Po katastrofie w Alfie

Marta Gawina (sj) mgawina@poranny.pl tel. 085 748 95 13
Tak wyglądała feralna ściana zewnętrzna budynku fabryki Beckera 25 lutego 2008 roku. Taki był ten mur.
Tak wyglądała feralna ściana zewnętrzna budynku fabryki Beckera 25 lutego 2008 roku. Taki był ten mur. fot. Czytelnika
Udostępnij:
Raz stuknąłem młotkiem, a z tej ściany odpadło kilka cegieł. Też mogłem zginąć. Pracowałem tam kilka dni przed wypadkiem - mówi 21-letni chłopak.

Był inny wypadek

Był inny wypadek

Wtorkowa katastrofa to nie pierwszy wypadek przy pracy w budowanej galerii Alfa. W listopadzie 2007 roku na zewnątrz budynku również 25-letni robotnik układał docieplenie. Stał na rusztowaniu i spadł z wysokości ponad 10 metrów. Mężczyzna z połamaną miednicą trafił do szpitala.

Poszliśmy z kolegą na stary budynek przed dwoma tygodniami. Byłem tam potem jeszcze raz przed katastrofą - przypomina sobie białostoczanin, który pracował w galerii Alfa. Ich firma była podwykonawcą. Wstawiali okna.

A we wtorek dowiedzieli się o katastrofie. Runęła jedna ze ścian, ta, przy której oni pracowali i robili sobie zdjęcia. Pod gruzami znalazło się dwóch robotników. Jeden, 25-letni Kuba, zginął.

Czy stuletnia zaprawa była z gliny i piasku?

- Na początku wydawało się nam, że budynek wygląda na w miarę solidny. Dopóki nie zaczęliśmy montować okien. Musieliśmy skuć kawałek ściany, żeby weszły. I szok! Po jednym stuknięciu młotkiem odpadało pięć, sześć cegieł. Mogły być one wiązane na glinę i piasek. Wprost nie mogliśmy się nadziwić, że te ściany jeszcze stoją - opowiadał wczoraj w redakcji 21-latek.

Pamiętał, że od kierownika budowy galerii usłyszeli tylko, że trzeba nakładać kask.

- Tego akurat bardzo pilnowali. Jak ktoś chodził bez niego, zaraz był karany - dodawał starszy kolega.

Ale nie zauważyli, by ktoś zwracał uwagę, gdy ze starych ścian leciały cegły. Ze wszystkich.

- My też nikomu o tym nie mówiliśmy. To nie było przecież nasze stałe miejsce pracy. Ale byliśmy pewni, jak wszyscy pracownicy, że ktoś to sprawdził: wytrzymałość konstrukcji, jaki jest nacisk. My jesteśmy tylko robotnikami, a nie ekspertami - tłumaczyli nam wczoraj. Wtorkowa tragedia była dla nich wstrząsem.

- Każdy z nas mógłby być na miejscu tego Kuby, który zginął - twierdzili.

Już tam nie wrócą

- Dlatego ja już tam nie wrócę - zapowiedział 21-latek.

Jak będzie z innymi? Wielu pewnie nie zostawi pracy. Nie trzeba mieć wykształcenia, a można wyciągnąć nawet trzy tysiące złotych.

- Zawsze kiedy wysyłają nas do jednej czy drugiej galerii, robimy na pamiątkę zdjęcia. Więc popatrzcie, jak wyglądała ta ściana - zakończył autor fotografii, które dziś publikujemy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
stefan
Jeśli do murowania używano zaprawy glinowej, to logiczne jest, że była tam glina i piasek
c
chłopiec z Bojar
Wielkie zamieszanie!Na pewno każdą ofiarę żal kiedy tragicznie ginie tylko czy ta katastrofa ma być pożywką dla społeczeństwa i mediów????....A takie wrażenie odczuwam.Białystok znów głośny na cały świat bo stara ściana się zawaliła a nie dlatego że np.kapela z B wygrała konkurs Eurowizji.Ta inwestycja i każda inna mają zaszeregować nas do metropolii a ofiary sie niestety zdarzają.Zapewne inwestor i budowniczy wyciągną wnioski ale na Boga takie rzeczy zdarzają się!Tylko nie róbcie wszyscy z tego wielkeij sensacji bo reklama taka naszemu miastu niepotrzebna.
Jesli wszyscy i zawsze są idealni i nie popełniaja błędów to bierzcie cegły i rzucajcie....
M
Marian
Szkoda chłopaka..tyle w temacie..
n
nn
W dniu 13.03.2008 o 08:04, Wiesio napisał:

To dlaczego nie zgłosiłeś tego od razu nadzorowi budowlanemu czy komukolwiek innemu? Może pomyślałeś że nie będziesz kablował? A kolega stracił życie i wielu innych mogło być poszkodowanych... głupota ludzka nie zna granic i częściowo TY jesteś odpowiedzialny za śmierć kolegi - 21 latku od okien



Wiesio 21 lat to jeszcze dzieciak. Zresztą wykonywał tam tylko 1 pracę. na niego winy nie zwalaj A gdzie był nadzór inwestorski, projektant, inżynierowie i kierownicy budowy. Jeżeli 21 latek pracujący dorywczo bez doświadczenia to zuważył to o tym wiedzieli wszyscy budowlańcy ze stażem. Zresztą ściana się wywaliła bo nie była powiązana z budynkiem stropami, przed budynkiem rok temu były 5 metrowe wykopu i na pewno osłabiło to stare fundamenty i oszło do poluzaowania wiązań cegieł. Kilka razy przechodziłem tamtędy ulicą to wiem i pewnie zaraz okaże się że to ja jestem winny
s
stary
W dniu 13.03.2008 o 08:04, Wiesio napisał:

To dlaczego nie zgłosiłeś tego od razu nadzorowi budowlanemu czy komukolwiek innemu? Może pomyślałeś że nie będziesz kablował? A kolega stracił życie i wielu innych mogło być poszkodowanych... głupota ludzka nie zna granic i częściowo TY jesteś odpowiedzialny za śmierć kolegi - 21 latku od okien



Facet spokojnie , czy jak widzisz że ktoś przebiega ulicę to dzwonisz na policje i go łapiesz, a on nauczy się i zginie.
Młody pracował na budowie ,a nie ma latac po inspektorach.
A najlepiej zwalic wine na Bekera co budował ta fabrykę, czy jeszcze kogoś.
Przeciez ona przetrwała dwie wojny i nalezało zbadać wszystko przed budową , fundamenty , nośnośc ściany itp.
Ale czas gonił .Bo trzeba oddac w terminie . Kiedyś oddawano 22 lipca a 23 zamykano i kończono dziś na budowach oddanych lataja brygady i dalej budują.
A tu widac naruszono konstrukcję .
m
mona
To straszna tragedia... Mój brat też pracuje na tej budowie, ale nie ośmielę się oskarżać nikogo dopóki nie stwierdzą tego eksperci. Być może był to nieszczęśliwy wypadek, być może był to błąd ludzki. Żal tylko młodego człowieka, któy zakończył tak tragicznie życie. Wyrazy współczucia
W
Wiesio
To dlaczego nie zgłosiłeś tego od razu nadzorowi budowlanemu czy komukolwiek innemu? Może pomyślałeś że nie będziesz kablował? A kolega stracił życie i wielu innych mogło być poszkodowanych... głupota ludzka nie zna granic i częściowo TY jesteś odpowiedzialny za śmierć kolegi - 21 latku od okien
Więcej informacji na stronie głównej Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie