec, pomimo tego, że to był już dziesiąty raz, mocno ścisnęło mnie za gardło. Bo dojechanie do mety i wyjście na rampę, to wielka rzecz.
Miasto Białystok wsparło udział Jarosława Kazberuka w rajdzie kwotą 100 tys. zł.
- Witamy pana Jarosława po eskapadzie, która na pewno przyniosła wiele wrażeń - mówił Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku. - Start załogi Jarosława Kazberuka był jednocześnie elementem promocji Białegostoku na trasie wydarzenia obserwowanego przez miliony kibiców na całym świecie.
Takie same środki popłynęły z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego.
- Bardzo cieszę się, że województwo podlaskie mogło dołączyć do grona partnerów naszego wspaniałego sportowca - podkreślał marszałek Łukasz Prokorym. - Bardzo doceniamy taki sposób promocji. To pokazuje, że jesteśmy województwem otwartym i że mamy wspaniałych, odważnych mieszkańców.
Rajd Dakar, to najbardziej rozpoznawalny rajd terenowy na świecie. Zawodnicy mierzą się z tysiącami kilometrów wymagających tras, często w warunkach pustynnych, bez zaplecza technicznego na etapach maratońskich. Rywalizacja toczy się w kilku kategoriach, w tym samochodów, motocykli, ciężarówek i quadów, a każdy kilometr oznacza walkę z ekstremalnym wysiłkiem, sprzętem i nawigacją.
Tegoroczne, już 48. zawody zapisały się także w polskich statystykach - na liście startowej znalazło się rekordowo wielu reprezentantów naszego kraju. Do rywalizacji przystąpiło 15 załóg z polskimi licencjami, a łącznie udział wzięło 29 Polaków w rolach kierowców, pilotów i mechaników. Do mety dotarło 14 pojazdów z polskimi nazwiskami.
Tegoroczna edycja Dakaru trwała od 3 do 17 stycznia.
Zobacz też:






