Od maja droższy prąd

Wojciech Nowicki [email protected] tel. 085 748 95 71
Udostępnij:
Mamy już drugą podwyżkę w tym roku. A konkurencja na rynku energetycznym to fikcja. Firmy nie walczą o nasze portfele.

Od lipca na Podlasiu dostawcę energii zmieniło tylko 600 odbiorców.

Sprzedawcę prądu od lipca ubiegłego roku możemy zmieniać. Na przykład na takiego, który zaoferuje najtańszą energię. A zaoszczędzić na zmianie można - teoretycznie - nawet 100 zł rocznie.

Dostawcy nie zmienimy, bo nikt nie wybuduje nam nowej linii przesyłowej. Ale musi on dostarczyć nam prąd od dowolnej firmy, z którą zawarł umowę. A tych mamy na Podlasiu osiem. Też teoretycznie, bo: - Klientów z naszego terenu obsługują dwie firmy: Polska Grupa Energetyczna i Vattenfall - wyjaśnia Andrzej Piekarski, rzecznik podlaskiego dystrybutora, ZEB Dystrybucja.

Komu zmiana się opłaca?

- Klienci z Podlasia, którzy skorzystali z naszej ubiegłorocznej oferty, zapłacą roczny rachunek w wysokości ok. 368,34 zł (dla zużycia rocznego 2000 kWh) - mówi Michał Mierzwa ze spółki Vattenfall.

Nawet jeśli dodać do tego opłatę dystrybucyjną, to wyszli na swoje, bo spółka zagwarantowała im ceny na rok. I płacą teraz 772 zł rocznie. U innych sprzedawców ceny energii rosły dużo szybciej.

Na Podlasiu, gdzie Zakład Energetyczny Białystok (część Polskiej Grupy Energetycznej) jest praktycznie monopolistą, stanęło na 13-proc. wzroście opłat. Od maja - niewiele - wzrósł koszt dostawy prądu.

- Rachunek dla klienta będzie wyższy o ok. 0,40 proc. - informuje Joanna Zając z PGE.

Płacimy teraz za prąd 86 zł miesięcznie (1 tys. zł rocznie za 2000 kWh). Ale ile zapłacą osoby, które od dziś zechcą przyłączyć się do Vattenfall, nie wie sama spółka: - Dopiero przygotowujemy ofertę dla klientów spoza Śląska - mówi Michał Mierzwa.

Nie ma chętnych

Pozostali sprzedawcy energii nie mają cenników dla Podlasia. Ich zdaniem, zawiniło prawo, które utrudnia zmianę dostawcy. - Procedura trwa od dwóch do trzech miesięcy - wyjaśnia Mierzwa. - Klientów zniechęcają kilkunastostronicowe regulaminy. Sprawę komplikują jeszcze dwa rachunki - od sprzedawcy i dystrybutora, które dostaje odbiorca.

Energetycy czekają na pełne uwolnienie rynku energii od 2009 roku. Zapowiadają wojnę o klientów. Czy skorzystamy na tej rywalizacji?

- Na wojnie operatorów telefonicznych klienci zyskali - twierdzi Mierzwa. - Dlaczego w energetyce miałoby być inaczej?

UOKiK i Inspekcja Handlowa będą monitorować ceny w sklepach.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie