Pierwszy śnieg - Jo Nesbo dla nieczytających

Jerzy Doroszkiewicz
Jerzy Doroszkiewicz
Michael Fassbender w filmie "PIerwszy śnieg"
Michael Fassbender w filmie "PIerwszy śnieg" Mat. dystrybutora
Czy każdy musi czytać skandynawskie kryminały? Jeśli ktoś nie zna Jo Nesbo, może spożytkować pół filmu na... zajęcia pozafilmowe i wiele nie straci.

Oglądając trailer każdy się zorientuje, że chodzi o seryjnego mordercę, który w miejscach, gdzie dokonuje zbrodni lub zaczyna swoje dzieło ustawia bałwanki z uśmiechem z ziarenek kawy. Mordercę musi odnaleźć Harry Hole - norweski policjant alkoholik. Fani Michaela Fassbendera ostrzą sobie pewnie zęby na tę kreację i raczej się nie zawiodą. Choć to nie kreacja, bo reżyser za bardzo nie miał pomysłu jak ukazać jakąkolwiek głębię owego pijaka - woli pokazywać jak zwala się z ławki na śnieg, albo leży na podłodze, a w kolekcji płyt ma The Sex Pistols.

Niepokojącą postacią jest Charlotte Gainsbourg. Zapamiętana z erotycznego tasiemca "Nimfomanka" niepokoi i intryguje i... też - nie ma za wile roboty. To nie jest film, w którym ktokolwiek przechodziłby jakąś metamorfozę, byłyby jakieś zwroty akcji. Tu zastępują je oszałamiające plenery, świetne zdjęcia lotnicze, ujmujące malarskie kadry z owym "pierwszym śniegiem" w roli głównej. Swoją drogą - polski tytuł może w ten sposób tłumaczyć filmowe mielizny opowieści o pojedynku seryjnego mordercy z policjantem. Największą przemianę przechodzi Rebecca Ferguson, ale tylko wizualnie i to w niej jest jakiś ślad tajemnicy.

"Wizualnie jest absolutnie zachwycający". Rebecca Ferguson o filmie "Pierwszy śnieg"

W filmie "Pierwszy śnieg" Rebecca Ferguson miała okazję zagrać u boku Michaela Fassbendera. Tytułowego śniegu jest w filmie pod dostatkiem. Produkcja powstawała w trudnych warunkach atmosferycznych. Czy aktorce łatwiej było wejść w jego zimowy anturaż dzięki temu, że jest Szwedką? O tym, dlaczego udział w projekcie przypomniał jej rodzinny dom, Ferguson opowiedziała Annie Wendzikowskiej z "Dzień Dobry TVN". - Jestem przyzwyczajona do zimowej ciemności, do chłodu, do śniegu - przyznała.

Źródło: Dzień Dobry TVN

Gdyby nie kilka odstrzelonych głów i innych dość drastycznych, ale króciuteńkich scen śmiało można polecić ten film na którąś randkę. Wystarczy zobaczyć początek i zakończenie, a zamiast podziwiać plenery na ekranie... pić kawę czy chrupać popcorn.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie