Paweł Backiel zaatakowany: Chcieli mnie czymś oblać i wołali, że mnie uciszą

Tomasz Mikulicz
Krzyczeli uciszymy cię i tak cię uciszymy - opowiada Paweł Backiel.
Krzyczeli uciszymy cię i tak cię uciszymy - opowiada Paweł Backiel. Andrzej Zgiet
Udostępnij:
Po naszym piątkowym tekście ktoś zaatakował społecznika, który krytykuje działania spółdzielni mieszkaniowych. Policja szuka sprawców

- Wracałem z żoną i dwójką dzieci ze spaceru. Przy moim bloku stało dwóch mężczyzn. Jeden miał na sobie bluzę z kapturem, drugi - zwiniętą kominiarkę. Ten ostatni trzymał słoik z jakąś cieczą - mówi Paweł Backiel, prezes Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego.

W zeszłym tygodniu w rozmowie z "Porannym" ostro wypowiadał się o prezesach białostockich spółdzielni, którzy sprzeciwiają się wprowadzeniu zmian w prawie spółdzielczym. Paweł Backiel jest pewny, że został zaatakowany w związku z tą sprawą.

- Mężczyzna z cieczą ruszył w moją stronę. Zamachnął się ręką, w której miał pojemnik, a ja zdążyłem odepchnąć syna i odskoczyć kilka metrów w prawo. Mężczyzna zaczął mnie gonić, a ja - uciekać - opowiada Paweł Backiel.

Uratowało go to, że na ulicy było sporo świadków.

- Kiedy napastnicy zorientowali się, że widzi ich tyle osób, zaczęli się wycofywać. Gdy uciekali, krzyczeli w moim kierunku: Uciszymy cię i tak cię uciszymy - opowiada Paweł Backiel.

Na miejsce wezwał policję. - Spisali wszystkie okoliczności zdarzenia, po czym poinformowali, że jeśli chcę coś z tym zrobić, to powinienem zgłosić się na komisariat - twierdzi Paweł Backiel.

Policja bada sprawę

Do zajścia doszło w sobotę wieczorem. W niedzielę z rana, Paweł Backiel znalazł na chodniku przy bloku nakrętkę, a później wywrócony słoik, w którym była jakaś ciecz. - Wszystkie te rzeczy zabrała policja. Zgłosiłem zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Obawiam się o życie swoje i rodziny - mówi nam.

Aspirant Kamil Sorko z zespołu prasowego Komendanta Wojewódzkiego Policji mówi, że funkcjonariusze przyjęli zawiadomienie. - Będziemy prowadzić dalsze czynności w tej sprawie - zapewnia.

Na razie nie ma żadnych podejrzanych. Paweł Backiel nie ma też pojęcia kto mógł go zaatakować. Opisuje, że napastnicy mieli około 30-35 lat. Czekali na niego w pobliżu skrzyżowania ulic Fabrycznej i Jagienki. Wcześniej mieli też szukać go w mieszkaniu, które jest również siedzibą stowarzyszenia uwłaszczeniowego.

Paweł Backiel zaatakowany po artykule

Paweł Backiel
(fot. Andrzej Zgiet)

W artykule "Spółdzielnie pełne dylematów" jaki ukazał się w piątkowym Magazynie Paweł Backiel omawia plusy jakie wiążą się z wprowadzeniem nowych przepisów.

- Wspólnoty mieszkaniowe będą mogły podziękować spółdzielniom i poszukać sobie tańszych zarządców - twierdził.

Jego opinię wywołały poruszenie. W piątek odebraliśmy wiele telefonów w tej sprawie. Emocje wywołały nie tylko słowa, ale też zamieszczone przez nas zdjęcie Pawła Backiela na tle plakatu głoszącego: Prezes. Magnat na włościach.

**Przeczytaj również artykuł Spółdzielnie pełne dylematów. Prezesi kontra społecznicy.

Czytaj e-wydanie »

**

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 178

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Agata 22

Jola co to znaczy trzci, chyba za wcześnie skończyłaś edukację?

W dniu 27.08.2012 o 11:29, jola napisał:

Bijecie pianę ,znacie się na różnych tematachopluwacie się nawzajem- a kto to robi ?Oczywiscie pieski prezesów spóldzielni mieszkaniowych. O co w tym wszystkim chodzi ?O wspólnoty, zarządzanie- oczywiście że nie. To prezesi boją się o swoje posady, stracą strefy wpływów, obecnie należą do najbogatszych ludz w Polsce. Skoro tak dbają o lokatorów spółdzielni - dlaczego w nich nie mieszkają ?Wystarczyłoby aby urząd kontroli skarbowej zbadał ich wpływy i wydatki. Obecnie każdy kto wykonuje jakiekolwiek prace na rzecz spółdzielni daje łapówki- bo tak jest przyjęte. Krążą opowieści na mieście tych którzy dają ,ale kto się przyzna będzie czarną owcą w środowisku i straci wejście w każdej spółdzielni. A może tak zrobić akcję i pokazać gdzie żyją prezesi ich zastępcy - jakie mają rezydencje. Wszystko to co piszecie o jakichś wspólnotach nie ma sensu, spółdzielnia działa na zasadach mafii sycylijskiej, opowiadania dla lokatorów żę reprezentują ich interesy jest utopią . Rzaden lokator nie dowie się ile kosztuje opcieplenie bloku, ułożenie polbruku, prace malarskie itd. Lokator ma płacić, a jak zajdzie do prezesa usłyszy łajanie że jest idiotą nic nie rozumie i dlaczego głowę zawraca.Nowa ustawa zagwarantuje wybieranie ludzi uczciwych do Rady Nadzorczej, kadencyjność prezesów- o to tu chodzi, prezesi stracą stołki. A lokatorzy jak zwykle między sobą się kłócą tracąc z pola widzenia najważniejsze sprawy. No to co - kto mi powie gdzie mieszkają nasi prezesi - którzy mienią się obrońcami uciskanych lokatorów- a może ktoś zamieści zdjęcie ich rezydencji/ oczywiście bez adresu, wszak ochrona danych osobowych to rzecz święta/ No, pieski prezesów do roboty w obronie trzci i wiary hochsztaplerów- wszak możecie liczyć na ich dozgonną wdzięczność ,bo wszak to oni wyselekcjonowali was do pisania bzdur. No to - gdzie mieszkają prezesi ?

 

g
gość11

Miałam do okazję poznać jegomościa Backiela , jak mu obiecacie stanowisko prezesa spółdzielni , to będzie za spółdzielniami , jak mu powiecie że będzie przewodniczącym jakiejś partii to będzie za czarnymi albo czerwonymi nie ma różnicy. Zwykły karierowicz , który lubi wokół siebie robić zamieszanie i po trupach do celu. Zupełnie nie zna się na niczym tylko na kreowaniu własnego ja . Widziałam go już w wielu i stowarzyszeniach i zawodach , niestety tacy ludzie przeważnie dochodzą do stołków i potem mamy burdello w polityce w instytucjach , bo tylko przeważa korupcja a nie kompetencja.

G
Gość
Nie wątpię przy tych metodach walki. Tylko ci którzy takimi metodami dochodzili do czegoś z niesławą odchodzili i nawet bąki po nich nie zostały.

Walka jest walką, każdy walczy, ten co nie walczy jest nic niewart. Ciekawi mnie jakimi to ty metodami dochodzisz do czegoś? Myślę ,że jestes sfrustrowanym gamoniem tylko warczysz jak ten pies pod budą i nic więcej. A jeśli chodzi o odejściu w niesławie to był taki jeden obrzydliwiecto poszedł sobie rzeczywiscie w niesławie, po sobie pozostawił tylko smród.
G
Gość
Wyobraź sobie Pan Backiel nie tylko będzie prezesem ale jeszcze też kimś ważnym, a ty tylko będziesz bąki zbijał, których narobią twoi koledzy.

Nie wątpię przy tych metodach walki. Tylko ci którzy takimi metodami dochodzili do czegoś z niesławą odchodzili i nawet bąki po nich nie zostały.
G
Gość
A tak na marginesie to strasznie odbiegliśmy od tematu. Wracając do Pana B. to jak mi się wydaje to w wyborach do Rady Nadzorczej BSM startował by zostać pewnie prezesem. No cóż ale za mało kolegów Pana B. weszło no i kicha. Jak doszły mnie słuchy to nie dawno brał udział w konkursie na prezesa w innej spółdzielni. Być może to tylko plotka, niestety w każdej plotce jest też trochę prawdy (może ktoś potwierdzi?). Tak walczy ze spółdzielniami czy o stołki w spółdzielniach. Nie zdziwiłbym się jakby teraz na fali wystartował do sejmu. Przecież jego kolega Ż. nazwany przez KP kameleonem na takiej fali też wjechał do parlamentu. No cóż do tego są potrzebne lemingi. Męczennikiem już jest.

Wyobraź sobie Pan Backiel nie tylko będzie prezesem ale jeszcze też kimś ważnym, a ty tylko będziesz bąki zbijał, których narobią twoi koledzy.
g
gość
A tak na marginesie to strasznie odbiegliśmy od tematu. Wracając do Pana B. to jak mi się wydaje to w wyborach do Rady Nadzorczej BSM startował by zostać pewnie prezesem. No cóż ale za mało kolegów Pana B. weszło no i kicha.

Za to pewnie koledzy kogoś innego weszli i nie ma kichy...
G
Gość
Bierzesz udział w wyborach?

Tak. tylko inni nie głosują tak jak ja.
G
Gość 2
Jeśli pracujesz za biurkiem za rozsądną płacę lub jesteś w grupie uprzywilejowanych nic nie robiących i biorących za to kasę to rzeczywiście można pracować do grobowej deski. A może masz tzw. wolny zawód np. jesteś wypisujacym głupoty dziennikarzem. To sorry przy tym się nie namęczysz. Spróbuj popracować fizycznie w czterobrygadówce świątek piątek i niedzielę za 1200 zł za miech to będziesz już chciał jutro iść na emeryturę. A jak posłuchasz ile synkowie, córeczki i inne wujostwo rządzących trzepie kasy w różnych rządowych agencjach i spółkach to włos się na głowie jeży. Jeśli dostają za miesiąc "pracy tyle ile ja nie dostanę za 10 lat to sorry, tak długo na nich odechciewa się pracować. A za rok co znów VAT w górkę bo przecież trzeba dotworzyć stołków, kolejne dzieci wchodzą na rynek pracy.

Bierzesz udział w wyborach?
G
Gość
A tak na marginesie to strasznie odbiegliśmy od tematu. Wracając do Pana B. to jak mi się wydaje to w wyborach do Rady Nadzorczej BSM startował by zostać pewnie prezesem. No cóż ale za mało kolegów Pana B. weszło no i kicha. Jak doszły mnie słuchy to nie dawno brał udział w konkursie na prezesa w innej spółdzielni. Być może to tylko plotka, niestety w każdej plotce jest też trochę prawdy (może ktoś potwierdzi?). Tak walczy ze spółdzielniami czy o stołki w spółdzielniach. Nie zdziwiłbym się jakby teraz na fali wystartował do sejmu. Przecież jego kolega Ż. nazwany przez KP kameleonem na takiej fali też wjechał do parlamentu. No cóż do tego są potrzebne lemingi. Męczennikiem już jest.
G
Gość
no cóż, nikt inny tylko robtnicy wywalczyli nam ten dobrobyt. Chcieli kapitalizmu - to jest. A w kapitalizmie jak wiadomo jeden ma wszystko, drugi nic.
Przez ostatnie dziescia lat rozwalają, przekształcają, zmieniają - w zamysle ma być cudownie, jaest beznadziejnie. W zadnej dzedzinie naszego zycia (nie licząc waskiego grona) nie nie zmieniono na lepsze. tak będzie i ze spóldzielniami - rozwalą w myśl swoich prywatnych interesów. bdzie bida z nedza, a winni znowu beda mityczni komuniści, bo wspaniali działacze demokratycznej Polski za nic odpowiedzialności nie ponoszą

Może nie robotnicy. To koledzy z lat siedemdziesiątych odebrali władzę kolegom z lat osiemdziesiątych. Robotnicy tylko tych "kolegów" mieli uwiarygodnić. No i dali się złapać na lep, na okrągły stół i skoki przez bramę. A trzeba było pogonić te całe tałatajstwo jak po byłym NRD. I byłby teraz spokój.
G
Gość
Jeśli pracujesz za biurkiem za rozsądną płacę lub jesteś w grupie uprzywilejowanych nic nie robiących i biorących za to kasę to rzeczywiście można pracować do grobowej deski. A może masz tzw. wolny zawód np. jesteś wypisujacym głupoty dziennikarzem. To sorry przy tym się nie namęczysz. Spróbuj popracować fizycznie w czterobrygadówce świątek piątek i niedzielę za 1200 zł za miech to będziesz już chciał jutro iść na emeryturę. A jak posłuchasz ile synkowie, córeczki i inne wujostwo rządzących trzepie kasy w różnych rządowych agencjach i spółkach to włos się na głowie jeży. Jeśli dostają za miesiąc "pracy tyle ile ja nie dostanę za 10 lat to sorry, tak długo na nich odechciewa się pracować. A za rok co znów VAT w górkę bo przecież trzeba dotworzyć stołków, kolejne dzieci wchodzą na rynek pracy.

no cóż, nikt inny tylko robtnicy wywalczyli nam ten dobrobyt. Chcieli kapitalizmu - to jest. A w kapitalizmie jak wiadomo jeden ma wszystko, drugi nic.
Przez ostatnie dziescia lat rozwalają, przekształcają, zmieniają - w zamysle ma być cudownie, jaest beznadziejnie. W zadnej dzedzinie naszego zycia (nie licząc waskiego grona) nie nie zmieniono na lepsze. tak będzie i ze spóldzielniami - rozwalą w myśl swoich prywatnych interesów. bdzie bida z nedza, a winni znowu beda mityczni komuniści, bo wspaniali działacze demokratycznej Polski za nic odpowiedzialności nie ponoszą
G
Gość
Nie wszyscy ludzie, którzy myślą inaczej niż ty są członkami PO.
Mnie pasuje wydłużenie pracy - nie będzie można tak cwaniaczyć jak zrobił to prezes spółdzielni.

Ale wszyscy inaczej niż ty to prezesi spółdzielni albo przyd***asy. Tak?
G
Gość
Nie wszyscy ludzie, którzy myślą inaczej niż ty są członkami PO.
Mnie pasuje wydłużenie pracy - nie będzie można tak cwaniaczyć jak zrobił to prezes spółdzielni.

Jeśli pracujesz za biurkiem za rozsądną płacę lub jesteś w grupie uprzywilejowanych nic nie robiących i biorących za to kasę to rzeczywiście można pracować do grobowej deski. A może masz tzw. wolny zawód np. jesteś wypisujacym głupoty dziennikarzem. To sorry przy tym się nie namęczysz. Spróbuj popracować fizycznie w czterobrygadówce świątek piątek i niedzielę za 1200 zł za miech to będziesz już chciał jutro iść na emeryturę. A jak posłuchasz ile synkowie, córeczki i inne wujostwo rządzących trzepie kasy w różnych rządowych agencjach i spółkach to włos się na głowie jeży. Jeśli dostają za miesiąc "pracy tyle ile ja nie dostanę za 10 lat to sorry, tak długo na nich odechciewa się pracować. A za rok co znów VAT w górkę bo przecież trzeba dotworzyć stołków, kolejne dzieci wchodzą na rynek pracy.
G
Gość 2
No widzisz chłop swoje a baba swoje. Przecież ja z krezusami się nie równam. A na marginesie to takie prawo na szopki uprzywilejowanym uchwalili twoi kolesie z PO. Zwykły śmiertelnik jak dożyje emerytury to już na drugi dzień dostaje kopa bez prawa powrotu, czy to byłaby spółdzielnia czy fabryka. U nas przywileje to ma elita z nadania.

Nie wszyscy ludzie, którzy myślą inaczej niż ty są członkami PO.
Mnie pasuje wydłużenie pracy - nie będzie można tak cwaniaczyć jak zrobił to prezes spółdzielni.
g
gość
Jeśli wykazanie że komuś ostatnio wyraźnie się polepszyło jest obrazą to winszuję aż takiej wrażliwości. Pewnie ryczysz z żalu a sumienie rozrywa ci serce jak musisz kogoś kto ma odmienne zdanie od twojego zmieszać z błotem. No niezwykle wrażliwy gość

U ciebie "przybyło" to znaczy to samo co "polepszyło"?
Winszuję aż takiej precyzji
Tylko nie rycz z radości bo to może rozerwać ci serce
Niezwykle sprytny z ciebie Gość. Tak odwracać kota ogonem to mało kto potrafi...

A ostatnio Pana B. w stosunku do wizerunku z przed kilku lat znacznie przybyło to i trafić byłoby nie trudno nawet dla niedowidzącego. Aż trudno uwierzyć że takie to skoczne.
Więcej informacji na stronie głównej Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie