Pałac Branickich. Wykopaliska archeologiczne

Tomasz Mikulicz [email protected] tel. 85 748 74 25
Tak przed wiekami wyglądały rzeźby gladiatorów. Postacie od razu rzucały się w oczy i otwierały widok na szplaer rzeźb na zapleczu Pałacu Branickich.
Tak przed wiekami wyglądały rzeźby gladiatorów. Postacie od razu rzucały się w oczy i otwierały widok na szplaer rzeźb na zapleczu Pałacu Branickich. Materiały Lecha Pawiaty
Relikty XVIII-wiecznych cokołów, na których stały rzeźby gladiatorów. Podmurówki arkad dawnego mostu. Fragmenty fundamentów Pawilonu nad Kanałem. Na takie odkrycia trafili archeolodzy prowadzący prace na zapleczu Pałacu Branickich.

Udało się nam odkryć relikty cokołów, na których przed wiekami stały rzeźby gladiatorów - mówi Lech Pawlata z Podlaskiej Pracowni Archeologicznej.

Zakończył właśnie, zlecone przez magistrat, prace archeologiczne na zapleczu Pałacu Branickich.

Władze chcą kontynuować prowadzoną już od kilku lat rewaloryzację otoczenia pałacowego. Zanim to jednak nastąpi potrzebna jest dokumentacja projektowa. Jej częścią mają być wyniki prac przeprowadzonych przez archeologów. Zostaną one dostarczone urzędnikom w marcu przyszłego roku.

- Na tej podstawie będzie można odtworzyć nie tylko wspominane rzeźby, ale też pierwotny wygląd mostu nad kanałem. WXVIII wieku miał trzy arkady, teraz ma cztery. Był też nieco szerszy niż dzisiaj. A poręcze oczywiście nie były metalowe - tłumaczy Lech Pawlata.

Natomiast tuż przy moście, od ul. Akademickiej zlokalizowana była przed wiekami niewielka przystań. Stąd wypływały łodzie, którymi poruszano się po kanale. Archeolodzy trafili też na części dawnej bramy, która stała bliżej pałacu niż dzisiaj. Niestety, nie udało się trafić na fragmenty XVIII-wiecznego trejażu z figurą. Źródła mówią, że stał on w połowie drogi pomiędzy wejściem na teren pałacowego zaplecza od strony ul. Akademickiej a narożnikiem z ul. Legionową.
- Figura była drewniana, więc pewnie spróchniała i została stąd usunięta. Skoro w ziemi nie znaleźliśmy żadnych fragmentów, zapewne drewniana była też podstawa trejaża - mówi archeolog.

Prowadzone były również prace poza pałacowym ogrodzeniem. Na trawniku od strony ul. Legionowej odkryto fundamenty dawnego Pawilonu nad Kanałem.

- Możemy dokładnie określić wymiary i charakter tej budowli. Wiemy, w którym miejscu zlokalizowany był na przykład kominek - twierdzi Lech Pawlata.

Dzięki temu, że natrafiono też na fragmenty dawnych tynków, wiadomo jaką pawilon miał kolorystykę.

- Wyróżniały się: żółć, zieleń, czerwień i brąz. Pawilon był bogato zdobiony. Królowały motywy roślinne i zwierzęce - twierdzi Lech Pawlata.

Pawilon ma być w najbliższych latach odtwarzany. Oczywiście nie w pierwotnym miejscu, ale w obrębie otoczenia pałacu. Najpierw jednak urzędnicy będą musieli postarać się o dotacje unijne na ten cel.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie