Trudno nie przyznać mu racji, bo Żółto-Czerowni szybko objęli prowadzenie, po golu Sameda Bazdara, a potem bardzo łatwo pozwolili Nafciarzom nie tylko wyrównać, ale i zdobyć drugą bramkę.
- Sami stworzyliśmy sobie problem. Wydaje mi się, że jako doświadczona drużyna, grająca w europejskich pucharach i zazwyczaj dobrze zarządzająca meczem, nie możemy dawać przeciwnikowi takich argumentów - przekonuje w klubowych mediach Jagi Bartłomiej Wdowik. - Rywale nie wykazywali dużej determinacji, żeby wyjść wyżej i nas zaatakować, a skupiali się głównie na kontratakach. Tym bardziej nie możemy tracić takich bramek, bo później bardzo trudno jest odwrócić losy spotkania - dodaje.
Po meczu Jagiellonia - Wisła (1:2). Problemy z stwarzaniem sytuacji
Druga połowa, to piłkarskie "oblężenie Jasnej Góry", w której gra toczyła się głównie na przedpolu bramki Wisły. Tyle, że niewiele z tego wynikało, bo Jagiellonia miała potężne problemy ze stwarzaniem sytuacji strzeleckich.
- Wisła dobrze się broniła. Wiedzieliśmy, że cofnie się do defensywy, ale mimo to musimy znaleźć sposób, żeby się przez to przebić, nawet „wepchnąć” tę bramkę i doprowadzić do remisu, a potem powalczyć o zwycięstwo. Tym razem się nie udało. Mam nadzieję, że w następnym meczu szczęście będzie po naszej stronie - przekonuje Wdowik.
Jagiellonia Białystok. Muszą grać tak, jak z Katowicami
Jagiellończycy są pod koniec serii czerech spotkań u siebie i trudno być zadowolonym z ich dorobku w ostatnich występach na Chorten Arenie:
Piast Gliwice 1:2
GKS Katowice 2:1
Wisła Płock 1:2.
- Myślę, że każdy mecz ma swoje oblicze. Podejście, jakie pokazaliśmy w spotkaniu z GKS-em, powinno nam towarzyszyć: agresywna gra, wysoki pressing, odpowiednie nastawienie od początku. Tego właśnie zabrakło w meczu z Piastem. Dzisiaj brakowało też takiego boiskowego cwaniactwa, przy korzystnym wyniku powinniśmy lepiej zarządzać spotkaniem i być bardziej czujni na kontrataki - zaznacza lewy obrońca Jagi.
W rozgrywkach PKO Ekstraklasy nastąpi teraz przerwa reprezentacyjna, a Jagiellonia kolejny mecz rozegra 4 kwietnia (Wielka Sobota), kiedy podejmie na Chorten Arenie Lecha Poznań.



