O krok od wpadki na Stadionie Śląskim. Reprezentację Polski w meczu z Koreą Południową uratowało "ciasteczko" Piotra Zielińskiego

red, Krzysztof Kawa
Polska - Korea Południowa 3:2
Polska - Korea Południowa 3:2 Mateusz Porzucek
Reprezentacja Polski wygrała na Stadionie Śląskim w Chorzowie z Koreą Południową 3:2 (2:0). Wygrana nie przyszła łatwo, ponieważ rywale w końcówce potrafili doprowadzić do wyrównania. To jednak przepiękne trafienie Piotra Zielińskiego zadecydowało o naszym zwycięstwie. To pierwsze w historii zwycięstwo nad Koreą i zarazem pierwsze od eliminacyjnego meczu z Czarnogórą. Na listę strzelców jeszcze przed przerwą wpisali się Robert Lewandowski oraz Kamil Grosicki, który zapisał również asystę. Debiut w drużynie Adama Nawałki zaliczył Taras Romanczuk. Z trybun jego i pozostałych zawodników oklaskiwało 53 129 widzów.

Selekcjoner miał ostatnią okazję przed zgłoszeniem kadry na mundial do przetestowania swoich pomysłów i wykorzystał ją do bólu. W porównaniu z wyjściowym składem, który zagrał przeciw Nigerii (0:1), dokonał aż siedmiu zmian. Defensywa zdawała się być „na galowo”, bo pomijając nierozstrzygalny obecnie dylemat, czy numerem 1 w bramce jest Łukasz Fabiański, czy Wojciech Szczęsny, zestawienie Kamila Glika, Michała Pazdana i Łukasza Piszczka z wahadłowymi Arturem Jędrzejczykiem i Maciejem Rybusem jest rozwiązaniem, które może stanowić zaporę w meczu przeciw Senegalowi 19 czerwca.

W przednich formacjach też mieliśmy mocne atuty. Już sama obecność na boisku Roberta Lewandowskiego miała nam zagwarantować gole, lecz musieliśmy na spełnienie tej obietnicy nieco poczekać. Początkowo bowiem napastnik Bayernu zmarnował świetne podanie Piotra Zielińskiego i dośrodkowanie Kamila Grosickiego. Włączony przez reprezentację w jesiennych meczach towarzyskich licznik minut bez strzelonej bramki kręcił się na całego. Aż zaniemógł, gdy kolejne zagranie „Grosika” Lewandowski zamienił na konkretną zdobycz.

Bramka Roberta Lewandowskiego:

Pierwszy z gratulacjami podbiegł Taras Romanczuk, zawodnik Jagiellonii Białystok, który zaledwie kilka tygodni temu uzyskał polskie obywatelstwo i wczoraj debiutował w biało-czerwonych barwach. Wkrótce potem urodzony na Ukrainie piłkarz mógł z nowymi kolegami odbyć kolejną rundkę honorową. Tym razem w roli egzekutora wystąpił Grosicki, rehabilitując się za wcześniejszą nieporadność w sytuacji sam na sam.

Koreańczycy grali mocno defensywnie. Stąd Polakom łatwo było utrzymywać się przy piłce i rozgrywać ją. Gorzej, gdy czynili to w wolnym tempie. ułatwiając rywalom reagowanie, a przy niechlujnych podaniach - kontrataki. Jae-sung Lee i Heung-min Son strzelali anemicznie, więc Szczęsny nie miał problemów z wyłapaniem piłki. Tymczasem w drugiej połowie, po wielu zmianach w składzie, Łukasz Skorupski musiał wyciągać piłkę z siatki i to aż dwukrotnie! Na szczęście Piotr Zieliński stanął na wysokości zadania, ratując wygraną i honor.

To prawda, że Koreańczycy to zespół słabszy niż Japonia, z którą przyjdzie nam się zmierzyć na mundialu. Ale i z takimi drużynami wygrywanie jest sztuką, a udanych meczów i zwycięstw nie zastąpią żadne psychologiczne triki sztabu. Znów okazało się, że występy ligowe (albo wręcz ich brak) to jedno, a występy pod skrzydłami Nawałki to zupełnie co innego. Selekcjoner ściąga zły urok z każdego gracza, który mu zaufa. Ufajmy i my. Mimo że końcówka spotkania zasiała w nas wątpliwość.

Bramka Piotra Zielińskiego:

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gosc
Mowia ze we wroclawiu przegrali bo murawa byla zla
O
One
Zero. Poland to słaba drużyna. Wylecą szybko z turnieju.
M
Mary Michel
Praca online jest teraz tak latwa w Internecie. Mozesz zarobic znaczna kwote w ciagu zaledwie kilku godzin. Moja dzienna wyplata to 600 $, pracuje tylko kilka godzin na Facebooku.>>>>> p­r­a­c­a­7­0­­.­c­o­m
K
Klaudia
Piękny gol Zielińskiego na koniec! Łza w oku
Dodaj ogłoszenie