MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Piją, palą, biją...

Agnieszka Kaszuba
Publiczne Gimnazjum nr 5 może służyć jako wzór dla innych szkół. – O szkolnej przemocy wiemy przede wszystkim z telewizji i gazet – mówią Karolina, Asia i Emila z II J. – Na wszelki wypadek jednak psycholog poinformował nas, jak mamy reagować.
Publiczne Gimnazjum nr 5 może służyć jako wzór dla innych szkół. – O szkolnej przemocy wiemy przede wszystkim z telewizji i gazet – mówią Karolina, Asia i Emila z II J. – Na wszelki wypadek jednak psycholog poinformował nas, jak mamy reagować. fot. Anatol Chomicz
Podlaskie kuratorium podsumowuje pierwsze wyniki kontroli w gimnazjach. Najwięcej zastrzeżeń ma do nauczycieli. Pozostałe "odkrycia" nie są rewelacją: papierosy, alkohol i wzajemne dręczenie się przez uczniów.

Minął prawie miesiąc, odkąd pierwsze zespoły przedstawicieli kuratorium oświaty i policji ruszyły do szkół. Skontrolowano już około dwustu gimnazjów.

Nauczyciele nieobecni

- Uczniowie i rodzice są zadowoleni z tych spotkań - podsumowuje Elżbieta Dzitkowska, dyrektor wydziału szkolnictwa podstawowego i gimnazjalnego w Podlaskim Kuratorium Oświaty. - Na ogół uczniowie czują się bezpiecznie w swoich placówkach, kiedy blisko nich jest nauczyciel.

To niestety nie jest jednak normą, bo jak wynika z uczniowskich ankiet, nauczyciele spóźniają się na lekcje, opuszczają klasy podczas ich trwania i zaniedbują dyżury na szkolnych korytarzach.

- W naszej szkole rzadko dochodzi do takich incydentów. Wtedy zawsze upominamy naszych nauczycieli, a na zastępstwo kierujemy pedagoga lub innego nauczyciela - zapewnia Ewa Łukasiuk-Gąsiorek, wicedyrektor Publicznego Gimnazjum nr 5 w Białymstoku.

Nie wszędzie jednak nauczyciele są tak zdyscyplinowani.

- Czasami nie rozumieją, że nie można się spóźniać, a dyżur to poważny obowiązek - dodaje Elżbieta Dzitkowska. - Z kontroli wynika, że nauczyciele jednocześnie obawiają się, że będą mieć coraz więcej pracy.
Szykany uczniowskie

Z zebranych ankiet wynika również, że najczęstszą formą szkolnej przemocy są szykany wśród uczniów. Przezywają się, używają wulgarnego słownictwa, popychają, a czasami nawet uczestniczą w regularnych bójkach. Papierosy i alkohol to już norma - jeśli nie w szkole, to po lekcjach.

- U nas podczas przerw duża część uczniów wybiega na "dymka" za blok stojący przed szkołą. Zdarza się, że trzecie klasy palą na szkolnym boisku - mówi uczennica Publicznego Gimnazjum nr 7 w Białymstoku. - Nauczyciele zwracają uwagę, ale to nic nie daje.

Kuratorium już pracuje nad tym, aby zmienić ten stan.

- Spotykamy się z dyrektorami szkół, nauczycielami, uczniami i ich rodzicami. Będą stosowne zalecenia dla wszystkich - potwierdza Bożena Dzitkowska.

Szkoły próbują wdrażać programy profilaktyczne. Na ile będą skuteczne, okaże się już wkrótce.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny