Piosenka o logo - nauczcie się śmiać z siebie

(DOR)
To rada 43-latka, który w Internecie pod pseudonimem Maciej Kaczka, umieścił zabawny montaż obrazków do piosenki własnego autorstwa o białostockim logo.

- Historia o logo chodziła za mną od dłuższego czasu - opowiada Kaczka. Bo z Białymstokiem czuje się związany emocjonalnie. Do naszego miasta przyjechał po studiach.

- Mieszkałem w Starosielcach - wspomina. Ale w 2000 roku wolał przenieść swoje interesy do Krakowa. I przypomina jeden z tytułów lokalnej prasy - "Białystok wypluwa obcych".

Mimo to czuje sentyment do Białegostoku.

- Pierwszy nagrałem piosnkę o Kononowiczu - chwali się. I wspomina, że wtedy też w Internecie poleciało na niego niejedno niecenzuralne słowo. Mimo to, postanowił napisać piosenkę o logo. Jego zdaniem rozpętana wokół symbolu afera jest żenująca.

- W Polsce ludzie śmieją się z rzeczy naprawdę śmiesznych, a logo interesuje głównie białostoczan - uważa Kaczka. Współczuje włodarzom, ale sam nie uważa, że może to kogoś razić spoza Białegostoku.

- Kocham to miasto i go nienawidzę - kończy filozoficznie Kaczka.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Białostoczanin

A ja jestem dumny z tego, że mieszkam w Białymstoku, że jestem Polakiem.
Nie oglądam się na to, co mówią inni, o ile mówią głupoty. Jak np Anglicy, że Polacy zjadają łabędzie, że Polacy zakładali obozy zagłady.
To źle świadczy o nich, a nie o Polakach.
Tak samo, choć zdaję sobie sprawę, ze to inna skala problemu, "olewam" ludzi, którzy dla włąsnego zysku i potrzeby "zaistnienia" wykorzystują "nośne" tematy, sztucznie i całkowicie niepotrzebnie rozdmuchiwane przez media.
Moim skromnym zdaniem powinniśmy my, Polacy, mieszkańcy Białegostoku, ignorowac głupotę, ponieważ w żadnym wypadku nie zasługuje ona na jakąkolwiek uwagę.
Ludzie tracą pracę, nie maja za co opłacić czynszu, nie mają za co żyć, a wy takimi dyrdymałami się zajmujecie?
Litości!
I odrobinę mądrości.
"Igrzysk" bo chleba braknie?
Z każdego człowieka, z każdego miejsca na świecie (miastp, wieś, metropolia) można sobie robić żarty.
Czy to powód do rozdzierania szat?
Ja się śmieję ze śmiesznych rzeczy, ale puste i przykre wywołują tylko smutek i zanowanie.
I wcale nei chodzi mi o logo.
Co mi logo, gdy przychodzą do mnie dzieciaki i opowiadają, jak mają się uczyć, skoro nie mają szans na pracę, na poprawę przyszłosci.
I co?
Poczytają nadmuchane artykuły o logo, o bzdurach na temat miasta, w którym mieszkają i ma im się polepszyć, bo okazuje się, że w mediach, że w Internecie sami kretyni, nie odrózniający spraw istotnych od kabaretowych?

A ja jestem dumny z tego, że jestem białostoczaninem od urodzenia i z dziada pradziada.
Z mojego miast apochodzi pan Kononowicz i pan kosno, a także pan Małaszyński, pani Skorupko (Scoroupco), pani Maciąg....
Pochodzą ludzie znani, podziwiani i cieszący sie poważaniem.
I cóż, w mediach liczy się krwistość tematu, zło króluje nad dobrem, głupota nad madrością.

Temat logo, tkwiący przez kilka tygodni na pierwszym miejscu w aktualnosciach prasowych jest wyrazem głupoty i ograniczoniści dzisiejszych mediów - tym dobitniejszym, gdy pod spodem, jakby mniej ważne, są wiadomosci naprawdę istotne dla nas, zwykłych zjadaczy chleba.

Nie traktujcie nas jak pospólstwo, złaknione rzezi, krwi, igrzysk, choćby poziom tych ostatnich był zuoełnie denny.....
Jestem jednym z mieszkańców białostoczan, którzy żyją własnym życiem i którzy co rano mogą bez wstrętu spojrzeć w lustro, z lekością i czystym sumieniem powiedzieć znajomym i nieznajomym "dzień dobry", bez poczucia zółci i złośliwości.
Czyżbym był jakims nienormalnym wyjatkiem?
W to nei wierzę.
Codziennie spotykam ludzi, którzy nie przeżywają wszystkiego, czym plują nasze media.
A logo?
Skoro nie ma plagiatu, to o co chodzi?
Aż tak media martwią się o opinię ludzi jak widać zakompleksionych, którzy ni eumieją się śmaić z samych siebie i z własnych przywar, szukając "kozła ofiarnego"????
Proszę wybaczyć, że nei dołączę do tego "szacownego" grona.
Białystok, jak każde miasto, każde miejsce na Ziemi, ma swoją historię, swoje teraz, swoją przyszłość.
Uważam, ze my, rodowici białostoczanie, nie powinniśmy przejmowac się niemądrymi, nastawionymi na pustą sensację opiniami.
Bądźmy sobą, bo przecież my nei musimy leczyć kompleksów.
Nie wstydze sie swego miasta, swoich korzeni, swojego akcentu.
Białystok ma swostojny herb, a teraz ma swoje logo. Czy ktokolwiek zna logo Warszawy? Poznania? Krakowa? Wrocławia?

No właśnie!
ps.
Ludzie, skończcie ten temat.
Zajmijcie się czyms konstruktywnym.
Plagiatu nie ma.
I po sprawie.
"z czego się śmiejecie - z siebie samych się śmiejcie" ..... odsyłam do mistrza Gogola.

K
Krates

Tylko patrzeć a Prezydent Miasta Białegostoku wraz z Przewodniczącym Rady Miejskiej Kłusakiem- wyruszą na światowe turnee by promować przebój na całym swiecie.
Trzymajcie się za portfele.

Dodaj ogłoszenie