Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych wysuwa postulaty do rządu. „Nasz zawód jest szargany”

Izolda Hukałowicz
Izolda Hukałowicz
Pielęgniarki wysuwają do rządu postulaty
Pielęgniarki wysuwają do rządu postulaty Pixabay
Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych poinformował, że szykuje się do wszczęcia sporów zbiorowych. Następnym krokiem może być strajk generalny. Powodem jest brak publikacji ustawy covidowej gwarantującej wypłatę 100% dodatku do pensji. Ale to tylko jedna z przyczyn, dla których pielęgniarki mówią „dość”.

Postulaty pielęgniarek

- Chcemy, aby ustawa covidowa, która przyznaje medykom 100% dodatku do pensji, została w końcu opublikowana. Cały czas pracujemy z pacjentami covidowymi, w naprawdę ciężkich warunkach, a nie mamy za to ani złotówki dodatku – mówi Agnieszka Olchin, szefowa Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w województwie podlaskim.

Kolejnym punktem zapalnym jest gwarancja wypłaty tzw. „zembalowego”, czyli 1200 zł dodatku, który kilka lat temu został przyznany pielęgniarkom.

- „Zembalowe” jest przedłużane co pół roku i ciągle martwimy się, czy ono zostanie nam przyznane i w jakiej formie – przyznaje Agnieszka Olchin. - Chcemy, aby było ono znaczone do kontraktów z pielęgniarkami, a boimy się, że wejdzie do puli ogólnej. I wtedy istnieje ryzyko, że pracodawcy nie przyznają go nam. Bo szpitale mają długi i w takiej sytuacji każda złotówka jest na wagę złota dla dyrektorów.

Pielęgniarki sprzeciwiają się też poszerzaniu kompetencji opiekunów medycznych. W ich opinii może to doprowadzić do deprecjacji zawodu.

- Aby wykonywać ten zawód, trzeba przejść gruntowne szkolenie. Tego nie da się załatwić kilkutygodniowym przyuczeniem – komentuje szefowa Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w województwie podlaskim.

Według Agnieszki Olchin sytuacja pielęgniarek w Polsce jeszcze nigdy nie była tak zła.

- To, co się teraz dzieje jest niepojęte. Pracuję 30 lat i jeszcze nie doświadczyłam takiego szargania naszego zawodu.

Bolączki pielęgniarek

Według Agnieszki Olchin w województwie podlaskim problemem jest przede wszystkim mała liczba pielęgniarek. Wiele z nich to kobiety powyżej 50 roku życia. Inną bolączką jest ciągła rotacja: często jest tak, że gdy pielęgniarka idzie do pracy, to nie wie, na jakim oddziale będzie pracowała.

Kobiety narzekają też na przekierowania do innych placówek, gdzie pojawiają się problemy kadrowe.

- To niezrozumiałe, że deleguje się pielęgniarki z innych szpitali do miejsc, gdzie pracujące tam pielęgniarki deklarują, że mogą wziąć nadgodziny. Po co to robić? – pyta Agnieszka Olchin. – Poza tym najczęściej decyzje o delegacjach doręczane są nam w sobotę, abyśmy nie miały czasu odwołać się. I już w poniedziałek trzeba się stawić w nowym miejscu pracy.

Szefowa Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w województwie podlaskim przyznaje, że jak na razie delegacje nie zdarzają się często, ale obawia się, że może to się zmienić, gdy otwarty zostanie szpital tymczasowy.

- Obawiam się, że wojewoda będzie zmuszony do kolejnych przekierowań z innych placówek, bo za takie pieniądze, jakie oferowane są za pracę w szpitalu tymczasowym, to raczej żadna pielęgniarka nie zgodzi się pracować dobrowolnie – przewiduje Agnieszka Olchin. - Tylko problem w tym, że wszędzie są braki. Kołdra jest za krótka.

Szkodliwe picie z plastiku

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
18 listopada, 16:33, Gość:

Na Warszawskiej tzw. pielegniarki nabijały sie z dziewczyny której po porodzie rozeszły sie szwy i biedna nie dała rady chodzic, takie sa pielegniarki, byłam tego świadkiem, ze mnie tez sie nabijały, wiele z nich powinna byc usuniety z tego zawodu

Nie sądzę że to miało miejsce, nie chce się wypowiadać za wszystkie pielęgniarki, ale to jest nasz zawód i też jesteśmy kobietami , więc nie sądzę że któraś pielęgniarka się nabijała z położnicy.

A wypowiadanie się w kwestii że ktoś ma być usunięty z zawodu dotyczy każdego zawodu, bo zawsze ktoś taki się znajdzie w każdym zawodzie kto nie powinien w nim pracować, więc proszę nie szkalować pielęgniarek i nie mierzyć wszystkich jedna miarą!

G
Gość

Na Warszawskiej tzw. pielegniarki nabijały sie z dziewczyny której po porodzie rozeszły sie szwy i biedna nie dała rady chodzic, takie sa pielegniarki, byłam tego świadkiem, ze mnie tez sie nabijały, wiele z nich powinna byc usuniety z tego zawodu

G
Gość

wy same szargacie sibie, znam przypadki jak potraficie nabijac sie z chorych

Dodaj ogłoszenie