Nowy sezon lalkarzy - ostatni pod okiem Marka Waszkiela (wideo)

Anna Kopeć
W październiku na deskach teatru Białostockiego Teatru Lalek publiczność będzie mogła zobaczyć spektakl "Montecchi i Capuleti" inspirowany sztuką "Romeo i Julia" Shakespeare'a. Sztuka powstaje we współpracy z artystami z Sankt Petersburga.
W październiku na deskach teatru Białostockiego Teatru Lalek publiczność będzie mogła zobaczyć spektakl "Montecchi i Capuleti" inspirowany sztuką "Romeo i Julia" Shakespeare'a. Sztuka powstaje we współpracy z artystami z Sankt Petersburga. Anatol Chomicz
Najbliższe miesiące w Białostockim Teatrze Lalek będą rewolucyjne. Oprócz premier i zagranicznych realizacji, z zespołem po siedmiu latach pożegna się dyrektor.

Przed nami szczególny i bardzo pracowity sezon artystyczny, w którym nie zabraknie wyjątkowych premier i wyjazdów zagranicznych - zapowiada Marek Waszkiel, dyrektor Białostockiego Teatru Lalek. - Na wszystkich naszych widzów czeka wiele teatralnych niespodzianek.

Podobnie jak w ubiegłym roku będzie Wielkie Otwarcie Sezonu, czyli prawdziwy festiwal teatralny. W dniach 2-4 i 9-11 września obejrzymy aż osiem spektakli, które nie gościły na afiszu już od kilku miesięcy.

- Repertuar z pierwszego wrześniowego weekendu nastawiony jest bardziej na dorosłych, w tym czasie pokażemy "Fasadę" Dudy Paiva, "Marsz, marsz, Gombrow…ski" według Witolda Gombrowicza, "Valérie" Nezvala, "Biegun" Nabokova oraz "Lisa" i "Pod-Grzybka" Marty Guśniowskiej - mówi dyrektor teatru. - W drugi wrześniowy weekend zapraszamy głównie dzieci na "Królika na księżycu" oraz "Nagiego króla" Szwarca.

Na tę okazję teatr przygotował także specjalną ofertę dla widzów. Bilety na wszystkie przedstawienia kosztować będą w karnetach po 10 złotych. Bilety na pojedyncze spektakle - 14 zł. W foyer teatru zobaczyć będzie można fragmenty wystawy "BTL: jeden teatr - wiele oblicz", przygotowanej z okazji polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. Wystawa będzie towarzyszyła w czasie podróży po czterech europejskich stolicach. W połowie września multimedialna ekspozycja pojedzie do Kijowa, następnie do Moskwy, gdzie zainstalowana będzie na Maneżu przy Placu Czerwonym. Kolejne przystanki naszych lalkarzy to Mińsk i Madryt.

Tej jesieni białostocka publiczność zobaczy cztery premiery. Już 18 września aktorzy i tancerze pokażą "Mikrokosmos. Kompozycje" - koprodukcję BTL-u i Podlaskiego Stowarzyszenia Tańca, następnie "Misiaczka" Marty Guśniowskiej

- najnowszą sztuka adresowana do najmłodszej publiczności. W październiku odbędzie się premiera "Montecchi i Capuleti" według rosyjskich twórców: Rusłana Kudaszowa - dyrektora artystycznego Wielkiego Teatru Lalek w Sankt Petersburgu i scenografa Andreja Zaporożskiego. W listopadzie Włosi zaprezentują u nas współczesną wersję "Antygonny".

Nadchodzący sezon będzie siódmym i ostatnim, który przygotowuje Marek Waszkiel.

- Moja rezygnacja nie ma związku z jakąś inną propozycją, nie jest też efektem konfliktu z załogą. Przyszedł czas, żeby za sterem stanął ktoś inny, kto ma inną koncepcję tego miejsca. Trzeba umieć odejść, nikt nie ma patentu na rządzenie i dotyczy to wszystkich osób które zajmują stanowiska publiczne - zapewnia szef teatru. - Obejmując to stanowisko planowałem zostać trzy, cztery lata. Przyszedł czas na kogoś nowego kto wniesie tu coś nowego. Z pewnością będzie to bardzo dobre dla teatru.

Dyrektor zapowiada jednak, że nie rezygnuje z pracy twórczej i nie opuszcza Białegostoku.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie