Pandemia pogrąży szpital w Choroszczy? Związkowcy apelują o pomoc

Izolda Hukałowicz
Izolda Hukałowicz

Wideo

Zobacz galerię (5 zdjęć)
Szpital w Choroszczy jest w tarapatach. Gdy w jego murach wybuchło potężne ognisko koronawirusa, spadła liczba przyjmowanych pacjentów. A mniej pacjentów to mniej pieniędzy dla szpitala, który nie potrafi zaradzić kryzysowi finansowemu. W związku z tym związki zawodowe pracowników ochrony zdrowia wystosowały apel do parlamentarzystów o ratowanie placówki.

Szpital Psychiatryczny im. Stanisława Deresza w Choroszczy obchodzi w tym roku 90. rocznicę istnienia. To największa w regionie placówka lecząca osoby cierpiące na zaburzenia i choroby psychiczne oraz uzależnione od alkoholu. Szpital przetrwał wiele zawirowań, ale wygląda na to, że pandemia może okazać się jedną z największych prób.

Niegasnące ognisko

We wrześniu w placówce wybuchło ognisko koronawirusa, którego szpital do dziś nie może wygasić. Z czasem rozprzestrzeniło się na miejscowy dom pomocy społecznej i to w dużej mierze przyczyniło się do umieszczenia powiatu białostockiego w czerwonej strefie na mapie zakażeń.

Burmistrz Choroszczy ma koronawirusa! Urząd miasta i ośrodek pomocy społecznej zamknięte!

Pojawiły się pytania o to, czy szpital zastosował wystarczające zabezpieczenia, aby uniknąć dalszych zakażeń.

Ewa Zgiet, dyrektor szpitala, musiała tłumaczyć się przed Rzecznikiem Praw Obywatelskich z działań podjętych w ramach epidemii. Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur działający przy Rzeczniku zwrócił się do szpitala o obszerne wyjaśnienie w tej sprawie.

Także białostocki sanepid wysłał pismo z prośbą o wytłumaczenie, w jaki sposób szpital zapobiegał rozwojowi sytuacji.

Dyrekcja w odpowiedzi do RPO zapewniała, że w szpitalu wprowadzono liczne zarządzenia i procedury wewnętrzne mające na celu zapobieganie zakażeniom w zakładzie. Podkreślała, że pracownicy mają zapewnione środki ochrony indywidualnej, a w jednostce nie brakuje personelu do opieki nad pacjentami.

Koronawirus w Choroszczy w DPS Trzy dęby. To już drugie ognisko w mieście!

Według raportu białostockiego sanepidu, 9 października w szpitalu odnotowano łącznie 76 zakażeń wśród personelu i 49 wśród pacjentów. Tymczasem dyrekcja szpitala poinformowała w poniedziałek (12 października), że zakażonych jest 31 osób z personelu medycznego i 46 pacjentów - u większości chorych zakażenie przebiega bezobjawowo, tylko nieliczne przypadki zakażonych osób wykazują objawy charakterystyczne dla COVID-19.

- Od kilku dni nie występuje wzrost zakażeń w szpitalu jedynie pojedyncze przypadki zakażenia. Szpital jest na etapie wygaszania ogniska. Spośród 17 oddziałów funkcjonujących w Szpitalu do 4 oddziałów są wstrzymane przyjęcia: Oddział neurologiczny, Oddział psychosomatyczny, Oddział leczenia ostrych zaburzeń psychicznych, Oddział psychogeriatryczny - podkreśla w korespondencji do redakcji Ewa Zgiet, dyrektor Szpitala Psychiatrycznego w Choroszczy.

Jednak tak duża liczba pozytywnych wyników testów u pracowników niepokoi sanepid, ale ten na razie nie będzie kontrolował szpitala bezpośrednio. Nie jest wykluczone, że zrobi to w przyszłości.

- Teraz panuje tam duże ognisko i nie możemy wysyłać do szpitala naszych pracowników, gdyż nie chcemy ich narażać – mówi Urszula Połowianiuk, zastępca państwowego powiatowego inspektora sanitarnego w Białymstoku.

Widmo finansowej zapaści

Panoszące się ognisko koronawirusa nie tylko zmusiło dyrekcję do tłumaczenia, jak wywiązuje się z zadania zapobieżenia epidemicznej sytuacji, ale stało się również przyczyną kłopotów finansowych.

- W ostatnim miesiącu zauważyliśmy znaczny spadek liczby pacjentów, co za tym idzie spadek przychodów – mówi Ewa Zgiet, dyrektor szpitala w Choroszczy.

W szpitalu przebywa około 550 pacjentów, podczas gdy zwykle ich liczba sięga przeciętnie 800-900.

Dyrekcja twierdzi zaś, że wydatki rosną - głównie na zakup dużej ilości środków higieny i ochrony indywidualnej, które stały się niezbędne, gdy w szpitalu wybuchło ognisko koronawirusa. Według szpitala, sytuacja załamała się, gdy przestała obowiązywać specustawa covidowa, która wprowadziła zasadę finansowania 1/12 kontraktu bez względu na wykonanie.

Jak przyznaje Ewa Zgiet, ustawa dała „chwilę oddechu” świadczeniodawcom, którzy w czasie pandemii doświadczyli nagłego spadku zgłaszających się do nich pacjentów.

- Teraz w zasadzie powróciliśmy do rzeczywistości prawnej sprzed pandemii, a rzeczywistość faktyczna jest zupełnie inna – podkreśla dyrektor placówki w Choroszczy.

Związkowcy chcą ratować szpital

Działacze związkowi związani ze szpitalem w Choroszczy chcą interwencji parlamentarzystów w sprawie finansowania placówki. Dlatego 5 października Podlaska Federacja Związków Zawodowych Pracowników Ochrony Zdrowia, NZZ Solidarność oraz Związek Zawodowy Salowych i Sanitariuszy wystosowali apel, w którym nakreślają sytuację szpitala i wnioskują o naprawę sytuacji.

- Wnioskujemy o podniesienie aktualnych wycen świadczeń w psychiatrii, które uwzględniałyby realia pandemii – mówi Eugeniusz Muszyc, przewodniczący podlaskiej FZZPOZ. – Ponadto chcemy, aby szpital został na rok zwolniony z obowiązku opłacania składek na ubezpieczenie społeczne odprowadzanych do ZUS.

Związkowcy chcą też powrotu do systemu finansowania szpitala, który przewidywała specustawa covidowa.

- Niepokoimy się sytuacją szpitala w Choroszczy, ale i całej psychiatrii – podkreśla Eugeniusz Muszyc. – Apelowaliśmy do Ministerstwa Zdrowia i NFZ, mówiliśmy o naszych problemach, ale do tej pory nie ma odzewu. Nasz apel jest łagodny. Nie żądamy więcej, ale mówimy: dajcie nam to, co zostało wcześniej zagwarantowane.

Władze i parlamentarzyści analizują problem

Spośród parlamentarzystów, do których wystosowany został apel, jedynie dwóch odpowiedziało i wyraziło poparcie – europoseł Krzysztof Jurgiel oraz senator Marek Komorowski. Teraz związkowcy czekają na to, aby za słowami poszły czyny.

O apelu wiedzą też władze województwa podlaskiego.

- Apel związkowców wpłynął do wojewody podlaskiego, który podjął temat podczas sobotniej (3 października) wideokonferencji ze starostami – informuje Kamila Ausztol z biura wojewody podlaskiego. - Problem został również zasygnalizowany Ministerstwu Zdrowia i Wojewódzkiej Radzie Dialogu Społecznego. Z zapowiedzi dyrektora Podlaskiego Oddziału NFZ wynikało, że zostaną wprowadzone modyfikacje w rozliczeniach szpitala w Choroszczy.

Także marszałek województwa podlaskiego Artur Kosicki został powiadomiony o apelu związkowców.

- W tej chwili analizujemy sytuację szpitala w Choroszczy i ustosunkujemy się do sprawy po weekendzie – mówi Izabela Smaczna-Jórczykowska, rzecznik prasowy wojewody.

Psychiatria „kopciuszkiem” służby zdrowia?

Polska psychiatria od lat jest niedofinansowana, jednak to w 2019 roku nastąpił szczególny spadek nakładów na świadczenia psychiatryczne. W 2018 roku świadczenia te były finansowane na poziomie 766 158 781,79 zł w skali kraju, a w 2019 roku na poziomie 699 640 514,26 zł.

Ministerstwo Zdrowia zapowiada wzrost nakładów na psychiatrię. Chce położyć szczególny nacisk na leczenie dzieci i młodzieży.

- Nie ma jakiejkolwiek polityki w kwestii psychiatrii – narzeka Eugeniusz Muszyc. – Wszystko zmierza w jednym kierunku. Mieliśmy znakomicie prowadzoną psychiatrię dziecięcą, ale musiała zostać zlikwidowana, bo nie było na to pieniędzy. Jeśli nic się nie zmieni, to podobny los może czekać cały szpital.

Koronawirus – nowe objawy

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3