Opozycja wystawi wspólnego kandydata na marszałka Sejmu. Rozmowy we wtorek

Leszek Rudziński
Leszek Rudziński
Opozycja wystawi wspólnego kandydata na marszałka Sejmu. Rozmowy we wtorek
Opozycja wystawi wspólnego kandydata na marszałka Sejmu. Rozmowy we wtorek Adam Jankowski
Posłowie opozycji chcą zgłosić wspólnego kandydata na marszałka Sejmu. Lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty poinformował w rozmowie z PAP, że kluby parlamentarne na temat konkretnych nazwiskach będą rozmawiały we wtorek. W ubiegły czwartek posłowie opozycji zapowiedzieli złożenie wniosku o odwołanie marszałek Elżbiety Witek oraz zawiadomienie prokuratury w jej sprawie.

- Z liderami KO, PSL i Polski 2050 ustaliliśmy, że będzie jeden kandydat opozycji na marszałka Sejmu i we wtorek podejmiemy rozmowę na temat nazwisk – poinformował w piątek rozmowie z PAP wicemarszałek Sejmu, lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty.

Wcześniej były lider PO Borys Budka potwierdził w rozmowie z dziennikarzami, że posłowie chcą wskazać „wspólnego opozycyjnego kandydata na nowego marszałka Sejmu, co jest niezbędne przy tego typu wnioskach.”. - Pracujemy nad tym, a czy to będzie kandydat czy kandydatka - o tym państwa wspólnie poinformujemy. Myślę, że to powinien być taki bardzo dobry zwyczaj, że jeżeli robimy coś wspólnie, jeżeli się na coś umawiamy, to tego dotrzymujemy - zaznaczył polityk.

Budka dodał, że liczy również na podpisy pod wnioskiem posłów Konfederacji. Dopytywany, czy będzie prowadził w tej sprawie rozmowy z liderem Porozumienia Jarosławem Gowinem odparł, że opozycja jest otwarta na każdego, kto wspólnie z nimi głosuje w Sejmie”. - Będziemy zachęcać wszystkich posłów i posłanki opozycji do poparcia tego, bo może się okazać, że będzie to bardzo skuteczne działanie – mówił szef klubu KO.

Wniosek do prokuratury

W czwartek politycy opozycji zapowiedzieli, że złożą w sprawie reasumpcji – która ich zdaniem była nielegalna – zawiadomienie do prokuratury oraz wniosek o odwołanie Elżbiety Witek z funkcji marszałka Sejmu.

Posłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz oświadczyła, że „druga osoba w państwie, marszałek Sejmu staje się dzisiaj główną postacią afery o charakterze kryminalnym”. - Mieliśmy wczoraj do czynienia nie z legalnym aktem głosowania, ale z przestępstwem legislacyjnym. Elżbieta Witek zapisała wczoraj czarną kartę w historii polskiego parlamentaryzmu i może przejść do tej historii jako „Elżbieta reasumpcja Witek” – mówiła podczas konferencji prasowej w Sejmie.

Wskazała, że 36. posiedzenie Sejmu „zostało wolą wyrażoną przez posłów odroczone do 2 września, zgodnie z wolą wyrażona w akcie głosowania”. - Pani marszałek Witek nie powinna podejmować po ogłoszeniu wyników głosowania żadnych dalszych działań. Nie powinna już ogłaszać ani przerwy, nie powinna zwoływać Konwentu, nie powinna tym bardziej zarządzać reasumpcji – wskazała. - Mówiąc wprost, skutek prawny odroczenia posiedzenia Sejmu do 2 września ziścił się w momencie ogłoszenia wyników przez panią Witek – dodała parlamentarzystka.

Z kolei poseł Arkadiusz Myrcha stwierdził, że politycy opozycji są przekonani, iż Elżbieta Witek przekroczyła swoje uprawnienia jako marszałek Sejmu. - Dlatego z panią poseł Gasiuk-Pihowicz składamy dzisiaj zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez panią marszałek Witek, wskazując na wypełnienie dyspozycji art. 231 Kodeksu karnego, czyli tzw. przestępstwo urzędnicze – stwierdził polityk.

Morawiecki: To normalne prawo demokracji

Premier Mateusz Morawiecki skomentował zarzuty opozycji w czwartek, w czasie konferencji prasowej w Staryni (woj. pomorskie). - Na skutek pewnego zamieszania doszło do reasumpcji, czyli po prostu ponownego głosowania - każdy mógł zagłosować, jak chce, a ten, kto się pomylił, miał prawo zagłosować inaczej. To przecież normalne prawo w demokracji – mówił.

Szef rządu przypomniał apele o reasumpcję głosowania nad wyrażeniem przez Sejm zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła Stanisława Gawłowskiego.

Wtedy to posłowie opozycji wykazywali, iż Gawłowskiemu nie mógł zabrać głosu w dotyczącej go sprawie, a to ich zdaniem mogło mieć wpływ na wynik głosowania. - Otóż wtedy siedmiu marszałków, siedmiu byłych marszałków w tym pani Ewa Kopacz, Grzegorz Schetyna, Radosław Sikorski, Bronisław Komorowski i paru innych, podpisało się pod listem, że reasumpcja jest jak najbardziej możliwa, wskazana, że po prostu jest prawem. Przytaczali wtedy różne przepisy. Pokazywali, że to jest zgodne z regulaminem. I jakoś tak wtedy, kiedy ich to dotyczyło, wszystko było zgodnie z przepisami i zgodnie z prawem. A teraz kiedy na skutek pewnego zamieszana, które miało miejsce, doszło do reasumpcji, czyli po prostu do ponownego głosowania, każdy mógł tak głosować jak chce, a ten który się pomylił, myślał że nad czymś innym głosuje, miał prawo zagłosować inaczej – stwierdził premier.

Po 1989 roku przez polską scenę polityczną przewinęło się mnóstwo partii politycznych. Niektóre z nich pozostały z nami na dłużej, a inne zniknęły bardzo szybko. W naszym zestawieniu prezentujemy te najdziwniejsze partie polityczne, które często miały bardzo abstrakcyjne postulaty lub zabawne nazwy. Wśród ich propozycji było m.in. wcielenie Polski do USA czy uznanie Bytomia jako centrum świata.Zestawienie zostało przygotowane na podstawie książki "Leksykon polskich partii politycznych" pod redakcją: Rafała Glajcara, Agnieszki Turskiej-Kawa i Waldemara Wojtasika. Sprawdź czy pamiętasz wszystkie te partie.Zobacz najdziwniejsze partie ------>

Najdziwniejsze polskie partie polityczne. O istnieniu niektó...

Wnioski o odroczenie i reasumpcja głosowania

Po zakończeniu prac komisji ds. kultury i środków przekazu i wznowieniu środowych obrad Sejmu, marszałek Elżbieta Witek zarządziła głosowanie dodatkowych punktów podczas obrad.
Sejm przyjął wniosek o informację ministra zdrowia w sprawie nadmiaru i utylizacji szczepionek w ramach Narodowego Programu Szczepień.

Zaraz potem poseł Bartłomiej Sienkiewicz wniósł o odroczenie posiedzenia do 1 września. Jak wskazał, powodem jest „korupcja polityczna”. - Chodzi o słowa Jarosława Gowina, który powiedział dziś, że „każdy z moich posłów dostał bardzo atrakcyjną propozycję handlową” - tłumaczył Sienkiewicz.

Z kolei lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) wniósł o odroczenie posiedzenia do 2 września. - Nie będziemy pod presją ministra zdrowia pytać o tak ważne rzeczy - mówi Kosiniak.
Odroczenie rozprawy zostało poddane pod głosowanie i ostatecznie posłowie opowiedzieli się za rozwiązaniem proponowanym przez Kosiniaka-Kamysza. Tym samym PiS przegrał głosowanie.

Głosowało 456 posłów, za było 229 przeciw 227, nikt się nie wstrzymał.

Pięcioro posłów, formalnie należących jeszcze do Klubu Parlamentarnego PiS, również głosowało za odpocznieniem rozprawy. Chodzi o parlamentarzystów skupionych wokół Jarosława Gowina. Byli to Stanisław Bukowiec, Iwona Michałek, Magdalena Sroka i Michał Wypij oraz sam lider Porozumienia.

Z kolei posłowie PiS Violetta Porowska i Marek Wesoły byli nieobecni na sali.
Za odroczeniem obrad zagłosowali także posłowie Kukiz'15, którzy według doniesień parlamentarzystów opozycji, mieli się pomylić.

Po głosowaniu marszałek Elżbieta Witek zarządziła przerwę do godz. 18.00. Później wróciła na chwilę na salę sejmową, aby zwołać Konwent Seniorów i zarządzić koleją przerwę do godz. 19.15.

Ostatecznie po godz. 19.30 marszałek Sejmu poinformowała, że pod głosowanie poddana zostanie reasumpcja głosowania ws. odroczenia obrad. Witek jako powód podała brak wskazania daty następnego posiedzenia. - Zasięgnęłam pięciu opinii prawniczych i wynika z nich, że w tej sytuacji wina jest moja, bo to ja powiedziałam, że odroczenie ma nastąpić do 15 września. Po zasięgnięciu Konwentu Seniorów, zdecydowałam, że odbędzie się reasumpcja głosowania – orzekła.

Na jej oświadczenie posłowie opozycji zaczęli krzyczeć "Oszuści!".

Ostatecznie decyzją posłów wniosek o odroczenie obrad do 2 września przepadł. Za odrzuceniem wniosku o odroczenie obrad było 229 posłów, ale opozycja nie wzięła udziału w tym głosowaniu, wyciągając karty.

Po chwili pod głosowanie poddany został wniosek o odroczenie posiedzenia do 2 września i tym razem poparło go 225 posłów, przeciw było 229. Tym samym wniosek nie uzyskał większości.

TSUE na wojnie z Polską

Wideo

Materiał oryginalny: Opozycja wystawi wspólnego kandydata na marszałka Sejmu. Rozmowy we wtorek - Polska Times

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Wystawcie gowina chu.je je.bane
Dodaj ogłoszenie