O pamięci poprzez materiał i postapokaliptyczny świat humanoidalnych owadów. Nowe wystawy w Galerii Arsenał

Alicja Olchanowska
Alicja Olchanowska
W Galerii Arsenał można obejrzeć wystawy czeskiej i białoruskiej artystki.
W Galerii Arsenał można obejrzeć wystawy czeskiej i białoruskiej artystki. Alicja Olchanowska
Udostępnij:
W Galerii Arsenał można oglądać dwie wystawy. Pierwsza to poruszająca opowieść białoruskiej artystki o utraconym domu i ulotności pamięci. Druga ekspozycja zabiera widza w dystopijny świat antropomorficznych owadów.

NIE DA SIĘ PRZEWIDZIEĆ, CO TRZEBA BĘDZIE PAMIĘTAĆ. ALA SAVASHEVICH

To pierwsza indywidualna wystawy absolwentki wrocławskiej ASP. Za pomocą rzeźby, performansu i projekcji wideo, artystka stara się odtworzyć swoją pamięć, zachować jej skrawki. Widzimy filcowy las, "palący się" kominem ze sztucznego futra czy starą fotografię pałacu z czasów dzieciństwa.

- Cała historia zaczyna się od tego miejsca pamięci. Był w mojej rodzinnej wsi, znam go też z opowieści babci. Głównie zapamiętałam park, który znajduje się wokół tego pałacu, spędziłam w nim dzieciństwo. Jest on dla mnie bardzo ważny. W tym roku, na Dożynki ścięto większość rosnących tam drzew - opowiada Ala. - Cała historia zaczyna się od tego miejsca pamięci. Był w mojej rodzinnej wsi, znam go też z opowieści babci. Głównie zapamiętałam park, który znajduje się wokół tego pałacu, spędziłam w nim dzieciństwo. Jest on dla mnie bardzo ważny. W tym roku, na Dożynki ścięto większość rosnących tam drzew - opowiada Ala.

Z każdym eksponatem artystka czuje silną, emocjonalną więź.

- Chciałam połączyć rodzinę poprzez te działania. Drzewa pomagała szyć moja siostra.Tata zrobił domek, który wisi na drzewie, jest to domek dla ptaków. Są to stworzenia, które migrują. Utożsamiam się z nimi, ponieważ sama musiałam opuścić dom - wyznaje Ala Savashevich.

Na wystawie widzimy projekcję wideo, jak babcia artystki, słabnącym głosem śpiewa Hymn Polski. Nagranie zatytułowane jest "Modlitwa 2019". Jak się dowiedzieliśmy od Ali, odkrycie, że kobieta śpiewała Mazurek Dąbrowskiego, było dla niej szokiem.

Kuratorką wystawy jest Ewa Chacianowska.

ALIENBEES, SAVE US, PLEASE! ANNA HULAČOVÁ

Czeska artystka swoją wystawę rozpoczęła od cyklu rzeźb pod nazwą "Kooperacja", który był reakcją na uprzemysłowienie rolnictwa w Czechosłowacji. Proces kolektywizacji miał destrukcyjny wpływ na środowisko naturalne, a także zrodził w człowieku wizje symbiozy z maszyną.

- Anna wykorzystuje to, co było kiedyś uważane za utopię , za przyszłosć człowieka zespolonego z maszyną, po to by pokazać, do jakich negatywnych skutków doprowadziła industrializacja rolnictwa - mówi Katarzyna Różniak, kuratorka wystawy.

Na wystawie widzimy zmutowane owady, często połączone ze sprzętami AGD lub z kończynami postludzkimi. Inspiracją dla takiego postapokaliptycznego obrazu była okładka czeskiego magazynu science-fiction. Hulačová zapamiętała ją z dzieciństwa przypadającego na lata 90. Tak powstały tytułowe Alienbees.

- To były czasy, kiedy wiara w zjawiska paranormalne jak np. kręgi w zbożu była szczególnie popularna. Okres transformacji ustrojowej to czasy największych społecznych niepokojów - tłumaczy Katarzyna Różniak, kuratorka wystawy. - Myślę, że obecnie można zaobserwować powrót do takich narracji i również wiąże się to z nastrojami, jakie obecnie wśród nas panują - zauważa kuratorka.

Rzeźby czeskiej artystki są bardzo różnorodne.

- Są odniesienia do surrealizmu, socmodernizmu, wiele nawiązań kulturowych i mitologicznych. Najbardziej Annę intrygują pszczoły, ponieważ w mitologii greckiej wierzono, że stworzenia te mogą poruszać się między życiem doczesnym a zaświatami. Wyłaniają się z ciał gnijących zwierząt, złożonych w ofierze, więc widać tu też potencjał reinkarnacyjny - wyjaśnia Katarzyna Różniak.

Cała instalacja umieszczona jest na transparentnej pomarańczowej płachcie. Imituje to toksyczną ciecz, co dodatkowo podkreśla atmosferę zbliżającego się kataklizmu.

Tytuł wystawy zawiera w sobie zwrot "Ratujcie nas". Według Katarzyny Różniak, artystka chce przekazać, że jedynym ratunkiem dla planety jest życie człowieka w symbiozie z naturą i innymi organizmami, nawet tymi najmniejszymi.

Wernisaże obu wystaw odbyły się 19 listopada o godz. 18. Ekspozycje można oglądać do 10 stycznia.

Fight Raport odc.1

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie