Owoce i warzywa prześwietlone! Sieci handlowe nas oszukiwały. Były kary

Donata Żmiejko
Donata Żmiejko
Inspektorzy w wyniku przeprowadzonej oceny 104 partii świeżych owoców i warzyw w województwie podlaskim zakwestionowano 11 partii z uwagi na to, że:  nie okazano etykiety producenta, stwierdzono brak kraju pochodzenia na wywieszce w miejscu sprzedaży, podano kilka krajów pochodzenia, bez zaznaczenia właściwego
Inspektorzy w wyniku przeprowadzonej oceny 104 partii świeżych owoców i warzyw w województwie podlaskim zakwestionowano 11 partii z uwagi na to, że: nie okazano etykiety producenta, stwierdzono brak kraju pochodzenia na wywieszce w miejscu sprzedaży, podano kilka krajów pochodzenia, bez zaznaczenia właściwego Polskapress
Udostępnij:
Inspekcja Handlowa wykryła, że sieci handlowe w województwie podlaskim nie podawały informacji, skąd pochodzą owoce i warzywa - czy są one z Polski, czy z innego kraju (też bez wskazania z jakiego). Były też zastrzeżenia co do ich jakości. Posypały się kary.

Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej w Białymstoku w 2019 roku przeprowadził 28 kontroli jakości i prawidłowości oznakowania świeżych owoców i warzyw oferowanych w sieciach handlowych. Miały one na celu wyeliminowanie z obrotu produktów o niewłaściwej jakości oraz oznakowanych nieprawdziwym krajem pochodzenia.

Nieprawidłowości stwierdzono w 12 placówkach w woj. podlaskim. Uchybienia dotyczyły:
- oferowania do sprzedaży owoców i warzyw (śliwki, cebula, papryka czerwona) nie spełniających wymagań w zakresie jakości – w 2 placówkach,
- oferowania do sprzedaży owoców i warzyw niewłaściwie oznaczonych – w 10 placówkach,
- oferowania do sprzedaży owoców i warzyw posiadających dokumentację towarzyszącą niespełniającą wymagań.

- W trakcie kontroli sprawdzono ogółem 236 partii owoców i warzyw o łącznej wartości 30 tys. zł – mówi Leszek Mironiuk, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Białymstoku. - Zastrzeżenia wniesiono w stosunku do 62 partii o wartości 7 tys. zł, co stanowi 26 proc. zbadanych partii i 23 proc. ich wartości.

W wyniku przeprowadzonej oceny 104 partii świeżych owoców i warzyw zakwestionowano 11 partii z uwagi na to, że: nie okazano etykiety producenta, stwierdzono brak kraju pochodzenia na wywieszce w miejscu sprzedaży, podano kilka krajów pochodzenia, bez zaznaczenia właściwego.

Rolnicy obawiają się, czy susza - wynikająca najprawdopodobniej z trwałych zmian klimatycznych - nie powtórzy się i w tym roku

Susza zagraża wszystkim. Rolnicy i przedsiębiorcy interweniu...

Jak powiedział Leszek Mironiuk, zatrudniony personel natychmiast uwidocznił prawidłowe kraje pochodzenia na wywieszkach przy zakwestionowanych produktach.

Stwierdzone w czasie kontroli nieprawidłowości były podstawą do:

  • wydania w stosunku do kontrolowanych przedsiębiorców:
  • 10 decyzji administracyjnych na łączną kwotę 11600 zł, z tytułu oferowania do sprzedaży produktów niewłaściwie oznaczonych,
  • 1 decyzji administracyjnej – z uwagi na nieprawidłowości w dokumentach towarzyszących,
  • wydania 3 żądań w celu:
  • uwidocznienia prawidłowych krajów pochodzenia i odmian w miejscu sprzedaży,
  • uzyskania brakujących etykiet,
  • rozdzielenia poszczególnych partii gruszek w miejscu sprzedaży.
  • 1 postępowanie administracyjne jest w toku.

Sprzedawcy najczęściej tłumaczyli inspektorom, że wykryte nieprawidłowości wynikają ze zbyt małej liczby zatrudnionych osób.

Jak wynika ze wstępnych danych, w 2019 r. Inspekcja Handlowa przeprowadziła w Polsce ponad 800 kontroli jakości i oznakowania warzyw (w tym ziemniaków) i owoców. To ok. 10 proc. wszystkich kontroli dotyczącej żywności. Kontrole odbywały się w całym kraju, także w największych sieciach takich, jak Biedronka, Auchan, Carrefour, Lidl, Kaufland.

Czytaj też:
Inspekcja Handlowa prześwietliła żywność. Co 7. produkt z zastrzeżeniami

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wania

Unia żul to i ich markety żul a Polacy cul.

F
Fm
21 lutego, 6:55, Gość:

Średnia Inspekcji Handlowej wręcz szokująca, ok. 2 kontrole na miesiąc, mandat hehe ok. 400zł.

Inspekcja handlowa to pokomunistyczny relikt!zlikwidowac!Szkoda kasy!

K
Kocham Wiznę

a w Agencji w Łomży Pani Monika (pracownik) źle wypełnia wnioski i jest bardzo droga...

G
Gość

Średnia Inspekcji Handlowej wręcz szokująca, ok. 2 kontrole na miesiąc, mandat hehe ok. 400zł.

E
Effka

Należy skontrolować Lewiatany i inne takie tak zwane markety w małych miejscowościach. I to pilnie. Tam nie ma podane skąd pochodzą owoce, warzywa, ryby, surowe mięso wieprzowe, które leży najczęściej w tej samej gablocie z mięsem drobiowym, przedzielone tylko kawałkiem szyby. Potem taka paniusia bierze w prawdzie w rękawiczce foliowej mięso drobiowe i wydaje kupującemu, ale w tej samej rękawiczce zaraz podaje mięso wieprzowe. No masssakra. Do tego jeszcze brudne koszyki, niemyte po kilka tygodni i nagminna sprzedaż wędlin z plombami na końcówkach. Czekamy właśnie zniecierpliwieni na takie kontrole. Zwłaszcza w zachodniej części powiatu suwalskiego.

F
Fm

O z tej kontroli wynika?kary jakie? Śmiechu warte!

Więcej informacji na stronie głównej Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie