- Chciałem głosować na prezesa, ale pewnego dnia obudziłem się i usłyszałem, że ten człowiek zaprzecza wszystkiemu co robił przez całe życie. Okazało się, że mówi podobnie jak Komorowski. Pomyślałem więc po co mam głosować na kopię, jak mogę na oryginał - mówił aktor Andrzej Beya- Zaborski.
Razem z czterdziestoma innymi ludźmi kultury, nauki, sportu i biznesu uczestniczył w poniedziałek 31 maja w Ratuszu w powołaniu Podlaskiego Komitetu Honorowego Bronisława Komorowskiego. Na sali znaleźli się m.in. Olaf Lubaszenko, Wojciech Fortuna, czy Andrzej Strumiłło.
Komitetowi przewodniczył prof. Jacek Nikliński, rektor Uniwersytetu Medycznego. - Nasz komitet to oddolny sygnał społeczny, że w wyborach warto oddać głos na marszałka Komorowskiego - mówił.
