Piątkowy Poranny: Miliony euro na inwestycje w Podlaskiem

(dor)
dostaną podlascy przedsiębiorcy na inwestycje
dostaną podlascy przedsiębiorcy na inwestycje sxc.hu
Udostępnij:
Zarząd województwa podzielił ponad 36 mln euro, które dostaliśmy z Krajowej Rezerwy Wykonania. Najwięcej trafi do podlaskich przedsiębiorców.

- Ich inwestycje to rozwój i nowe miejsca pracy - mówi marszałek Jarosław Dworzański. Decyzję zarządu musi zaakceptować Unia.

Dodatkowe miliony to premia za sprawne wykorzystanie unijnych pieniędzy, m.in. z Regionalnego Programu Operacyjnego. Przyznaje ją Ministerstwo Rozwoju Regionalnego w ramach Krajowej Rezerwy Wykonania. Nasz region otrzymał 36,3 mln euro.

Zarząd województwa właśnie podzielił tę kwotę. Najwięcej zyskają nie samorządy, ale przedsiębiorcy.

W jutrzejszym papierowym wydaniu Kuriera Porannego piszemy, ile dokładnie pieniędzy przekazać chce marszałek przedsiębiorcom.

A oto co jeszcze polecamy w piątkowym Magazynie Kuriera Porannego.

Czytaj e-wydanie »

Baza firm z Twojego regionu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Nie ma już polskich mediów.

Poczytaj Nasz Dziennik.Gwarantuję ci,że całkowicie polskie.
b
bermases
Oby nie było tak, jak z naszym rządem...
Uchwałą Bundestagu niemieccy posłowie wyrazili uznanie dla "Karty", dziwnej deklaracji organizacji Niemców wysiedlonych z Polski, Czechosłowacji i ze Związku Radzieckiego. W "Karcie", którą poparli niemieccy posłowie nie ma słowa o zbrodniach popełnionych na Polakach , za to "najbardziej doświadczonymi cierpieniami tych czasów" okazali się niemieccy wypędzeni. Paweł Lisicki z Rzeczpospolitej, na swoim blogu, domaga się odpowiedzi polskich władz na tę zadziwiającą uchwałę Bundestagu. Kilkudziesięciu historyków z całego świata napisało list otwarty w którym skrytkowali niemieckich polityków. Czy polski sejm i polskie media zareagują? To jest mało prawdopodobne. Polskie media mają inne "problemy" i inne spojrzenie na historyczną tragedię w jaką wplątała Polskę II wojna światowa. Polskie media używane są jako "botox" do wygładzania "zmarszczek" historii w wersji narzucanej nam przez publicystów z innych krajów. Polskie media uprawiają chirurgię kosmetyczną wygładzając skórę na prześladowcach Polski, a polscy politycy wygłaszają w zagranicznych gazetach opinie, które budzą uzasadnioną obawę o ich intelektualną poczytalność. Władysław Bartoszewski w wywiadzie dla "Die Welt" powiedział: " Jeżeli ktoś się kogoś lękał, to nie Niemców. Nie musiałem się obawiać na ulicy niemieckiego oficera, który nie miał nakazu aresztowania mnie. Ale musiałem się obawiać sąsiada -Polaka , który zauważył że kupiłem więcej chleba niż zwykle - koniec cytatu. To jest absolutnie "nowe" spojrzenie na historię II wojny światowej. Były minister spraw zagranicznych III Rzeczpospolitej, a obecny sekretarz stanu w Kancelarii Premiera przez pięć lat okupacji bał się własnego narodu? Czy dlatego, że się bał, postanowił go reprezentować jako minister, aby tych "donosicieli i przestępców" resocjalizować ? Podobnych bzdur to już dawno nie mieliśmy okazję czytać w europejskich mediach.

Nie ma już polskich mediów.
a
anypo
Jak się wszystko z czasem układa w logiczny ciąg zdarzeń - ktoś, kogo Niemcy zwolnili z obozu ze względu na stan zdrowia/ a dożywa już setki, ciągle plując na Polaków/ wyznaje, że bał się Polaków, nie Niemców - były przeciez placówki AK, które wydawały wyroki.
A
Anypo
Oby nie było tak, jak z naszym rządem...
Uchwałą Bundestagu niemieccy posłowie wyrazili uznanie dla "Karty", dziwnej deklaracji organizacji Niemców wysiedlonych z Polski, Czechosłowacji i ze Związku Radzieckiego. W "Karcie", którą poparli niemieccy posłowie nie ma słowa o zbrodniach popełnionych na Polakach , za to "najbardziej doświadczonymi cierpieniami tych czasów" okazali się niemieccy wypędzeni. Paweł Lisicki z Rzeczpospolitej, na swoim blogu, domaga się odpowiedzi polskich władz na tę zadziwiającą uchwałę Bundestagu. Kilkudziesięciu historyków z całego świata napisało list otwarty w którym skrytkowali niemieckich polityków. Czy polski sejm i polskie media zareagują? To jest mało prawdopodobne. Polskie media mają inne "problemy" i inne spojrzenie na historyczną tragedię w jaką wplątała Polskę II wojna światowa. Polskie media używane są jako "botox" do wygładzania "zmarszczek" historii w wersji narzucanej nam przez publicystów z innych krajów. Polskie media uprawiają chirurgię kosmetyczną wygładzając skórę na prześladowcach Polski, a polscy politycy wygłaszają w zagranicznych gazetach opinie, które budzą uzasadnioną obawę o ich intelektualną poczytalność. Władysław Bartoszewski w wywiadzie dla "Die Welt" powiedział: " Jeżeli ktoś się kogoś lękał, to nie Niemców. Nie musiałem się obawiać na ulicy niemieckiego oficera, który nie miał nakazu aresztowania mnie. Ale musiałem się obawiać sąsiada -Polaka , który zauważył że kupiłem więcej chleba niż zwykle - koniec cytatu. To jest absolutnie "nowe" spojrzenie na historię II wojny światowej. Były minister spraw zagranicznych III Rzeczpospolitej, a obecny sekretarz stanu w Kancelarii Premiera przez pięć lat okupacji bał się własnego narodu? Czy dlatego, że się bał, postanowił go reprezentować jako minister, aby tych "donosicieli i przestępców" resocjalizować ? Podobnych bzdur to już dawno nie mieliśmy okazję czytać w europejskich mediach.
e
eryksledzik
Oby nie było tak, jak z naszym rządem...
Uchwałą Bundestagu niemieccy posłowie wyrazili uznanie dla "Karty", dziwnej deklaracji organizacji Niemców wysiedlonych z Polski, Czechosłowacji i ze Związku Radzieckiego. W "Karcie", którą poparli niemieccy posłowie nie ma słowa o zbrodniach popełnionych na Polakach , za to "najbardziej doświadczonymi cierpieniami tych czasów" okazali się niemieccy wypędzeni. Paweł Lisicki z Rzeczpospolitej, na swoim blogu, domaga się odpowiedzi polskich władz na tę zadziwiającą uchwałę Bundestagu. Kilkudziesięciu historyków z całego świata napisało list otwarty w którym skrytkowali niemieckich polityków. Czy polski sejm i polskie media zareagują? To jest mało prawdopodobne. Polskie media mają inne "problemy" i inne spojrzenie na historyczną tragedię w jaką wplątała Polskę II wojna światowa. Polskie media używane są jako "botox" do wygładzania "zmarszczek" historii w wersji narzucanej nam przez publicystów z innych krajów. Polskie media uprawiają chirurgię kosmetyczną wygładzając skórę na prześladowcach Polski, a polscy politycy wygłaszają w zagranicznych gazetach opinie, które budzą uzasadnioną obawę o ich intelektualną poczytalność. Władysław Bartoszewski w wywiadzie dla "Die Welt" powiedział: " Jeżeli ktoś się kogoś lękał, to nie Niemców. Nie musiałem się obawiać na ulicy niemieckiego oficera, który nie miał nakazu aresztowania mnie. Ale musiałem się obawiać sąsiada -Polaka , który zauważył że kupiłem więcej chleba niż zwykle - koniec cytatu. To jest absolutnie "nowe" spojrzenie na historię II wojny światowej. Były minister spraw zagranicznych III Rzeczpospolitej, a obecny sekretarz stanu w Kancelarii Premiera przez pięć lat okupacji bał się własnego narodu? Czy dlatego, że się bał, postanowił go reprezentować jako minister, aby tych "donosicieli i przestępców" resocjalizować ? Podobnych bzdur to już dawno nie mieliśmy okazję czytać w europejskich mediach.
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie