Onkologia: Mikołajki od kibiców dla dzieciaków (wideo)

(DOR)
Patrycja pierwszy raz sama przeczytała bajkę o Świętym Mikołaju.
Patrycja pierwszy raz sama przeczytała bajkę o Świętym Mikołaju. fot. Jerzy Doroszkiewicz
Od kibiców Jagiellonii dostaliśmy ponad 50 kilogramów słodyczy - cieszyła się Małgorzata Masłowska. Chore dzieciaki miały Mikołajki.

Bartek Trzeciak z grupką przyjaciół po południu, 6 grudnia, postanowił odwiedzić dzieciaki na onkologii w białostockim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym. Wcześniej do tej wizyty dobrze się przygotował.

- Dostaliśmy ponad 50 kg słodyczy od kibiców Jagiellonii - wyliczała Małgorzata Masłowska, wolontariuszka stowarzyszenia Jeden Świat. A dzieciaki były zachwycone. Wolontariusze dla chłopców mieli "jednorękiego bandytę" dla dziewczynek gry logiczne i wiele innych.

- Nic dziś jeszcze nie dostałem od Mikołaja - przyznał się Marcin z Wasilkowa. To był jego pierwszy dzień w szpitalu. Siedmioletnia Patrycja wróciła po trzech latach z nawrotem białaczki. Trzyma się dzielnie. A kiedy wolontariusze poprosili ją o jakiś prezent dla Mikołaja pięknie przeczytała fragment bajki o Świętym Mikołaju z nigdy nie czytanej wcześniej książeczki. Wszyscy dostali całe masy słodyczy i upominków.

Łukasz, Marek i Kamil to szpitalni weterani. - Tu co roku coś się dzieje na Mikołajki - przyznał się Łukasz. A Marek z Hajnówki obiecywał, że jesli dostanie od Mikołaja słodycze - podzieli się z kumplami. I dostał.

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bobek

Bartek jak zwykle robi wspaniałe rzeczy. Bo to Partek wspaniały.

T
Tato

Ja też chciałbym podziękowac wolontariuszom Jeden Świat z Zielonych (to tylko zbieg okoliczności, o ile mi wiadomo, nie mają nic wspólnego z Zielonym spamerem) Wzgórz w Białymstoku. Mój syn nie chodzi, nie opuszcza domu poza wizytami w szpitalu. Mój syn jest niepełnosprawny i dlatego skazany na leżenie w domu czy w szpitalu. Nikt nigdzie nei wspomina o takich osobach, chociaz możliwe że ja nei znalazłem żadnej wzmianki o młodych i bardzo młodych wolontariuszach ze stowarzyszenia Jeden Świat z Białegostoku, którzy w rocznicę stanu wojennego odwiedzali niepełnosprawne dzieci w ich domach. W czerwonych mikołajkowych czapeczkach przynosili paczuszki, rozmawiali z niepełnosprawnymi i ich rodzicami. Szkoda, ze ta inicjatywa pozostała bez żadnego echa w mediach. Ale niepełnosprawny dzieciak jest widać na końcu kolejki w naszym społeczeństwie. Własciwie ja i zona już sie pogodziliśmy z tym, że niepełnosprawni tacy jak nasz syn, nei są mile widziani na forum życia społecznego (Zielony zaraz wklei "stosowny" tekst o tym ze to wina antyekologicznych działań , jakby polityka i ekologia miały byuć tożsame, Rafał, daj se siana, bo to ekologiczne pożywienie i dla takich stworzeń jak ty wskazane!)
Szkoda, szkoda, szkoda!
Jesli się mylę i prasa , radio czy telewizja interesuje się i chce zainteresowac społeczeństwo problemami ludzi niepełnosprawnych, bardzo prosze o przykłady. Szefowa stowarzyszenia Jeden Swiat powiedziała przy okazji zorganizowanego 4 grudnia Międzynarodowego Dnia Osób Niepełnosprawnych, że szefowie redakcji nie będą p[ublikowac nić o jednej organizacji, choćby w niej się działy najlepsze rzeczy pod polskim słońcem, bo nei i juz. Argumentacja super.
No to jak stowarzyszenie ma docierać do ludzi potrzebujących pomocy? Samo ma gazetkę wydawać czy jak?
Czy szanowne redaktorstwo wiecie, ile jest w samym Białytmstoku osób niepełnosprawnych i ile z nich jest zapomnianych przez Boga i ludzi?
Gazety powinny pisac o takich akcjach jakie robi Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom i Młodzieży Specjalnej Troski JEDEN SWIAT w Białymstoku. Bartek Trzeciak zajął się dzieciaskami z onkologii i chwała, wielka chwała Mu za to. Robert Halicki, niepełnosprawny wolontariusz Stowarzyszenia JEDEN SWIAT zajął się akcją "ELFY I RENIFERY" i razem z bardzo młodymi wolontariuszami (najmłodszy ma 12 lat, są uczniowei gimnazjów i liceów oraz studenci) odwiedzał dzieci, o których istnieniu każda władza, takz eta medialna, niechętnie sobei przypomina.
Ludzie boją się cierpienia, niepełnosrawności. A wysatrczyło włozyć mikołajową czapkę, zebrać trochę słodyczy, zabawki i z dobrym słowem i zyczliwym usmiechem odwiedzić dzieciaki na onkologii (Bartek Trzeciak jako organizator) czy dzieciaki niepełnosprawne w ich domach (organizator i koordynator - Robert Halicki). Jeden Świat naprawdę skupia fantastycznych ludzi. Coraz młodsi wolontariusze uczą się z życia, ze niepełnosprawny nie gryzie,m nei jest groźny dla otoczenia a wrecz przeciwnie - jest takim samym czałowiekiem jak my i potrzebuje kontaktu z róniesnikami, z otoczeniem. Chciałbym podziekowac za okazane serce i czas poświęcony mojemu synowi. Szkoda, że tylko w ten sposób moge podziękowac publicznie. Szkjoda że zabrakło wzmianki w telewizji - no bo wiadomo, rocznica stanu wojennego bardoz ważna, ale życie toczy się nadal i serce boli, że problemy takich dzieci jak mój syn sa pomijane wymownym milczeniem.

G
Gość

zielony ty naprawde jestes glupi czy tylko udajesz? Patologia to twoja organizacja i rodzina je..ny naciagaczu i wyzyskiwaczu. Moze napiszesz co ty zrobiles dla tego miasta zielona ruro

G
Gość

Panowie i panie po co wogole jakaś dyskusja z tymi niedowartosciowanymi snobami. Piszą głupoty jak gdyby to była kibicow wina że w szkołach brak sal gimnastycznych. Napisz mi błaznie jeden CO TY (WY) zrobiłeś dla tego miasta i jego mieszkańcow? Nie pisz mi tu o podatkach bo wszyscy je płacimy. To już nie pierwsza akcja zorganizowana przez kibiców i klub ale ty o tym nie wiesz niedorozwoju bo kurier woli pisac o zadymach itp. Zapytaj wychowanków domu dziecka od kiedy odwiedzani są przez kibiców "mikołajów"!!! Szkoda mi na was prądu i klawiatury.Jesteście kretynami pisząc coś takiego i nie ma co z wami polemizować gdyż wpierw sprowadzicie mnie (nas) do swojego poziomu , a następnie pobijecie doświadczeniem.

k
kibic

Tak część słodyczy jest od kibiców ale także Bartek wraz z przyjaciółmi zbierał słodycze i te zabawki dla dzieci. To jest zasługa białostockich wolontariuszy i Jagiellonii.

o
on

Słuchajcie akcje zorganizował Bartek Trzeciak, to nie tylko kibiece jagiellonia byli sponorami. Udało się znaleść ponsorów z całej Polski. To prawda kibice zbierali słodycze na meczu, ale to nie jest tylko ich zasługa ze dzieci otrzymały paczki.

M
Mario

Do tych baranów co komentuja ponirzej.Przeniescie sie na Onet.Wasze komentarze sa zbedne.
Nie wazne czy to sa kibice(pseudo itp.)Wazna jest idea.To sa dzieci i karzdy mysli tak samo.
Dziecko ktore dostaje prezent nie bedzie mialo pretensji od kogo to dostalo(a dostalo)od tych normalnych ludzi.
a propo tych 99% kiboli to ty nigdy nie byles na meczu .Chodza tam normalni ludzie i ich jest wiekszosc.

p
por
CYTAT(Stan @ 6.12.2008, 20:05)
dla pospolitej gawiedzi, demolującej pociągi i wszczynającej burdy.

Najprościej jest uogólniać, wrzucać wszystkich do jednego worka. Byłeś kiedykolwiek na meczu? Widziałeś jak to wygląda od wewnątrz, na prawdę? Zgaduje że nie, bo i po co - w TV i prasie wszystko (prawie wszystko, ten artykuł jest niestety wyjątkiem) co związane z kibicami jest złe. No bo tylko sensacja przyciaga ludzi, a to oznacza ogladalność i sprzedaż.

CYTAT(Stan @ 6.12.2008, 20:05)
Tymczasem wiele szkól gdzie można mówić o prawdziwym sporcie nie ma sal gimnastycznych, boisk ani też minimalnego wyposażenia. Pseudozajęcia sportowe odbywają się na korytarzach lub bibliotece.

Aha, prawda. Z faktami się nie dyskutuje.
Z drugiej strony. Bardzo kontrowersyjny temat: po co w naszym mieście tyle kościołów? Było już kilka afer, w których wyszło na jaw, że pieniądze na ich budowe nie pochodzą ze składek wiernych, a np. z kasy miejskiej. Naszczęście jasnie panujący Tur spadł ze stołka. Ale czarni to nie jest tylko białostocki problem, niestety ogólnopolski.

CYTAT(Stan @ 6.12.2008, 20:05)
Ta akcja ,,kibiców” w szpitalu to szczyt hipokryzji. Tani chwyt kosztem cierpiących by poprawić swój wizerunek.

Dlaczego używasz cudzysłowu? Dlaczego uważasz to za hipokryzje?
Następnym razem pomyśl zanim coś napiszesz, tu chodziło o to żeby chodź troche osłodzic życie tym dzieciakom. Ale jak ktoś na podstawie TV i prasy wyrobił juz sobie o kibicach zdanie to jestem pewien na 100% że ta jedna z nagłośnionych akcji nic nie zmieni. No bo jak to? Przecież ci co chodza na mecze to pijana zdegenerowana hołota. Na dodatek każdy z nich nosi z sobą nóż, jest łysy, dobrze zbudowany i mówi brzydkie słowa ;-) Przynajmniej tak w wiadomościach mówili....

Odnośnie obrazu kibica w mediach, zachęcam to przeczytania tego artykułu

Pozdrawiam
s
sitek

w jakims stopnie si e z Toba zgadzam ale pamietaj ze to lwalsnie sport wyczynowy przyciaga tą rzeszekibiców. Pewnie ze 99 % z tych baranów to zwykli bandyci i tak niestety jest. Małolaci niedorośli itd. Ale to co zrobili teraz z tymi dzieciakami nie ma nic wspólnego z trybunami. TAkie jest zycie. Wiec skoro nawrt diabelskimi szponami mozna rozdrapac anielskie sklepienie s, sklepienie znieczulicy. obojetności, to czemu nie??? byc moze bedzie to oklicznosc łagodząca dla tych bandytów bo tak niestety jest
P.S. i niech sie nie obraża zwykły kibic skoro do tej pory nie potrafił nic zrobić z tym bandydztwem. TAKKK ZWYKŁYM BANDYDZTWEM

z poważaniem P.S.

S
Stan

Stado mięśniaków uganiających się za gałą pod kierownictwem ,,prezesów” i działaczy typu ,,Fryzjer” od wielu lat czesze grubą kasę. Organizuje spędy w postaci rozgrywek ligowych zalatujące korupcją , dla pospolitej gawiedzi, demolującej pociągi i wszczynającej burdy. Wszystko pod szczytnym hasłem sport.Za przyzwoleniem władz oddawane są atrakcyjne tereny w centrum miasta (Jurowiecka) w celu podtrzymania tego procederu. Wkrótce ma powstać stadion.
Tymczasem wiele szkól gdzie można mówić o prawdziwym sporcie nie ma sal gimnastycznych, boisk ani też minimalnego wyposażenia. Pseudozajęcia sportowe odbywają się na korytarzach lub bibliotece.
Ta akcja ,,kibiców” w szpitalu to szczyt hipokryzji. Tani chwyt kosztem cierpiących by poprawić swój wizerunek.

W
WWW.ZIELONI.REPUBLIKA.PL

***

Dodaj ogłoszenie