Okaleczanie? Na pewno nie!

Redakcja
Udostępnij:
Często spotykam się z opinią, że sterylizacja naszych domowych pupili - psów czy kotów - niezależnie od ich płci, to okaleczanie zwierząt.

Ktoś, kto tak uważa, zupełnie nie rozumie istoty problemu.

W wielu domach do dziś nie robi się nic, aby nie dopuścić do przypadkowych ciąż suczek lub kotek. Na świat przychodzą małe i co? Są różne szkoły: jedni topią, inni żywe zakopują do ziemi. Ja kiedyś znalazłam na mrozie, w reklamówce, trzy dopiero co urodzone kocięta, rozpaczliwie płaczące.

Robi się coś takiego między obiadem a kolacją albo w przerwie na reklamy w tv.
Jak bardzo okaleczeni są ludzie, którzy to robią?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie