Piątkowy Poranny: Po co nam te spółdzielnie

sxc.hu
sxc.hu
Posłowie debatują nad nowym prawem.

O sprawach spółdzielców stało się głośno, kiedy PO zgłosiła w Sejmie projekt zmian w prawie. Nowe przepisy doprowadzą do likwidacji spółdzielni - zaczęli mówić ich prezesi. Ogłoszenia takiej treści pojawiły się na klatkach bloków należących m.in. do Zachęty czy Rodziny Kolejowej.

A mieszkańcy twierdzą, że spółdzielnie-molochy to przeżytek. Do tego bardzo kosztowny. I pokazują pozytywne przykłady odłączeń.

- Jesteśmy na swoim - mówią ludzie z siedmiu bloków przy ul. Młynowej.

Więcej przeczytasz w piątkowym papierowym wydaniu Kuriera Porannego.

A oto co jeszcze przygotowaliśmy w papierowym wydaniu Kuriera Porannego

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 20

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pod prąd!
Tak naprawdę to temat rzeka i nie wiem, czy uda się dojść tutaj do konsensusu. Zresztą, czasami zdażają się dobre spółdzielnie, choć trzeba przyznać, że częściej to grupki działających tylko na swoją korzyśc cwaniaków. Ale jak to mówią - nie każda mennica wytapia złoto
niby szkoda nerwów na coś takiego, ale zostawić tak tego nie można, bo to przecież nasze pieniądze

Zgadzam się! Przez 25 lat żaden konserwator nie był mi do niczego potrzebny. Jak już coś, to płaciłem z własnej kieszeni, albo sam robiłem.
k
kaniedzka
Tak naprawdę to temat rzeka i nie wiem, czy uda się dojść tutaj do konsensusu. Zresztą, czasami zdażają się dobre spółdzielnie, choć trzeba przyznać, że częściej to grupki działających tylko na swoją korzyśc cwaniaków. Ale jak to mówią - nie każda mennica wytapia złoto
niby szkoda nerwów na coś takiego, ale zostawić tak tego nie można, bo to przecież nasze pieniądze
G
Gość
nIE WIEM JAK TO WYLICZYŁES? eKPLOATACJA TO EKSPLOATACJA, WODA TO WODA, OGRZEWANIE TO OGRZEWANIE, fundusz remontowy to fundusz remontowy. cO MA JEDNO DO DRUGIEGO? ja płacę za 48 m2 100 zł miesięcznie samej eksploatacji(2,06 za m2). Innych kosztów nie liczę bo zależą ode mnie a raczej od tego ile zużywam wody,ogrzewania i.t.p.

Płaci Pan 400 zł czynszu z czego 100 zł to eksploatacja. Czyli eksploatacja wynosi 25% czynszy a pozostałe 75% to reszta opłat

Wiem jedno ,,Płacę''! Jak to jest nazwane, to inna sprawa. Czy płacisz podatek dochodowy, VAT, czy też abonament RTV, to płacisz i nazwa niewiele zmienia! Odnośnie ogrzewania. Mam na korytarzu licznik i za to co na liczniku płace, a nie za podzielniki!
G
Gość
nIE WIEM JAK TO WYLICZYŁES? eKPLOATACJA TO EKSPLOATACJA, WODA TO WODA, OGRZEWANIE TO OGRZEWANIE, fundusz remontowy to fundusz remontowy. cO MA JEDNO DO DRUGIEGO? ja płacę za 48 m2 100 zł miesięcznie samej eksploatacji(2,06 za m2). Innych kosztów nie liczę bo zależą ode mnie a raczej od tego ile zużywam wody,ogrzewania i.t.p.

Płaci Pan 400 zł czynszu z czego 100 zł to ekslopatacja. Czyli eksloatacja wynosi 25% czynszy a pozostałe 75% to reszta opłat
j
ja
Poczytaj dobrze swój czynsz i sprawdzisz ile oddajesz na wodę i co (zwykle około 70% czynszu) a ile idzie na eksloatacje i fundusz remontowy)

nIE WIEM JAK TO WYLICZYŁES? eKPLOATACJA TO EKSPLOATACJA, WODA TO WODA, OGRZEWANIE TO OGRZEWANIE, fundusz remontowy to fundusz remontowy. cO MA JEDNO DO DRUGIEGO? ja płacę za 48 m2 100 zł miesięcznie samej eksploatacji(2,06 za m2). Innych kosztów nie liczę bo zależą ode mnie a raczej od tego ile zużywam wody,ogrzewania i.t.p.
S
Sławek
Spółdzielnie mieszkaniowe to PATOLOGIA ŚMIECIOWA.
G
Gość
Ludzie mają domy i jakoś sobie radzą z remontami! 72 m2 czynsz 700 zł x 12 miesięcy= 8400 x 20 mieszkań i mamy rocznie 168000 zł. Odlicz ogrzewanie i wodę to i tak zostaje bardzo dużo. Dach można rokrocznie remontować! U mnie we wspólnocie 10 lat klatki nie były remontowane i są jak nowe! Po prostu, ludzie kupili i inaczej do tego podchodzą, szanują.

To zobacz kolego prostą matematykę. Masz mieszkanie 70m2, przyjmijmy że twoja nieruchomość składa się z 20 mieszkań i każde po 70m2. Średni koszt eksloatacji wacha się w okoliach 2 zł więc miesięczna eskloatacja na twoj blok daje 2800 zł (rocznie 33600 a nie 168 tys wg twoich wyliczeń).

Teraz przy zarządzaniu tylką tą jedną nieruchomością utrzymaj ją za 2800 zł brutto miesięcznie (sprzątaczka, konserwator, księgowy, zarządca z uprawnieniami budowlanymi)

Poczytaj dobrze swój czynsz i sprawdzisz ile oddajesz na wodę i co (zwykle około 70% czynszu) a ile idzie na eksloatacje i fundusz remontowy)

Jeżeli chodzi o szanowanie to wystarczy że ktoś wynajmie mieszkanie jakimś oszołomom i będziesz miał pozamiatane jeżeli chodzi o dbanie o swoje

Ze wspólnotą jest podobnie, w miarę sprawnie będzie działać o ile w skład mieszkańców nie będą wchodzić oszołomy które będą wszystko blokować
G
Gość
Jestes naiwny czy reprezentujesz oszolomów Żalka. Przestań ściemniać , wyobrażasz sobie wspólnotę złożona z mieszkańców wieloklatkowego wieżowca , z którego każdy ma inną koncepcję na koszty itp. A ponadto nie wierzę w kompetencję takiego zarządu wspólnoty , który ma jedynie chęc szczerą a żadnej wiedzy i doświadczenia. Nadto nie jestem zainteresowana, aby spadły na mnie obowiązki ,kiedy chybiony zarząd będzie kopie kruszył, jak tu przeprowadzić przetarg, pozyskać wykonawców robót etc. Ja nie wierzę w taka wolna amerykanke po polsku . A twój tekst o szanowaniu własności w innych warunkach jest po prostu dziecinny i niepoważny. Ogarnij się - likwidacja spółdzielni to kolejny skok na kasę kolezków spod znaku Po.

Nie znam żadnych Żelków i znać nie chcę. Mieszkałem w spółdzielczym mieszkaniu 25lat! Za czynsz miesięczny płacony w spółdzielni we wspólnocie mam na kwartał! Klatki czyste, trawniki pokoszone, dzicz nie dewastuje niczego, bo mieszkańcy o to dbają! Nikt mi nie dolicza metra sześciennego wody niby do mycia klatek schodowych. Na klatce było 30 mieszkań, więc ta woda powinna płynąć na klatce schodowej strumieniem! Syn mieszka w mieszkaniu o podobnej powierzchni w Warszawie. Mieszkanie z lat 60-tych. W Warszawie płaci mniejszy czynsz aniżeli ja w Białymstoku. Wiesz dlaczego? Bo mieszka we wspólnocie. Każdy ma swoje zdanie i nie jest moim zamiarem kogokolwiek przekonywać.
G
Gość
Ludzie mają domy i jakoś sobie radzą z remontami! 72 m2 czynsz 700 zł x 12 miesięcy= 8400 x 20 mieszkań i mamy rocznie 168000 zł. Odlicz ogrzewanie i wodę to i tak zostaje bardzo dużo. Dach można rokrocznie remontować! U mnie we wspólnocie 10 lat klatki nie były remontowane i są jak nowe! Po prostu, ludzie kupili i inaczej do tego podchodzą, szanują.
Jestes naiwny czy reprezentujesz oszolomów Żalka. Przestań ściemniać , wyobrażasz sobie wspólnotę złożona z mieszkańców wieloklatkowego wieżowca , z którego każdy ma inną koncepcję na koszty itp. A ponadto nie wierzę w kompetencję takiego zarządu wspólnoty , który ma jedynie chęc szczerą a żadnej wiedzy i doświadczenia. Nadto nie jestem zainteresowana, aby spadły na mnie obowiązki ,kiedy chybiony zarząd będzie kopie kruszył, jak tu przeprowadzić przetarg, pozyskać wykonawców robót etc. Ja nie wierzę w taka wolna amerykanke po polsku . A twój tekst o szanowaniu własności w innych warunkach jest po prostu dziecinny i niepoważny. Ogarnij się - likwidacja spółdzielni to kolejny skok na kasę kolezków spod znaku Po.
P
Pod prąd!
Popieram ! Tylko idioci uwierzą, że mieszkańcy wielomieszkaniowego budynku , który liczy sobie wiele lat będą w stanie udźwignąc ciężar nakładów finansowych potrzebnych na bieżące remonty - w ramach wspólnoty. Jak przyszłoby członkom takiej wspólnoty finansować przykładowo remont dachu 10 - piętrowego wieżowca , to wszystko zakończyłoby sie totalną klapą. Apel do rozsądku mieszkańców - nie dajcie się zrobić w bambo pseudoreformatorom typu Żalek i spółka , którzy guzik powinni mieć do prawa spółdzielczego , gdyż dawno pobudowali sobie własne domy , a grzebią przy obecnym prawie , aby zaistnieć i stworzyć możliwości do położenia łapy na tym , co zostało wypracowane przez lata. Przykładem takich szkodliwych działań jest obrzydliwe dłubanie przy prawie dotyczącym ogródków działkowych - nic dodać nic ująć.

Ludzie mają domy i jakoś sobie radzą z remontami! 72 m2 czynsz 700 zł x 12 miesięcy= 8400 x 20 mieszkań i mamy rocznie 168000 zł. Odlicz ogrzewanie i wodę to i tak zostaje bardzo dużo. Dach można rokrocznie remontować! U mnie we wspólnocie 10 lat klatki nie były remontowane i są jak nowe! Po prostu, ludzie kupili i inaczej do tego podchodzą, szanują.
G
Gość
Skąd "rzetelni" dziennikarze Kuriera Porannego, wysunęli tezę że "A mieszkańcy twierdzą, że spółdzielnie-molochy to przeżytek. Do tego bardzo kosztowny". Czy robione były badania ankietowe? Czy ktoś robił porówanie kosztów obsługi nieruchomości poprzez spółdzielnie vs. wspólnotę? Jeżeli nie, to jest to wniosek wysnuty z palca. Z tego co się orientuje po znajomych to nikt nie chce iść do wspólnoty. Nie ma przypadku w którym w 100% lepsza jest wspólnota czy w 100% lepsza spółdzielnia. W przypadku nowych nieruchomości we wspólnocie napewno będzie taniej ale mieszkańcy starej, wymagającej nieruchomości będą na starcie na przegranej pozycji.

W naszej mentalności pojawia się cały czas przekonanie, że to co powstało w poprzednim systemie jest złe. A tak właśnie nie jest. Jeszcze nie słyszałem aby jakaś spółdzielnia w Białymstoku na walnym zgromadzeniu ogłosiła że przyniosła straty. I nie mylmy tutaj wpływów z czynszy, gdyż to się nie zalicza do wypracowanego zysku a mówimy tutaj np. o wynajmie lokali usługowych, dzierżawie terenów, powierzchni reklamowych.

Cały czas się mówi o prezesach spółdzielni że mają tak bosko, tylko czemu nikt nie wspomni jak dobrze mają prezesi spółek miejskich, np mpec. Tam to dopiero jest życie. A chciałbym zauważyć że w czynszu na pensje tamtych zrzucamy się o wiele więcej (i będziemy się zrzucać nadal po rozwiązaniu spółdzielni)
Popieram ! Tylko idioci uwierzą, że mieszkańcy wielomieszkaniowego budynku , który liczy sobie wiele lat będą w stanie udźwignąc ciężar nakładów finansowych potrzebnych na bieżące remonty - w ramach wspólnoty. Jak przyszłoby członkom takiej wspólnoty finansować przykładowo remont dachu 10 - piętrowego wieżowca , to wszystko zakończyłoby sie totalną klapą. Apel do rozsądku mieszkańców - nie dajcie się zrobić w bambo pseudoreformatorom typu Żalek i spółka , którzy guzik powinni mieć do prawa spółdzielczego , gdyż dawno pobudowali sobie własne domy , a grzebią przy obecnym prawie , aby zaistnieć i stworzyć możliwości do położenia łapy na tym , co zostało wypracowane przez lata. Przykładem takich szkodliwych działań jest obrzydliwe dłubanie przy prawie dotyczącym ogródków działkowych - nic dodać nic ująć.
G
Gość
Spółdzielnia "Elemencik" , blok nowy z cegły, pierwsze piętro ,48 m2. Za tzw. "eksploatację" czyli administrowanie Sóldzielnia pobiera ode mnie 2,06 za m2 czyli ok. 100 zł. I nie jest to opłata na fundusz remontowy za który płace 1,2 za m2 i na co nie narzekam bo remonty za coś trzeba robić. kto w wspólnotach płaci za administrowanie 48 m2 100 zł?! NIKT! no to gdzie jest drożej?

We wspólnocie za 40 m2 cały czynsz wynosi u mnie 213 zł!
M
Marylka
masz racje w elemenciku to cala ekipa zarzadajaca oderwala sie od rzeczywistosci, a pan prezes 2 lata temu jak obejmowal stolek tyle obiecywal i co ?? gdzie te parkingi ? )) jak zwykle ma wszystkich gleboko w d...,

Odwal się od obecnego prezesa eklemencika, przypomnij sobie jaki prezes był wcześniej, a co on zrobił, tylko nabił sobie kiesę i się śmieje, to on miał wszystkich spółdzielców w d... i myślał, że jest wszechwładny. .
t
toldi
Spółdzielnia "Elemencik" , blok nowy z cegły, pierwsze piętro ,48 m2. Za tzw. "eksploatację" czyli administrowanie Sóldzielnia pobiera ode mnie 2,06 za m2 czyli ok. 100 zł. I nie jest to opłata na fundusz remontowy za który płace 1,2 za m2 i na co nie narzekam bo remonty za coś trzeba robić. kto w wspólnotach płaci za administrowanie 48 m2 100 zł?! NIKT! no to gdzie jest drożej?

masz racje w elemenciku to cala ekipa zarzadajaca oderwala sie od rzeczywistosci, a pan prezes 2 lata temu jak obejmowal stolek tyle obiecywal i co ?? gdzie te parkingi ? )) jak zwykle ma wszystkich gleboko w d...,
t
tom
Skąd "rzetelni" dziennikarze Kuriera Porannego, wysunęli tezę że "A mieszkańcy twierdzą, że spółdzielnie-molochy to przeżytek. Do tego bardzo kosztowny". Czy robione były badania ankietowe? Czy ktoś robił porówanie kosztów obsługi nieruchomości poprzez spółdzielnie vs. wspólnotę? Jeżeli nie, to jest to wniosek wysnuty z palca. Z tego co się orientuje po znajomych to nikt nie chce iść do wspólnoty. Nie ma przypadku w którym w 100% lepsza jest wspólnota czy w 100% lepsza spółdzielnia. W przypadku nowych nieruchomości we wspólnocie napewno będzie taniej ale mieszkańcy starej, wymagającej nieruchomości będą na starcie na przegranej pozycji.

W naszej mentalności pojawia się cały czas przekonanie, że to co powstało w poprzednim systemie jest złe. A tak właśnie nie jest. Jeszcze nie słyszałem aby jakaś spółdzielnia w Białymstoku na walnym zgromadzeniu ogłosiła że przyniosła straty. I nie mylmy tutaj wpływów z czynszy, gdyż to się nie zalicza do wypracowanego zysku a mówimy tutaj np. o wynajmie lokali usługowych, dzierżawie terenów, powierzchni reklamowych.

Cały czas się mówi o prezesach spółdzielni że mają tak bosko, tylko czemu nikt nie wspomni jak dobrze mają prezesi spółek miejskich, np mpec. Tam to dopiero jest życie. A chciałbym zauważyć że w czynszu na pensje tamtych zrzucamy się o wiele więcej (i będziemy się zrzucać nadal po rozwiązaniu spółdzielni)

Zgadzam się bo jak zwykle artykół pisany jest na zamówienie czyje?? Mieszkańcy spółdzielni zarządzanych przez normalnych ludzi są zadowoleni i byli by idiotami by dążyli do stworzenia wspólnot w blikach które mają 30 i więcej lat!!!
Dodaj ogłoszenie