Paulo Sousa przed meczem z Andorą: Robert Lewandowski zagra od początku

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Paulo Sousa: Robert Lewandowski zagra z Andorą od początku szymon starnawski / polska press
Paulo Sousa zapowiedział, że reprezentacja Polski nie zlekceważy Andory w niedzielnym meczu eliminacji mistrzostw świata. Choć w składzie szykują się zmiany, to od pierwszej minuty zagra Robert Lewandowski.

- W pełni skupiamy się na tym meczu, bo nie będzie on łatwy, mimo że Andora ma inne cele niż my - przekonywał na sobotniej konferencji prasowej selekcjoner reprezentacji Polski. W niedzielę obie ekipy zmierzą się w drugiej kolejce eliminacji mistrzostw świata Katar 2022. Rywal jest najsłabszą drużyną w grupie I. W czwartek przegrał u siebie z Albanią 0:1.

- Czy to ostatni moment na sprawdzenie czegoś zupełnie nowego? Zależy nam na stabilności. Zagra najlepszy skład, niezależnie od tego, kto się w nim znajdzie. Chcemy wygrać - zapewnił Paulo Sousa, który dodał, że w zestawieniu będzie kilka zmian, ale w bramce na pewno stanie Wojciech Szczęsny, a w ataku będzie biegał Rober Lewandowski. Ponadto wybór z 26-osobowej kadry ma ograniczony przez koronawirusa, który został wykryty u Łukasza Skorupskiego i Mateusza Klicha. Obaj są odizolowani od drużyny.

Mecz z Andorą jest drugim z trzech w marcowej serii kwalifikacji do katarskiego mundialu. W czwartek Biało-Czerwoni zremisowali w Budapeszcie z Węgrami 3:3, mimo że przegrywali 0:2, a później 2:3. W środę czeka ich starcie z Anglikami na Wembley.

- Byliśmy zespołem, który chciał wygrać. Graliśmy w taki sposób, by to osiągnąć. Zaczęliśmy powoli, przyspieszaliśmy. Dwa razy doprowadziliśmy do remisu, co dotąd się nie zdarzało. Wywieraliśmy presję na rywalu. Było kilka sytuacji, zwłaszcza indywidualnych, gdzie koncepcje były inne niż te, do których nasi piłkarze byli przyzwyczajeni, ale nie jest łatwo, żeby od razu wszystko wdrożyć. Podsumowując, jestem dumny z ich postawy i polscy kibice też mogą być dumni - przekonywał Portugalczyk, który zapewnił, że nie zawiódł się na żadnym z piłkarzy.

- Każdy zawodnik jest inny, stąd takie wybory. Nie obwiniamy Michały Helika. To co musi naprawić, to szybsze podejmowanie decyzji. Ale to nie dotyczy tylko jego. Jednak to proces, który rozpoczęliśmy parę dni temu. To naturalne, że jeśli coś nowego pojawia się w przyzwyczajeniach, to nie wszystko od zaskoczy jak od pstryknięcia palcami. Jeśli nawet przez błąd zawodnika straciliśmy bramkę, to będę z nim rozmawiać. Ale rozmowa nie będzie dotyczyła tego błędu, ale tego, co możemy zrobić, by więcej go nie popełniać i będzie z korzyścią dla zespołu - tłumaczył selekcjoner.

Sousa po meczu z Węgrami zaprosił na zgrupowanie kilku piłkarzy. To Bartosz Kapustka z Legii Warszawa, Tymoteusz Puchacz z Lecha Poznań i Karol Niemczycki z Cracovii. Selekcjoner chciał, by pojawili się też leczący kontuzje Jacek Góralski i Krystian Bielik.

- Chcieliśmy im pomóc w rekonwalescencji. Jednak Jacek nie mógł przyjechać, bo ma grypę, a Krystian jest w Wielkiej Brytanii, a podróżowanie między innymi krajami jest utrudnione. Pozostali to ci, którzy są na naszym radarze. Chcemy pokazać im, czego oczekujemy i nad czym powinni pracować na co dzień. Tak, aby w przypadku powołania, lepiej wykonywali to, czego oczekujemy - wyjaśnił 50-letni szkoleniowiec.

Mecz Polska - Andora w niedzielę o godz. 20.45 w Warszawie na stadionie Legii. Transmisja w TVP 1 i TVP Sport.

Tokio Flesz 1

Wideo

Materiał oryginalny: Paulo Sousa przed meczem z Andorą: Robert Lewandowski zagra od początku - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie