Piłka nożna. Jagiellończycy grali w reprezentacjach. Sukcesów było niewiele

Wojciech Konończuk
Wojciech Konończuk
Karol Struski wystąpił w Łomży w reprezentacji Polski do lat 20 w meczu z Włochami
Karol Struski wystąpił w Łomży w reprezentacji Polski do lat 20 w meczu z Włochami Kamil Świrydowicz/jagiellonia.pl
Piłkarze Jagiellonii przygotowują się do spotkania 7. kolejki PKO Ekstraklasy ze Stalą Mielec (11 września, godz. 17.30 w Białymstoku). Kilka graczy trenera Ireneusza Mamrota ma z sobą występy w reprezentacjach narodowych. Niestety, sukcesów było jak na lekarstwo.

Karol Struski wystąpił w Łomży w reprezentacji Polski do lat 20, w przegranym 0:2 meczu Turnieju Ośmiu Narodów z Włochami. Jagiellończyk bronił biało-czerwonych barw do 46. minuty, kiedy został zmieniony przez Szymona Czyża z Warty Poznań.

- Wynik nie do końca odzwierciedla tego, co działo się na boisku. Stworzyliśmy kilka sytuacji i tylko z nich zasłużyliśmy na przynajmniej jednego gola. Były sytuacje, w których pokazaliśmy, że umiemy grać w piłkę - ocenia w rozmowie z portalem jagiellonia.pl Struski. - Niestety, na tym poziomie każda pomyłka jest bardzo kosztowna, co tylko pokazuje skalę trudności, bo umiejętności Włochów były bardzo duże. Tym bardziej cieszę się, że mogłem zagrać, ponieważ to tylko pokazuje, gdzie tkwią moje rezerwy i nad czym muszę jeszcze pracować - dorzuca.

Zadowolony z występu białostoczanina był selekcjoner naszej kadry - Miłosz Stępiński.

- Karol zagrał dokładnie to, czego od niego oczekiwałem. Oglądałem jego dotychczasowe występy w Jagiellonii, wiedziałem na co go stać nie tylko na podstawie moich obserwacji, ale i rozmowy z trenerem Ireneuszem Mamrotem. On jest klasyczną „ósemką”, czyli środkowym pomocnikiem. Przede wszystkim był aktywny, cały czas pod grą, dużo biegał i walczył o piłkę. Obecnie w kadrze mam czterech środkowych pomocników i w Łomży pozwoliłem zagrać każdemu z nich po 45 minut - ocenia szkoleniowiec.

Spotkanie z Italią z ławki rezerwowych obserwował bramkarz Jagi - Xavier Dziekoński. Obaj Żółto-Czerwoni mają jeszcze szansę na występ w kolejnym meczu naszej reprezentacji do lat 20. We wtorek - 7 września, Polacy zagrają na wyjeździe z Portugalią.

W pierwszych drużynach narodowych w eliminacjach mistrzostw świata 2022 roku zagrali bramkarz Jagi Pavels Steinbors i napastnik Fedor Cernych. Więcej do zadowolenia miał Łotysz Steinbors, gdyż jego drużyna pokonała 3:1 Gibraltar i przegrała 0:2 z Norwegią. W tabeli grupy G Łotwa jest na przedostatnim, piątym miejscu, wyprzedzając Gibraltar. 7 września Łotysze zmierzą się z Czarnogórą.

Czerwoną latarnią grupy C są Litwini, którzy przegrali dotąd wszystkie spotkania. Tym razem nasi północni sąsiedzi ulegli Irlandii Północnej 1:4, a Cernych był na boisku przez 80. minut. Blisko zdobycia pierwszego punktu reprezentacja narodowa napastnika Jagiellonii była w wyjazdowym starciu z Bułgarami, ale straciła gola w końcówce i przegrali 0:1. Cernych grał cały mecz, a 8 września Jagiellończyk będzie miał okazję wystąpić w potyczce z mistrzami Europy - Włochami.

Warto jeszcze odnotować występy reprezentacyjne w kadrze do lat 17 Oliwiera Wojciechowskiego i Bartosza Bernatowicza. Polacy w Turnieju o Puchar Syrenki pokonali 6:0 Mołdawię i przegrali po serii jedenastek z Holandią (2:2, karne 5:6). Wojciechowski wybiegał w podstawowym składzie i był zmieniany w końcówkach obu spotkań, a Bernatowicz wchodził do gry jako rezerwowy. 7 września Biało-Czerwoni zmierzą się z Portugalią.

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie