Piotr Głażewski wygrał. Albańczyk nie miał szans

Wojciech Konończuk
Paweł Głażewski na zawodowym ringu nie przegrał  żadnej z 15 stoczonych dotąd walk.
Paweł Głażewski na zawodowym ringu nie przegrał żadnej z 15 stoczonych dotąd walk. Wojciech Wojtkielewicz/Archiwum
Już 15. zwycięstwo na zawodowym ringu odniósł Paweł Głażewski. Występujący w kategorii półciężkiej białostoczanin pokonał na punkty Albańczyka Oriala Kolaja w walce wieczoru podczas gali w Nowym Dworze Mazowieckim.

Pojedynek miał bardzo jednostronny przebieg, a jedynym atutem Kolaja była odporność na ciosy. Werdykt musiał być bardzo wysoki. Po sześciu rundach Głaz zwyciężył 60:53.

- Jedyne, czego mogę żałować to fakt, że nie wygrałem przed czasem. Już w pierwszej rundzie trafiłem go mocnym ciosem i pojawiła się szansa na szybki nokaut. Niestety, rywal wytrzymał kryzys i dotrwał do gongu na przerwę - opowiada Głażewski.

W narożniku trener Krzysztof Kosedowski polecił białostoczaninowi, by nie szukał jednego, kończącego ciosu, a spróbował lewymi prostymi rozbić gardę Albańczyka.

- Ta taktyka zdawała egzamin. Przeciwnik nie miał szans na przejęcie inicjatywy, a moje lewe go osłabiały - dorzuca podlaski pięściarz.

Głażewski vs Kuziemski - walka możliwa jesienią

Kolejna okazja do wygranej przed czasem nadarzyła się w czwartym starciu. Po krótkim lewym sierpowym Kolaj padł na deski i wydawało się, że rozstrzygnięcie jest blisko. Albańczyk wykazał jednak wielki hart ducha, nie przewrócił się i Głażewski musiał przeboksować pełnych sześć starć.

Pod koniec maja Głaz ma wyjechać do USA na zaproszenie tamtejszych środowisk polonijnych i walczyć podczas gali z innymi znanymi polskimi zawodowcami, jak na przykład Mariusz Wach.

Prawdziwa gratka ma się trafić jesienią. Grupa Babilon Promotion, w której boksuje Głażewski, rzuciła wyzwanie innemu białostockiemu zawodowcowi - Aleksemu Kuziemskiemu. Walka ma być zakontraktowana na dziesięć, bądź 12 rund.

- Szczerze mówiąc wolałbym, żeby najpierw Paweł wygrał z którymś z rywali, którzy ulegli Aleksemu. Ale nie ma sprawy, jeśli oferta finansowa będzie satysfakcjonująca, to przyjmiemy ją - deklaruje Dariusz Snarski z grupy Boxing Production.

Niestety, złą informacją dla podlaskich fanów boksu jest to, że do starcia raczej nie dojdzie w naszym regionie. Najbardziej prawdopodobnym miejscem potyczki jest bowiem Wieliczka.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie