Opłata za przedszkole. Nowe zasady. Za darmo pięć godzin. (wideo)

MG
za przedszkole zmienią się. Nowe zasady opracuje departament edukacji.
za przedszkole zmienią się. Nowe zasady opracuje departament edukacji. Wojciech Oksztol
Bezpłatna pięciogodzinna opieka i zmiana w opłatach. Tak od września będą działać białostockie przedszkola samorządowe. Miasto pracuje już nad nowymi zasadami pobierania czesnego.

Zmianę wymusiła na samorządach nowa ustawa oświatowa. Zgodnie z nią każdy przedszkolak może liczyć na pięciogodzinną bezpłatną opiekę w ramach podstawy programowej. Gmina może pobierać pieniądze za pozostałe godziny. System naliczania opłat za musi zostać zmieniony do końca sierpnia. Białystok właśnie nad nim pracuje.

- Inne miasta już dawno poradziły sobie z tym problemem. Białostoccy rodzice, choć trwa rekrutacja, nie wiedzą co ich czeka od września - wytyka Agnieszka Rzeszewska, radna miejska z PiS.

Obawia się, że koszty wzrosną. W tej chwili opłata stała za jedno dziecko wynosi 194 zł miesięcznie.

- Miasto rozważa, by jedna dodatkowa godzina kosztowała minimum 2,50 zł. Wtedy miesięczna opłata za dziesięciogodzinny pobyt może wynieść 262 zł - wylicza Agnieszka Rzeszewska, radna miejska z PiS.

I przypomina, że trzeba do tego dodać wyżywienie - ok. 84 zł, zajęcia dodatkowe. Wyjdzie ok. 400 zł miesięcznie.

Tych kwot nie chce potwierdzić Tadeusz Arłukowicz, wiceprezydent Białegostoku odpowiedzialny za edukację.

- Radni PiS niepotrzebnie straszą białostoczan. Rozumiem, że te wyliczenia to ich propozycja - mówi Tadeusz Arłukowicz.

- Bierzemy pod uwagę różne warianty. Chcemy, by nasze przedszkola były prospołeczne - zapewnia także Wojciech Janowicz, dyrektor departamentu edukacji w magistracie.

Zdaniem przedstawicieli magistratu mało prawdopodobne jest godzinowe liczenie pobytu w przedszkolu.

Opłata będzie, chociaż za darmo ma być pięć godzin

- Nie chcemy, by rodzice rzucali wszystko i biegli po dziecko, bo właśnie kończą się czas, za które zapłacili. Raczej chcemy wprowadzić opłaty stałą - dodaje prezydent Arłukowicz.

Nie chce jednak podawać konkretnych kwot. Przypomina, że ostatecznie będą decydować o nich radni.

Problemem może być też realizacja bezpłatnej pięciogodzinnej podstawy programowej, choćby wyznaczenie godzin.

- Tę sprawę jeszcze konsultujemy. Możliwe, że w każdym przedszkolu będzie ona rozwiązana indywidualnie - podkreśla wiceprezydent Białegostoku.

Zdaniem dyrektorów przedszkoli większość rodziców wybierze opiekę całodniową.

- Trwa rekrutacja. Do tej pory żaden rodzic nie zapytał mnie o pięciogodzinny bezpłatny pobyt. Wszyscy zainteresowani są optymalną opieką - mówi Barbara Rzemieniecka, dyrektorka PS nr 21 przy ul. Staszica.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosc

Pieniądze nie wezmą się z księżyca. Skoro 5 godz. dziennie ma być za darmo, to cały koszt musi zastać pokryty z "dodatkowych" godzin. Nie oszukujmy się budżet musi się zgadzać i jakoś utratę opłaty stałej urzędy muszą sobie zrekompensować. Tak czy siak-zapłacimy my.

G
Gość

Dla mnie opłaty za przedszkole (nie mówię o wyżywieniu) to generalnie paranoja. Przecież to placówki publiczne. Np. "zerówka" przy szkole podstawowej jest bezpłatna, a w przedszkolu są normalne opłaty. Dziwne to jakieś.... Może mnie ktoś oświeci w tym temacie

A
Adam

Tak jest w Sokółce i wcale nie jest tanio . Jest podpisana umowa z przedszkolem gdzie określasz na ile godzin dziecko pozostaje w przedszkolu czyli np. od 7 30 do 13 30 - gdzie od 7 30 do 12 30 to godziny ponoć darmowe choć i tak za miejsce się płaci i ta jedna godzina dodatkowa za która płacisz oddzielnie , trzeba do tego dodać śniadanie i obiad za który też trzeba zapłacić , a najśmieszniejsze jest to że trzeba dziecko odebrać i przyprowadzić o czasie bo minuta za wcześnie lub za późno to płacisz dodatkową godzinę . Więc w przedszkolu rodzice teraz zamiast iść spokojnie do pracy stoją z zegarkami w ręku aby przed czasem dziecko nie poszło za wcześnie , no i zrywasz się też z pracy żeby zabrać o czasie , a co jest jeszcze śmieszniejsze że jak w dany dzień dziecka nie ma to i tak musisz za nie zapłacić , choć teraz jak są płatne godziny to powinni odliczać .

h
hh

czyli jak moje dziecko jest przez 9,5 godziny w przedszkolu to zaokrąglając jest to 10 godzin, skoro 5 h za darmo to powinnam płacić połowę opłaty stałej, czyż nie tak? a tak za te 5 godzin które jest po tych darmowych będę płacić wiecej niż teraz? PARANOJA

r
robert

Czyli jak przyprowadzę dziecko na 5 godzin to tylko będę musiał opłacić wyżywienie ? Skoro w takie piękne słówka ubiera się, że 5 godzin za darmo. Normalnie paranoja

G
Gość

Jak już coś to właśnie te 5 godzin powinno być bezpłatne, czyli opłata miesięczna powinna spaść. A czemu rośnie? To jakieś niezrozumiałe. Dlaczego część dzieci ma pobyt 5-godzinny za darmo a reszta płaci za 7-8 godzin cała opłatę?