Operacja polska: Nieznana zbrodnia Stalina na Polakach w 1937 roku ujawniona przez IPN

(nys)
Józef Stalin wymordował 110 tys. Polaków jeszcze przed II wojną światową
Józef Stalin wymordował 110 tys. Polaków jeszcze przed II wojną światową Wikipedia
To była zbrodnia pięć razy większa od katyńskiej. Strzałami w tył głowy sowieccy siepacze zamordowali 110 tys. Polaków. Zginęli bo byli Polakami - mówi profesor Mikołaj Iwanow z Instytutu Historycznego Uniwersytetu w Opolu. - To był polski holocaust - dodaje prof. Zdzisław Winnicki z Instytutu Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego.

Obaj historycy uczestniczyli w czwartek w Białymstoku w konferencji naukowej poświęconej 75. rocznicy inicjacji zbrodni "operacji polskiej" w Białoruskiej Socjalistycznej Republice Sowieckiej.

W sierpniu 1937 roku, z rozkazu ówczesnego szefa sowieckiej bezpieki Nikołaja Jeżowa, rozpoczęła się eksterminacja Polaków. Podczas operacji aresztowano prawie 144 tys. osób, z których zamordowano, przeważnie strzałem w tył głowy, około 111 tysięcy.

W odróżnieniu od innych zbrodni stalinowskich o podłożu klasowym, ta dokonana na Polakach była czysto narodowościowa. Jej ofiarami byli zarówno komuniści polscy, którym przez ponad 15 lat pozwolono w specjalnym autonomicznym okręgu (tzw. dzierżyńszczyzna) realizować utopijne marzenia o Polsce komunistycznej, jak i, to w przeważającej większości, ludność polska, która po układzie ryskim znalazło się poza granicami II Rzeczypospolitej.

- Byli to przeważnie przedstawiciele tzw. szlachty okolicznej - mówi prof. Zdzisław Winnicki.
Od wieków przywiązani do języka, tradycji polskiej i religii katolickiej stanowili bardzo znaczącą mniejszość narodową w BRSS. W początkowych latach republiki na powierzchni około 51 tys. km kwadratowych mieszkało ok. 520 tys. Polaków. Do roku 1937 cieszyli autonomią, a język polski był językiem urzędowym. Dość skutecznie opierali się kolektywizacji i kołchozom. M.in. fiasko indoktrynacji było jednym z powodów ostatecznego rozwiązania polskiej kwestii w stalinowskiej Rosji.

W latach 1937-1939 teror dotknął obejmującego kontyngenty narodowościowe aresztowano 1,5 miliona ludzi, z prawie 800 tysięcy rozstrzelano. 12 proc. ofiar stanowili Polacy.- To był holocaust Polaków - mówi pr. Winnicki.

Wiedza na temat zbrodniczej akcji NKWD jest do dziś wśród Polaków znikoma. Pozostaje nieznaną, choć historycy używają określenia zapomniana.

Rozpowszechnienie wiedzy na temat "operacji polskiej" to jeden z zasadniczych celów zorganizowania naszej konferencji naukowej - mówiła Barbara Bojaryn-Kazberuk, szefowa białostockiego oddziału IPN. - To nasza powinność i obowiązek.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 24

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 20.04.2017 o 08:21, m+ napisał:

Nie istniałeś w czasie wojen : 1915, sierpnia-,1920, 1 września 1939, 17 września 1939, czerwca 1941, 1944-1945, walk Żołnierzy Niezłomnych do 1963 r.To poczytaj , zapoznaj się z przebiegiem i skutkami walk, okupacjami Polski i nie bądż ograniczony. Twoje dzieci kształcone po reformie PIS takich głupot nie napiszą.

Tak się składa że na własnej skórze doświadczyłem tej niezłomności skurwys...
Chu... nazywającego ich żołnierzami powiesiłbym za jaja na suchej gałęzi.
G
Gość

f) 1963 rok - wymyślona przez lepszy sort Polaków data końca niezłomności w zabijaniu Polaków przez Polaków.

Wniosek: powyższe daty symbolizują wręcz polską tragedię narodową wywołaną działaniami samych Polaków, którzy nie potrafili obronić Rzeczypospolitej Obojga Narodów w roku 1795 i popchnęli swoją ojczyznę do zguby terytorialnej i moralnej.

W rezultacie z największego kraju w Europie Polska ostała się w wielkości mniejszej niż rosyjska gubernia na dodatek położona w 30 procentach na ziemiach niemieckich. Granice Polakom narysowali najeźdźcy. Mimo milionów polskich ofiar jesteśmy dzisiaj pozbawieni kręgosłupa narodowego, mamy zupełnie fałszywy system wartości o czym można się przekonać patrząc na polskich polityków, księży, inteligencję a nawet zwykłych chłopów.

Jaki jest dzisiaj sens spierać się ilu wywieziono a ilu zabito?

 
G
Gość
W dniu 20.04.2017 o 08:21, m+ napisał:

Nie istniałeś w czasie wojen : 1915, sierpnia-,1920, 1 września 1939, 17 września 1939, czerwca 1941, 1944-1945, walk Żołnierzy Niezłomnych do 1963 r.To poczytaj , zapoznaj się z przebiegiem  i skutkami walk,  okupacjami Polski i nie bądż ograniczony. Twoje dzieci kształcone po reformie PIS takich głupot nie napiszą.

Obawiam się, że po "reformie"  oświaty dokonanej przez wyżej wymienionych dzieci polskie będą pisać o historii jak piszą dzieci w Korei Płn.

Skomentuję podane przez Szanownego Dyskutanta daty:

a)1915 rok - Polacy walczą przeciwko Polakom na wszystkich frontach, w obcych armiach jako obywatele obcych państw.

b)sierpień 1920 rok - wódz i komendant wojsk polskich składa dymisję ze strachu przed nacierającymi na Warszawę bolszewikami, traci głowę i ucieka do żony pod Puławy. Gdyby nie Francuzi i gen. Rozwadowski Polski już wtedy by nie było. Ale i tak Polacy sknocili późniejszy Pokój Ryski bo oddali Sowietom ziemie, które zajęli w wyniku walk (granice RON z 1795 roku) i nie uzyskali poparcia Zachodu dla swoich granic wschodnich (Anglia i USA uważały ciągle, że granica Polski powinna być na linii Curzona co zrealizowali wspólnie z ZSRS w roku 1945...

c) 1 września 1939 roku - silni, zwarci, gotowi i oszukani przez rząd i kierownictwo państwa Polacy zostali unicestwieni biologicznie i materialnie. Wódz Naczelny uciekł z pola walki pozostawiając walczące polski dywizje.

d) 17 września 1939 roku - "z sowietami nie walczyć" - wydał rozkaz Naczelny Wódz polski i uciekł do Rumunii w obliczu najazdu ze wschodu.

e) 1944-1945 - początek wojny domowej w Polsce tzn. czasów kiedy Polak zabijał Polaka ku radości Sowietów oraz dzisiejszych nowoodkrytych patriotów

m
m+
W dniu 20.04.2017 o 05:23, Gość napisał:

Kraj patriotów. Co jeden to lepszy i każdemu dziadka wywieźli na Sybir i każdego dziadek to partyzant.

Nie istniałeś w czasie wojen : 1915, sierpnia-,1920, 1 września 1939, 17 września 1939, czerwca 1941, 1944-1945, walk Żołnierzy Niezłomnych do 1963 r.To poczytaj , zapoznaj się z przebiegiem  i skutkami walk,  okupacjami Polski i nie bądż ograniczony. Twoje dzieci kształcone po reformie PIS takich głupot nie napiszą.

G
Gość
W dniu 19.04.2017 o 22:06, Gość napisał:

Kilka milionów członków pzpr w latach 60 i 70 to też pewnie byli starsi bracia w wierze udający Polaków?Szmelcownicy i donosiciele podczas okupacji niemieckiej to również jacyś ludzie nie wiadomo skąd i nie wiadomo co z nimi się stało. Znikli kiedy uciekli Niemcy. Kiedy Ruskie przyszli jacyś ludzie w ilości kilku milionów stali się członkami pzpr i też rozpłynęli się we mgle po 1989 roku. Teraz pojawili się w niezliczonej ilości tacy którzy byli prześladowani przez członków pzpr i przez Ruskich. Niesamowita jest ta migracja ludności w Polsce. Ludzie znikają i pojawiają się nie wiadomo gdzie i skąd.

Kraj patriotów. Co jeden to lepszy i każdemu dziadka wywieźli na Sybir i każdego dziadek to partyzant.
G
Gość

PISsrael-IPN ostatnio wydał na pożarcie agentów wywiadu Polski.Nic w Polin nie dzieje się bez przyczyny.

Chazary nie wydają swoich 40 000 agentów Mossadu.

G
Gość
W dniu 14.09.2012 o 07:23, h.Jarmo napisał:

Za tą zbrodnią stoją nasi starsi bracia w wierze i za dzisiejszą sytuacją w Polsce stoją dzieci tych samych braci z pejsami o czosnkowym oddechu. Jak nie hebrajczyk to watykańczyk wali w d...sko parafiańskiego polaczka ,aż moherowy berecik mu podskakuje na pustaku.

Kilka milionów członków pzpr w latach 60 i 70 to też pewnie byli starsi bracia w wierze udający Polaków?
Szmelcownicy i donosiciele podczas okupacji niemieckiej to również jacyś ludzie nie wiadomo skąd i nie wiadomo co z nimi się stało. Znikli kiedy uciekli Niemcy. Kiedy Ruskie przyszli jacyś ludzie w ilości kilku milionów stali się członkami pzpr i też rozpłynęli się we mgle po 1989 roku. Teraz pojawili się w niezliczonej ilości tacy którzy byli prześladowani przez członków pzpr i przez Ruskich.
Niesamowita jest ta migracja ludności w Polsce. Ludzie znikają i pojawiają się nie wiadomo gdzie i skąd.
f
fiesta
W dniu 14.09.2012 o 05:29, gość napisał:

Dzierżyński Feliks był Polakiem, szlachcicem gdzies z okolic Łomży.

 

Feliks Dzierzynski byl polskim szlachcicem, ale zostal zeslany na Syberie i sluch po nim zaginal.

Natomiast osoba podajaca sie za F.Dzierzynskiego nazywala sie w rzeczywistosci RUFIN i miala zydowskie pochodzenie i stala na czele CZEKA.

G
Gość
Jak do wszystkiego czego źródłem jest ipn do takich newsów trzeba podchodzić z dużą rezerwą. Instytucja ta została stworzona do tworzenia tzw polityki historycznej która z prawdziwą historią najczęściej nie ma nic wspólnego. Pomysłodawca utworzenia ipn uważał że prawdziwa historia to jest dla specjalistów , a dla społeczeństwa które najwyraźniej uważa za durną masę to jest właśnie polityka historyczną tworzoną przez ipn.
A
Alcia
W dniu 14.09.2012 o 05:29, gość napisał:

Dzierżyński Feliks był Polakiem, szlachcicem gdzies z okolic Łomży.

Ale polkożercą z wypranym komunistycznym mózgiem

c
corka ojca

W wikipedi jest napisane wyraźnie, chyba, ze ktoś nie umie czytac ze zrozumieniem, a jak chce ktoś dowiedzieć się więcej to niech jedzie na wschod Polski i poszuka tych ludzi, którzy jeszcze zyja i mogą dużo opowiedzieć, to ostatnie momenty kiedy można jeszcze to zrobić, niestety umierają bo maja już ok. 100....... ich swiadectwo jest wiarygodne. 

N
Newton
W dniu 21.07.2013 o 09:56, niewkręcony napisał:

Nie wiem kto to wymyśla, ale faktycznie wygląda na wymysł. Od lat śledzę oficjalne strony IPN, od roku intensywniej, bo mają mnie dodać do katalogu rozpracowywanych przez bezpiekę. Oczywiście materiały IPN trafiają na ich portal  z dużym opóźnieniem, ale z czymś takim bezprecedensowym nie spotkałem się do tej pory ani tam ani gdzie indziej. Humbug i tyle. I niech się osobypokroju h.Jarmo pienią dalej. Takie teksty nie powinny się znaleźć w poważnej dyskusji. 

 

Gdzie mogę dowiedzieć się więcej na temat tej zbrodni.W 1937 r.zaginąl bez wieści mój wujek,sądzę że został zamordowany przez NKWD.

Książki dr Tomasza Sommera: "Rozstrzelać Polaków. Ludobójstwo Polaków w Związku Sowieckim – dokumenty z centrali", 3SMedia, Warszawa 2010, oraz "Dzieci operacji polskiej mówią. 45 relacji świadków sowieckiego ludobójstwa z lat 1937-1938", 3SMedia, Warszawa 2013

n
niewkręcony

Jeszcze tak dla jasności -  oficjalna notka ze strony białostockiego IPN:

W dniu 13 września 2012 r. w białostockim Oddziale IPN odbyła się międzynarodowa konferencja naukowa pt. „Zbrodni zapomniana. 75. rocznica operacji polskiej w BSRS”. Uczestniczący w niej historycy polscy oraz rosyjscy i białoruscy, pracujący na polskich uniwersytetach, przedstawili tło tej sowieckiej zbrodni, dokonanej w latach 1937–1939 na Polakach mieszkających za wschodnimi granicami II RP, wytyczonymi w traktacie ryskim. Zaprezentowane referaty dotyczyły m.in. sytuacji Polaków zamieszkujących tereny sowieckiej Białorusi (Dzierżyński Polski Rejon Narodowościowy), Kościoła katolickiego, roli Biur Polskich WKP(b) wobec Polaków w BSRS, stanu badań nad „operacją polską”. Przedstawiane referaty były żywo dyskutowane przez uczestników konferencji, która cieszyła się również sporym zainteresowaniem mediów. Zgodnie z informacją organizatorów, przedstawione referaty zostaną opublikowane wraz z materiałami z konferencji pt. „Deportacje Polaków z sowieckiej Białorusi i Litwy po drugiej wojnie światowej”, która odbyła się w białostockim IPN 24 kwietnia 2012 r.
Konferencja została zorganizowana przez Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Grodnie, Instytut Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Oddział IPN w Białymstoku.

REFERATÓW NIE ZNALAZŁEM

n
niewkręcony
W dniu 13.09.2012 o 17:08, lasdkj napisał:

Oczywiście żadnych źródeł historycznych ;) IPN i prawicowa propaganda co rusz wymyśla nowe "zbrodnie".

Nie wiem kto to wymyśla, ale faktycznie wygląda na wymysł. Od lat śledzę oficjalne strony IPN, od roku intensywniej, bo mają mnie dodać do katalogu rozpracowywanych przez bezpiekę. Oczywiście materiały IPN trafiają na ich portal  z dużym opóźnieniem, ale z czymś takim bezprecedensowym nie spotkałem się do tej pory ani tam ani gdzie indziej. Humbug i tyle. I niech się osobypokroju h.Jarmo pienią dalej. Takie teksty nie powinny się znaleźć w poważnej dyskusji. 

M
Michał

To ciekawe - zbrodnia na Polakach, która liczebnością ofiar przewyższa Katyń, Wołyń czy Akcję AB jest praktycznie nieznana. Po prostu po 1937 r. na Polskę spadło tyle nieszczęść (wojna obronna, okupacja, eksterminacja cywilów, Holokaust, Katyń, Wołyń, Powstanie, utrata Kresów, sowietyzacja...), że nawet dziś mało kto ma pojęcie o śmierci ponad 100 tys. Polaków na dwa lata przed wojną. Gdyby nie wojna i późniejsze nieszczęścia, dziś to o nich byśmy pamiętali. Zawdzięczamy to m.in. Józefowi Beckowi - to głownie przez jego politykę historia potoczyła się dla Polaków najgorzej, jak tylko mogła.

Dodaj ogłoszenie