Paula Czarnecka nakręciła Łap pajaca, zagrała Merylin...

    Paula Czarnecka nakręciła Łap pajaca, zagrała Merylin Mongoł, reżyserowała Pan stary i czary (zdjęcia, wideo)

    Jerzy Doroszkiewicz

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Kadr z filmu Łap pajaca
    1/7
    przejdź do galerii

    Kadr z filmu Łap pajaca ©Łukasz Krysiewicz

    Paula Czarnecka ma za sobą pracę w Teatrze Wierszalin, występy w teatrze nieinstytucjonalnym (Merylin Mongoł i in.). Ostatnio zmierzyła się ze stworzeniem scenariusza, reżyserią i grą w filmie "Łap pajaca".
    Skąd wziął się pomysł na stworzenie filmu?

    Paula Czarnecka:
    Już od dłuższego chciałam zmierzyć się z materią filmową. Wzięło się to potrzeby podjęcia nowego wyzwania - przełożenia dotychczasowego doświadczenia teatralnego na inny rodzaj sztuki. Kilka lat temu brałam udział w krótkiej etiudzie teatralnej na podstawie tekstu „Grande Papa” Maliny Prześlugi, który zachwycił mnie swoją wielowymiarowością. Problem trójki bohaterów dramatu wydał mi się niezwykle bliski, przejmujący w swojej dziwności. Przyszła inspiracja, a potem już realna potrzeba przełożenia wycinka tej historii na świat ludzi.

    Dziś chyba strona techniczna nie jest wyzwaniem – w kinach co i rusz pokazują filmy kręcone iPhonami

    Nigdy nie robiłam żadnego filmu. Istotne było dla mnie znaleźć kogoś w kim miałabym solidne wsparcie od strony technicznej, jak również od strony konceptualnej i wizualnej. Potrzebowałam współtwórcy. Łukasza Krysiewicza poznałam przy rejestracji spektaklu „Merlin Mongoł” jeszcze w domu przy Pionierskiej w 2014 roku. Zaczęłam podpatrywać jego twórczość i zaimponował mi. Łukasz miał już spore doświadczenie w realizacji teledysków, reklam, spotów. Opowiedziałam mu o moim koncepcie na scenariusz. Okazało się, że też nosił się z podobną potrzebą zrealizowania krótkiego metrażu, spodobał mu się pomysł i zdecydowaliśmy się na współpracę.

    Punktem wyjścia był tekst „Grande papa”. A to nie jest taka przewrotna bajka dla trochę starszych dzieci? Nie czuliście się sami jak dzieci?

    Czuliśmy. O to też chodziło między innymi. Zależało mi na stworzeniu opowieści o 30-latkach, którzy skrywają w swoim wnętrzu skrzywdzone, przestraszone dzieciaki. Zdarza mi się obserwować to wśród ludzi w moim otoczeniu, mi samej również to doskwiera. Czasem te blokady zamieniają się w spięcia, kompleksy, frustracje, w marazm, czasem w totalne odseparowanie od świata, a nawet od samego siebie. Chciałam zebrać te obserwacje do kupy i opisać. W naszym filmie próbowaliśmy podjąć ten temat z lekkim przymrużeniem oka, jak również z uczuciem troski, co by się jakoś tym wewnętrznym dzieckiem w sobie zaopiekować.

    Czy Malina Prześluga to ktoś ważny dla młodych aktorów, reżyserów?

    Owszem, Malina Prześluga to bardzo znana dramatopisarka, której teksty wystawiane są w teatrach lalkowych w całej Polsce.

    Co zatem jest łatwiejsze – reżyserowanie cudzego tekstu, czy napisanie tekstu i oddanie się w ręce reżysera?

    1 3 4 5 ... 7 »

    Czytaj treści premium w Kurierze Porannym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Poranny.pl poleca

    #zostańwdomu i czytaj gazetę online TAŃSZĄ O POŁOWĘ!

    #zostańwdomu i czytaj gazetę online TAŃSZĄ O POŁOWĘ!

    Domy na sprzedaż w cenie mieszkania

    Domy na sprzedaż w cenie mieszkania

    Oto lista najbardziej popularnych ginekologów - Białystok, woj. podlaskie

    Oto lista najbardziej popularnych ginekologów - Białystok, woj. podlaskie