Jak donosi Mateusz Borek na ostatniej prostej jest sprowadzenie do Widzewa reprezentacja Polski Przemysława Wiśniewskiego. Cena, jaką Widzew zapłaci włoskiej Spezii to około 4 milionów euro. Wcześniej do łódzkiego zespołu trafili już:
Osman Bukari (za 5 milionów euro)
Emil Konrvig (za 3,5 mln euro)
Carlos Isaac (za 1 mln euro)
Christopher Cheng (za 900 tys. euro)
Bartłomiej Drągowski (za 300 tys. euro).
Jeśli do skutku dojdzie pozyskanie Wiśniewskiego, to kwota, jaką Widzew wyda na zimowe transfery będzie większa niż budżety na cały sezon wielu klubów z PKO Ekstraklasy, wliczając w to Jagiellonię. Używając terminologii wędkarskiej, łodzianie przy reszcie zespołów to jak szczupak przy płotkach.
Kadra łódzkiego zespołu już jesienią nie była słaba, a dopiero 15. miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy określano jako grubo poniżej możliwości. Teraz kibice Widzewa oczekują szybkiego marszu drużyny trenera Igora Jovicevicia w górę klasyfikacji. Oby nie zaczął się on już 31 stycznia w meczu z Żółto-Czerwonymi.

