Osiedle Przyjaźń Protestuje. Mieszkańcy BSM nie chcą płacić za wodę, której nie zużyli

Sylwia Taha [email protected] tel. 85 748 74 12
Mieszkańcy nie chcą płacić za wodę, której nie zużyli
Mieszkańcy nie chcą płacić za wodę, której nie zużyli Archiwum
BSM: Osiedle Przyjaźń. Mieszkańcy protestują. Obawiają się, że niesłusznie zostali obciążeni dopłatami za wodę. Administracja wyjaśnia, że ilość wody dostarczanej do danego budynku ustala na podstawie wskazań głównego wodomierza, a koszty dzieli się proporcjonalnie według zużycia w poszczególnych mieszkaniach.

- Dlaczego muszę dopłacać 51 złotych za wodę, której nie zużyłem? Mamy z żoną niską rentę, a 51 złotych starczyłoby nam co najmniej na utrzymanie przez trzy dni - irytuje się pan Witold, mieszkaniec bloku przy ulicy Antoniukowskiej.

On i jego sąsiedzi zostali obciążeni dopłatami za wodę, których wysokość nie zgadza się ze stanem zużycia wskazywanym przez ich wodomierze.

- Co mnie obchodzi, że spółdzielnia ma główne wodomierze? Mam w domu zamontowane swoje liczniki, które są regularnie spisywane oraz odczytywane i według nich zamierzam się rozliczać - mówi pan Witold.

O wyjaśnienie sprawy poprosiliśmy Białostocką Spółdzielnię Mieszkaniową. Dowiedzieliśmy się, że suma z odczytanych wodomierzy jest inna niż suma na wodomierzu głównym.

- Taka różnica techniczna powstająca przy ogólnym rozliczaniu wody nie jest niczym nowym - tłumaczy Barbara Awruk, kierowniczka administracji osiedla Przyjaźń. - Wynika m.in. z innej klasy dokładności wodomierzy Wodociągów Białostockich, które są precyzyjniejsze niż wodomierze zamontowane w mieszkaniach.

W BSM każdy budynek rozliczany indywidualnie

Wcześniej różnice kosztów w stosunku do wodomierza ogólnego były ujęte w kosztach eksploatacyjnych i wynosiły 5 gr od mkw. Teraz o sposobie rozliczania decyduje ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych, prawo wodne i decyzja, którą podjęła rada nadzorcza.

Obecnie każdy budynek rozliczany jest indywidualnie. Różnice powstałe względem wodomierza głównego dzielimy wprost proporcjonalnie do zużycia wody wskazanego przez zainstalowane wodomierze na budynku.

Nowe zasady rozliczania obowiązują od stycznia 2011 roku. Od czerwca Wodociągi Białostockie podniosły opłaty za wodę, dlatego na koniec maja pracownicy administracji dokonali odczytu wodomierzy i podzielili koszty konkretnie na każdy budynek.

Czytaj e-wydanie »

Nieruchomości z Twojego regionu

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

Różnica najpewniej wynika z podkradania wody. Wodomierz nie zmierzy wody z kranu nastawionego na "kapanie", inna forma złodziejstwa - różne "kombinacje z magnesami" Sąsiad okrada sąsiada, bo takie kombinacje to przecież złodziejstwo takie same jak wyciągnięcie portfela z kieszeni.

p
pingwin

Kiedy rozliczano wodę od metra i osoby, to wszyscy wiedzieli, że zużyć taką ilość wody jest niepodobna ale płacono, bo takie prawo bandyckie było. Kiedy wprowadzono wodomierze to się okazało, że nagle zużycie realne jest zdecydowanie mniejszee, niż niegdyś szacowane "od metra". Byli także wredni tacy, co zaczęli wodę oszczędzać wbrew temu, co podobno średnio człowiek zużywa. To się okazało, że woda jest za droga i trzeba podnieść cenę wody i ludzie płacili bo takie prawo bandyckie było. Teraz się okazało, że to co ludzie zużyją każdy oddzielnie w sumie daje mniej niż to, co pokazuje "licznik główny" i się okazało, że można doliczyć "brakujące litry" i rozdzielić pa pałam po wszystkich licznikowcach. I ludzie siedzieć będą cicho i zapłacą, bo takie bandyckie prawo jest. Normalnie Einstein hydrauliki tego rozliczania by nie wymyślił

I
Internauta

To jawne złodziejstwo. Tak być nie może. Głupota goni głupotę

G
Gość

Przez takich prezesów będziemy więcej płacili za śmieci!

M
Mieszkaniec Białegostoczku
Twój wodomierz ma legalizację oraz współczynnik błędu wskazań który należy pomnożyć przez liczbę wodomierzy + koszty mycia klatek schodowych, podlewania trawników itd. / zakładam z góry, że złodzieja wśród was nie ma i wszyscy biorą wodę przez wodomierze/ co daje prawo przypuszczać, że jednak spółdzielnia ma rację. A wodomierz główny to potwierdza.

A ja twierdzę ze nie ma racji. Wszystkie te koszta muszą być liczone oddzielnie ponieważ sa takie same w całej spółdzielni. A jak tak nie będzie to poczytaj za co będziesz jeszcze płacił jako PROCENT od ilości zużytej wody => tekst poniżej.

Ustalana przez gminę opłata za wywóz śmieci będzie uzależniona od zadeklarowanej przez gospodarstwo domowe liczby osób w mieszkaniu lub domu albo od powierzchni lokalu, albo od ilości zużytej wody.
Więcej KLIKNIJ
G
Gość
Wodomierz w mieszkaniu ma legalizację, a więc zgodnie z prawem w Polsce może być podstawą do rozliczeń. Jako lokator płacę za tą legalizację i nie interesują mnie to co wodomierz Wodociągów Białostockich! Tak samo nie interesuje mnie płacenie za przecieki w instalacji poza moim mieszkaniem. Niech Prezes BSM różnice rozlicza z własnej pensji oraz z diet członków Rady Nadzorczej. Jest z czego rozliczać!
Jeżeli ja kupuję w sklepie spożywczym dowolny towar na wagę to jest ważony na wadze "małej". Czy suma poszczególnych ważeń podczas sprzedaży detalicznej każdemu Klientowi = wskazania wagi samochodu załadowanego towarem (waga całkowita - waga pojazdu = waga towaru)? Czy jako Klient sklepu/marketu itp. mam doliczany jakiś % wagi z tytułu różnicy? NIE. Ponieważ takie doliczanie to idiotyzm => kolejny idiotyzm SPÓŁDZIELCZOŚCI będącej ponad prawem w Polsce.

Twój wodomierz ma legalizację oraz współczynnik błędu wskazań który należy pomnożyć przez liczbę wodomierzy + koszty mycia klatek schodowych, podlewania trawników itd. / zakładam z góry, że złodzieja wśród was nie ma i wszyscy biorą wodę przez wodomierze/ co daje prawo przypuszczać, że jednak spółdzielnia ma rację. A wodomierz główny to potwierdza.
L
Lokator

– Taka różnica techniczna powstająca przy ogólnym rozliczaniu wody nie jest niczym nowym – tłumaczy Barbara Awruk, kierowniczka administracji osiedla Przyjaźń. – Wynika m.in. z innej klasy dokładności wodomierzy Wodociągów Białostockich, które są precyzyjniejsze niż wodomierze zamontowane w mieszkaniach.
Wodomierz w mieszkaniu ma legalizację, a więc zgodnie z prawem w Polsce może być podstawą do rozliczeń. Jako lokator płacę za tą legalizację i nie interesują mnie to co wodomierz Wodociągów Białostockich! Tak samo nie interesuje mnie płacenie za przecieki w instalacji poza moim mieszkaniem. Niech Prezes BSM różnice rozlicza z własnej pensji oraz z diet członków Rady Nadzorczej. Jest z czego rozliczać!
Jeżeli ja kupuję w sklepie spożywczym dowolny towar na wagę to jest ważony na wadze "małej". Czy suma poszczególnych ważeń podczas sprzedaży detalicznej każdemu Klientowi = wskazania wagi samochodu załadowanego towarem (waga całkowita - waga pojazdu = waga towaru)? Czy jako Klient sklepu/marketu itp. mam doliczany jakiś % wagi z tytułu różnicy? NIE. Ponieważ takie doliczanie to idiotyzm => kolejny idiotyzm SPÓŁDZIELCZOŚCI będącej ponad prawem w Polsce.

Dodaj ogłoszenie