Otwarcie nowego browaru w Białymstoku. Gloger rusza też z restauracją

Adrian Kuźmiuk
Browar Gloger w Białymstoku
Browar Gloger w Białymstoku Jarosław Wrażeń
W niedzielę 28 czerwca otwarty zostanie nowy browar miejski w Białymstoku – Gloger. Przy browarze funkcjonować będzie restauracja.

To pierwsze takie przedsięwzięcie w stolicy Podlasia. Inspiracja do powstania browaru pochodzi z historii. Słowo Gloger wzięło się od nazwiska Zygmunta Glogera. Znany etnograf i historyk w 1880 roku, założył browar w oddalonym o 30 kilometrów od Białegostoku Jeżewie Starym. Słynął z produkcji doskonałego piwa. Ostatnią Warkę, z różnych powodów, uwarzono w Jeżewie w 1954 roku. Po browarze pozostały zabytkowe ruiny położone obok trasy z Białegostoku do Warszawy. Sam Zygmunt Gloger spoczął na Cmentarzu Powązkowskim, a w Łomży stoi jego pomnik. Piwowarskie tradycje reaktywował natomiast pierwszy białostocki browar miejski.

Gloger oraz restauracja Gloger House będą oferować odbiorcom i klientom piwo klasy premium. Warzone tradycyjnymi sposobami z surowców naturalnych i specjalnie wyselekcjonowanych: wody, słodu, chmielu i drożdży. Gloger House to także dania tradycyjnej, polskiej kuchni.

Założycielami browaru są Edyta i Waldemar Dąbrowscy, małżeństwo, które zawsze bardzo ceniło sobie znakomite piwo. Pasja doprowadziła ich do otwarcia własnego browaru.

- W Polsce i na świecie obserwujemy wzrost zainteresowania i spożycia prawdziwego piwa warzonego w regionalnych, rzemieślniczych browarach z wykorzystaniem i zachowaniem prawdziwego kunsztu piwowarskiego. Cykl produkcyjny browarów restauracyjnych pozwala warzyć piwo o niepowtarzalnym smaku, zapachu i barwie. I co równie ważne - w naszym browarze niczego nie przyspieszamy, tylko długo i dobrze wyleżakowane może osiągnąć najwyższą jakość – mówią Edyta i Waldemar Dąbrowscy.

Gloger chce promować kulturę picia piwa. Browar, przed otwarciem, na ulicach Białegostoku prowadził akcję społeczną „Pijesz. Nie jedziesz.” W centrum Białegostoku trzykrotnie postawiono rząd aut opakowanych w folię, materiał lub oblepiony karteczkami. Przekazem było właśnie hasło „Pijesz. Nie jedziesz!” umieszczone wielkimi literami na przednich szybach samochodów.

Zobacz wideo »

Browar Miejski Gloger mieści się przy ul. Gen. W. Andersa 87 w Białymstoku

[b]Zobacz wideo »

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Koszmarek
 

Wracam z otwarcia. Smak to rzecz gustu. Co do prawdziwości piwa pretensji mieć nie można.  Zachęcam do spróbowania zanim napiszemy kolejną bzdurę. Smacznego
T
Tomek01
Z tego co widzę na zdjeciach lokal raczej  nie jest dla ludzi którzy jeżdżą autobusami :) a samochodem na piwko się nie jezdzi więc problem z głowy .

Jak będą mieli smaczne jedzonko i pyszne piwko bedzie BRAK MIEJSC 

 
g
gary
Tam gdzie stały nowe samochody jest restauracja , tam gdzie był serwis jest warzelnia. Musinski dobrze się ustawił.  To jego budyki.
b
bubel
Chyba nie sądzisz że otworzyli od razu wcześniej nie uwarzywszy piwa? Masz jakieś zaburzenia czasu? Każdy rodzaj piwa leżakuje inny czas. Od 1 miesiąca aż po pół rooku- jak Porter, którego Gloger nie oferuje, bo właśnie z tego względu, że ma za długi czas leżakowania. Uważone piwo zostało wcześniej przed otwarciem. Zanim się wypowiesz wpierw się do edukuj. A życia chyba nie znasz, bo każdy może powiedzieć, że piwo jest rzemieślnicze, sęk w tym czy zamiast specjalnych słodów dodaje się cukru oczywiście przeznaczonego do takich produkcji, nie takiego co masz w cukierniczce. Zamiast pluć jadem rusz tyłek i przejdź się tam, może ktoś ci wyjaśni cały proces, bo jak widać zielonego pojęcia o tym nie masz, pomijając tu obronę Growaru Gloger, ale całego procesu warzenia piwa. 

 

Co do samej restauracji, obsługa była bardzo miła, mimo iż czas oczekiwania był trochę za długi jak na jedzenie czy piwo, ale oblężenie było dość sporę. Pozwolono nam spróbować piwa które upatrzyliśmy i na tej podstawie mogliśmy wybrać te którego wypiliśmy najwięcej. Świetna sprawa i zachęcajaco. Jedzenie pyszne, ale piwo jeszcze lepsze. Brawo!
P
Przed Staw
Nawarzone a nie naważone. To od " war", a nie od " waga'
d
dzień dobry
ja tu widzę jeden poważny problem, ten browar jest na tyle daleko od centrum, że trzeba tam jechać samochodem albo autobusem i wcale nie jest tak łatwo się tam dostać, jadąc samochodem nie wypiję piwa a autobusem to zbyt skomplikowane, brawo za strzał w stopę z lokalizacją... 
j
johnnny
Czy mi się wydaję, czy ten cały browar i restauracja są zlokalizowane w siedzibie dawnego salonu Nissana u Musińskiego? Bo adres wszystko na to wskazuje... Tam działał ostatnio jakiś serwis samochodowy, czy już nie? Ta restauracja rozumiem, że będzie się mieścić w miejscu, gdzie klika lat temu stały nowe samochody  :D? Ciekawe
Z
Zdzichu
"Gloger oraz restauracja Gloger House będą oferować odbiorcom i klientom piwo klasy premium. Warzone tradycyjnymi sposobami z surowców naturalnych i specjalnie wyselekcjonowanych: wody, słodu, chmielu i drożdży. Gloger House to także dania tradycyjnej, polskiej kuchni."
Z tego co znamy z życia to wszyscy tak się chwalą.
"Cykl produkcyjny browarów restauracyjnych pozwala warzyć piwo o niepowtarzalnym smaku, zapachu i barwie. I co równie ważne - w naszym browarze niczego nie przyspieszamy, tylko długo i dobrze wyleżakowane może osiągnąć najwyższą jakość – mówią Edyta i Waldemar Dąbrowscy."
Ciekawe jak długo trwa to leżakowanie, otwarcie browaru i restauracji, więc już musi być naważone, po za tym trzeba mieć trochę zapasy żeby się wyrobić z ważeniem, jeżeli ma długo leżakować.
W Białymstoku to już chyba funkcjonowało coś podobnego na Rynku Kościuszki, jakoś długo nie podziałali, za silna konkurencja chyba.
m
maryla
Na Rynku bylo Bierhalle, ktore nie mialo tu swoich warzelni, tylko piwo jechało z Wawy, gdzie jest mini browar przy galerii handlowej. A nie padlo z powodu knkurencji, tylko podnajemca budynku po Domu Handlowym Nowy nie wywiąz** sie z umowy z miastem. Restauracja Bierhalle musiala się wynieść uderzona rykoszetem.

 
Dodaj ogłoszenie