PKS Suwałki. Tak dla komunalizacji.

(yes) Gazeta Współczesna
Zarząd PKS S.A. przygotował plan naprawczy, który przewiduje zlikwidowanie przeszło 50 etatów. W lutym z rozkładu jazdy wykreślonych zostało ponad 30 kursów.
Zarząd PKS S.A. przygotował plan naprawczy, który przewiduje zlikwidowanie przeszło 50 etatów. W lutym z rozkładu jazdy wykreślonych zostało ponad 30 kursów.
Jutrzejsze spotkanie w Urzędzie Marszałkowskim pokaże, czy samorząd województwa podlaskiego jest zainteresowany przejęciem spółek PKS w Suwałkach, Białymstoku, Łomży, Zambrowie i Siemiatyczach.

Wcześniej na komunalizację firm wstępnie zgadzały się władze poszczególnych miast. Nieodpłatne przekazanie akcji proponował im resort Skarbu Państwa.

Zobacz: PKS jak kurier

Suwałki szybko wyraziły zainteresowanie takim rozwiązaniem. Zdecydowanie opowiedzieli się za nim wszyscy radni.

– Taką decyzję trzeba podjąć chociażby ze względów społecznych – tłumaczył wiceprezydent Czesław Renkiewicz. – To duża firma, a jej ewentualna prywatyzacja spowodowałaby liczne zwolnienia.

Wariant komunalizacji poparły wszystkie z sześciu działających w PKS związków zawodowych.

Renkiewicz zaznaczał jednak, że spółka musi być samowystarczalna i zbilansować swoją działalność. Tymczasem deficyt za ubiegły rok wyniósł około 700 tys. zł.

Zarząd PKS S.A. przygotował plan naprawczy, który przewiduje zlikwidowanie przeszło 50 etatów. W lutym z rozkładu jazdy wykreślonych zostało ponad 30 kursów.

Wejście do gry urzędu marszałkowskiego, które nastąpiło zaledwie przed kilkoma dniami, kompletnie zaskoczyło pracowników i wywołało niezadowolenie.

– Nie rozumiem, dlaczego. Przecież byłoby to najbardziej racjonalne rozwiązanie – przekonuje Stanisław Biłda, prezes zarządu PKS S.A. w Suwałkach. – Poszczególne spółki mogłyby współpracować, koordynować swoje działania.

– Z punktu prezesa jest to pewnie rozwiązanie dobre. Należy do Platformy Obywatelskiej, czyli partii rządzącej w województwie. Liczy, że zostanie na dotychczasowym stołku. My jednak wolimy komunalizację przez miasto – odpowiada Jarosław Żaborowski, prze- wodniczący Samorządnego Niezależnego Związku Zawodowego Pracowników PKS.

Inny związkowiec też nie kryje obaw.

– Nasze mercedesy pojechałyby pewnie do Białegostoku, a nam zostanie złom – mówi.

 

Konieczny zakaz eksportu drewna, inaczej wiele firm upadnie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie