Paliwa przyszłości. Jak zmienią się w najbliższych latach rynki energetyczne?

Materiał informacyjny PGNiG
Udostępnij:
Podczas Kongresu 590 prelegenci skupili się m.in. na tematyce transformacji energetycznej oraz gospodarczych możliwości dostosowania się do nowych wyzwań zielonej transformacji. Przedstawiciele różnych sektorów rodzimej gospodarki i polityki dyskutowali w jaki sposób w najbliższych dekadach zmienią się zasady na jakich działać będą polskie i światowe rynki energetyczne.

Pandemia koronawirusa zachwiała europejską gospodarką, nie zatrzymała jednak energetycznej transformacji, także w Polsce. W trakcie panelu „Nowe możliwości polskiej gospodarki” wicepremier Jacek Sasin podkreślił, że to nie przypadek, iż nasz kraj przeszedł przez światowy kryzys gospodarczy w miarę suchą stopą. - Zanim przyszedł poprzedni rok, który był rokiem załamania, to polska gospodarka od kilku lat rozwijała się w bardzo dobrym tempie. Wzrost był jednym z najwyższych w UE. Cały czas byliśmy w czołówce – podkreślił.

Dodał, że po koronawirusowym kryzysie przyszło „odbicie”. - Spodziewaliśmy się, że tak będzie, więc podejmowaliśmy odważne decyzje. Nie zdusiliśmy inwestycji, choć była pokusa, żeby oszczędzać, żeby odkładać pieniądze (…) My powiedzieliśmy: „nie tędy droga”. Spółki, dzięki wsparciu, nie przerywały produkcji, choć popyt był nieco zduszony w trakcie pandemii – mówił Minister Aktywów Państwowych.

Zdaniem Sasina owy wzrost nie jest zjawiskiem „chwilowym”. - Możemy mieć wzrost na poziomie 8 proc. PKB (…) Od 6 lat uprawiamy politykę uszczelniania budżetu. Mieliśmy dzięki temu pieniądze dla firm. Dzisiaj mamy firmy, które nie muszą podnosić się z upadku, podnosić swojego zaplecza – przekonywał minister.

O bezpieczeństwo gazowe naszego kraju pytany był natomiast Paweł Majewski, prezes Zarządu PGNiG. Zapewnił on, że wyniki jego firmy są stabilne, więc odbiorcy nie muszą martwić się o dostawy gazu. – Nasza działalność oprócz tego, że jest stricte biznesowa, to także polega na zabezpieczeniu ciągłych nieprzerwanych dostaw gazu do polskich odbiorców – mówił. Dodał, że wiąże się z tym konieczność dywersyfikacji dostaw gazu na polski rynek.

Majewski stwierdził, że trudno nie zauważyć, że Rosja za pomocą Gazpromu steruje w pewnym sensie rynkiem gazu w Europie, posiadając dominująca pozycję i siłą rzeczy wpływa także na gigantyczny wzrost cen gazu.

Wskazał, że to wszystko po to, żeby wymusić certyfikację Nord Stream 2 , który w jeszcze większym stopniu uzależni Europę Zachodnią i Południową od dostaw gazu z kierunku wschodniego. – Dla nas to nie jest pierwszyzna. My od wielu lat przygotowujemy się na to, aby się uniezależnić od dostaw gazu z Rosji. W ostatnim czasie zwiększamy wolumeny importu gazu z innych kierunków – tłumaczył.

Z kolei Artur Cieślik, wiceprezes Zarządu ds. strategii i regulacji w PGNiG podkreślił w rozmowie z Polska Press Grupą, że zmiany klimatyczne powodują ogromną presję na zmiany regulacyjne. – Chcielibyśmy aby transformacja energetyczna prowadzona była w sposób ewolucyjny, a nie rewolucyjny. My jako PGNiG głęboko wierzymy, iż to właśnie gaz ziemny może być w tej ewolucji do gospodarki zeroemisyjnej paliwem przejściowym. W Polsce nie mamy energetyki jądrowej, Komisja Europejska ma zakusy na szybkie wyeliminowanie węgla z energetyki i ciepłownictwa, więc gaz ziemny może w sposób ewolucyjny, ale także technicznie możliwy, zastąpić paliwo węglowe – zaznaczył Cieślik.

Z kolei w trakcie panelu „Wodór i magazynowanie energii” eksperci zastanawiali się jakie paliwo zastąpi w najbliższym czasie węgiel i w jaki sposób zabezpieczymy jego odbiór.

Artur Michałowski, p.o. prezesa Zarządu Tauron Polska wskazał, że każdy obywatel UE chciałby żyć w czystym środowisku, jednak „zdrowa energia bez wparcia państwa będzie bardzo trudna do zrealizowania”. - Zwrot jest jednak w dobrym kierunku. Tauron to południe Polski, czyli przemysł ciężki, górnictwo, hutnictwo, energetyka. Bez pomocy państwa z górnictwem będzie ciężko. Nie odstępujemy jednak od zielonego zwrotu. Inwestujemy w farmy wiatrowe i farmy słoneczne. Dziś się na tym nie zarabia, to na razie jest inwestowanie. W przyszłości będzie to jednak biznes. Musimy zmodernizować energetykę, musimy mieć gdzie tę energię magazynować, jeśli ona ma być tania. Aby iść w kierunku zielonego zwrotu potrzebne jest wsparcie – przekonywał.

Wiceprezes Zarządu PGNiG ds. Rozwoju Arkadiusz Sekściński wskazał w rozmowie z Polska Press Grupą, że zarówno w Polsce, jak i w Unii Europejskiej mówi się bardzo dużo o gospodarce wodorowej. – Wodór ma być kolejnym etapem transformacji energetycznej. UE posiada strategię wodorową, a w Polsce kończą się rządowe prace nad taką strategią i wydaje się, że w przyszłości wodór jako gaz może być świetnym uzupełnieniem dla gazu tradycyjnego – tłumaczył.

Sekściński dodał, że pierwszym obszarem, w którym pojawi się technologia wodorowa będzie transport, zwłaszcza transport miejski. – Podobnie będzie w energetyce, dzisiaj przestawiamy się bardzo mocno z węgla na gaz, ale w przyszłości prawdopodobnie część tego gazu spalanego w turbinach to będzie gaz w postaci wodoru – mówił.

Wideo

Materiał oryginalny: Paliwa przyszłości. Jak zmienią się w najbliższych latach rynki energetyczne? - Dziennik Bałtycki

Dodaj ogłoszenie