W białostockim lokalu Koku Sushi przy Rynku Kościuszki między godz. 12 a 16 na klientów czeka zastawiony bufet. Można się częstować do woli, a mimo to płacić tylko 29 zł. To pierwsza taka oferta w Polsce.

Zobacz galerię
Lokal w centrum Białegostoku działa od pół roku. Od kilku tygodni w dni robocze, w samo południe, na bufecie pachnie i kusi to, co kuchnia tego dnia ma najlepszego, a więc pięknie wyeksponowane japońskie przekąski (spring rollsy, pierożki, kimchi), zupy np. miso lub sezonowa (tej jesieni dyniowa), różnorodne rolki sushi, a także deser. Przychodząc na lunch klient może wybrać co chce i w dowolnej ilości.

Czytaj też: Koku Sushi. Największa franczyza barów sushi ma korzenie w Białymstoku. Pierwszy lokal klasy premium oficjalnie otwarty

Osoby wychodzące z pracy na lunch chcą zjeść smacznie, zdrowo, niedrogo i szybko. Tymczasem jeżeli posiłek ma być świeżo przygotowany, trzeba na niego zazwyczaj poczekać co najmniej kwadrans.

- Lunch sushi rozwiązuje ten problem. Przygotowuje się go wcześniej, podaje na zimno. Dokładnie w samo południe bufet wydaje dania i czeka na głodnych. Nawet jeśli klient ma tylko kilkanaście minut, u nas jest w stanie wybrać sobie to, co lubi i zjeść świeży, wartościowy posiłek – mówi Urszula Olechno, współwłaścicielka Koku Sushi. – Wpadliśmy na pomysł z otwartym barem, ponieważ sami z mężem najczęściej jadamy poza domem i przeważnie bardzo się spieszymy. Oczekiwanie na wydanie dania dłuży się wtedy w nieskończoność…

Na bufecie w Koku Sushi serwowane są rolki, których trudno szukać w karcie. Próbując sushi w porze lunchu można się spodziewać kulinarnych eksperymentów i najnowszych fascynacji Sushi Chef'a, który ma tu pole do popisu. Serwuje więc bardziej wymyślne rolki z egzotycznymi składnikami jak np. smażony lotos, wakame goma, czy śliwkowy hoisin. Jest to też okazja, by spróbować czegoś, czego byśmy nie zaryzykowali przy zamówieniu zestawu z karty. Można bowiem wziąć na talerz po jednym kawałku każdego rodzaju rolki i posmakować nawet tego, co na pierwszy rzut oka wydaje nam się dość osobliwe. Daje to możliwość poznania nietypowych zestawień smaków i niecodziennych dodatków. Właściciele lokalu zapewniają, że przez cały czas lunchu, czyli w godzinach od 12 do 16 bufet będzie pełny i na bieżąco uzupełniany.

Czytaj też: Białystok. Koku Sushi idzie w Polskę

Koku Sushi
to największa sieć serwująca japońskie jedzenie w kraju. Pod jej szyldem działa 20 lokali w 17 miastach. Pierwszy sushi bar powstał 15 lat temu w Białymstoku. Dzięki restauracjom sieci mogli dowiedzieć się na przykład, że sushi tłumaczy się jako zakwaszony ryż, a shasimi to surowa ryba. Samo słowo koku oznacza zaś jednostkę miary. Określa się nią roczną porcję ryżu jaką zjada przeciętny Japończyk. W koku podawano także ładowność statków krążących z żywnością między wyspami kraju kwitnącej wiśni. Sieć z Białegostoku przez ostatni rok wydała we wszystkich swoich lokalach 144 tony ryżu.