Oni potrzebują pomocy

Julita Januszkiewicz
Dostałam dwieście złotych zasiłku. Ledwo starczyło na niecałe pół tony węgla - mówi pani Danuta
Dostałam dwieście złotych zasiłku. Ledwo starczyło na niecałe pół tony węgla - mówi pani Danuta Fot. Julita Januszkiewicz
Zima na dobrą sprawę jeszcze się nie zaczęła, ale jej niedawny pierwszy atak dał się już we znaki. Szczególnie dla najbiedniejszych.

Pani Danuta mieszka z matką w jednym z bloków komunalnych. Kobieta od lat jest bezrobotna, utrzymuje się z bardzo niskiego zasiłku. Co miesiąc z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej otrzymuje 204 złote. Te pieniądze muszą wystarczać na miesięczne przeżycie, czyli podstawowe opłaty oraz na jedzenie.

Nie stać jej na węgiel

Teraz na zewnątrz spada temperatura. Niebawem pojawi się śnieg i wiatr, więc najwyższy czas na zdobycie opału - Na ogrzanie mieszkania potrzebuję dwie tony węgla i dodatkowo drzewo - mówi pani Danuta.

Jednak nie stać jej na zakup opału. Tym bardziej, że węgiel jest coraz droższy, od dawna nie na jej kieszeń.

Dlatego w tym roku po raz pierwszy starała się o wsparcie finansowe: - Dostałam dwieście złotych zasiłku. Ledwo starczyło na niecałe pół tony - żali się kobieta.
W Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej usłyszeliśmy, że w okresie zimowo-jesiennym jest przyznawana taka pomoc finansowa. Są to zasiłki celowe na zakup opału i odzieży. Żeby ją uzyskać, dochód w rodzinie nie może przekroczyć 351 złotych na osobę. Wnioski są rozpatrywane indywidualnie.

W pustostanach i na dworcu

Zima to bardzo niebezpieczna pora roku dla bezdomnych, bo mogą zamarznąć.

- Na terenie Łap jest kilka takich osób - mówi Jarosław Grycuk, komendant łapskiej policji.

Najczęściej bezdomni przesiadują w pustostanach, klatkach schodowych oraz w okolicy dworca kolejowego: - Schronienia i ciepła szukają też u znajomych - dodaje Grycuk.

Nie chcą, bo nie wypiją

Łapscy mundurowi już późną jesienią zaczynają sprawdzać te miejsca: - Proponujemy osobom bez dachu odwiezienie do białostockiej noclegowni, ale niestety, one nie chcą. Przeszkodą jest to, że tam nie można pić alkoholu. Takie osoby żyją z dnia na dzień. Zbierają złom, po to, by go potem sprzedać i mieć za co kupić wódkę - mówi jeden z funkcjonariuszy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie