Okaleczanie? Na pewno nie!

Redakcja
Często spotykam się z opinią, że sterylizacja naszych domowych pupili - psów czy kotów - niezależnie od ich płci, to okaleczanie zwierząt.

Ktoś, kto tak uważa, zupełnie nie rozumie istoty problemu.

W wielu domach do dziś nie robi się nic, aby nie dopuścić do przypadkowych ciąż suczek lub kotek. Na świat przychodzą małe i co? Są różne szkoły: jedni topią, inni żywe zakopują do ziemi. Ja kiedyś znalazłam na mrozie, w reklamówce, trzy dopiero co urodzone kocięta, rozpaczliwie płaczące.

Robi się coś takiego między obiadem a kolacją albo w przerwie na reklamy w tv.
Jak bardzo okaleczeni są ludzie, którzy to robią?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie