Płomień bez dymu

Wojciech Nowicki
Kominki gazowe mają wygląd podobny do kominków tradycyjnych
Kominki gazowe mają wygląd podobny do kominków tradycyjnych
Dokładać opał, skrobać szybę z sadzy i wynosić popiół. Eksploatacja kominka to, poza satysfakcją z ciepła i widoku strzelających za szybą iskier, także obowiązki. Leniwi, ale o romantycznej duszy, wybierają więc bardziej czystą, choć równie elegancką alternatywę dla tradycyjnych palenisk - kominek na prąd lub gaz.

Kominek w domu lub mieszkaniu wymaga odpowiedniego "zaplecza" - przede wszystkim komina do odprowadzania spalin, systemu rur, jeśli chcemy ogrzać cały dom, i składzika na drewno.
Ekokominki, jak czasem określa się opisany poniżej system ogrzewania, goszczą w wielu europejskich i amerykańskich domach już od lat.

Ogień jak żywy

Biokominki już po kilku minutach gotowe są do ogrzewania pomieszczeń. Nie wymagają podłączenia do komina. Możemy je ustawiać wedle naszego upodobania. Jak działa taki system? Żywy ogień rozgrzewa ceramiczne polana przypominające naturalne drewno.
Główną częścią kominka gazowego jest obudowa, najczęściej żeliwna.
Najważniejszy jest palnik, przeznaczony do spalania gazu ziemnego lub płynnego. Ma specjalną konstrukcję, dzięki której płomień do złudzenia przypomina te powstające podczas spalania opału tradycyjnego. Ceramiczne "polanka" imitujące opał, będą się żarzyć jeszcze długo po zgaszeniu palnika.

Grzanie bez komina

Kominek gazowy musi być podłączony do sprawnie działającego komina. Najlepiej z wkładem ze stali kwasoodpornej.
Podłączenie takie nie będzie jednak konieczne. Wersje z zamkniętą komorą spalania są idealnym rozwiązaniem wszędzie tam, gdzie jest gaz, ale nie można korzystać z tradycyjnego komina. Dlaczego? W wyposażonym w przewód powietrzno-spalinowy kominku spaliny wyprowadzane są na zewnątrz budynku. Tym samy kanałem pobierane jest powietrze potrzebne do spalania. Bezpieczeństwo kominków gazowych gwarantuje automatyka. Gdy zgaśnie płomień lub zniknie ciąg, dopływ gazu zostaje zamknięty. Podobnie stanie się w sytuacji, gdy czujniki odnotują zbyt mały poziom tlenu w pomieszczeniu z instalacją.

Bezdymna terapia

Tradycyjne źródła ciepła wysuszają powietrze. Ale są biokominki, które - zamiast dymu - wydzielają parę wodną. Pali się w nich bioetanolem - specjalnym ekologicznym paliwem przeznaczonym do tego typu rozwiązań. Uzdatniane jest ono dodatkami, dla uzyskania pięknego, bliskiego naturze płomienia, o nasyconej barwie pomarańczowożółtej.
Biopaliwo wlewa się do metalowych pojemników, których specjalna dwuwarstwowa konstrukcja zapobiega wyciekom. Biokominki często wyposażone są też w deflektor. Kieruje on strumień ciepłego powietrza w wybraną przez nas stronę. Jednak nie ma co liczyć na ogrzanie nim całego mieszkania.
Biokominki podnoszą wilgotność powietrza w mieszkaniu. A takim powietrzem oddycha się lżej. Można umieścić w nich np. naczynie z preparatem do aromaterapii.
Na rynku dostępne są zarówno modele wolnostojące, jak i przeznaczone do powieszenia na ścianie. Ich obudowa może być szklana, metalowa, ceramiczna, kamienna, a nawet drewniana. Palenisko zwykle wykonane jest ze stali nierdzewnej, wyposażone w zasuwę regulującą intensywność płomienia.

Z pilotem na prąd

Modele takich kominków mają zwykle kilkustopniową regulację mocy grzewczej. Bez problemu wybierzemy wersję sterowaną pilotem. Można też włączyć sam efekt świetlny - bez ogrzewania. A latem, gdy tradycyjny kominek obrasta kurzem, jego odpowiednik na prąd zapewni nam miły powiew chłodnego powietrza.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie