Nowa Wola. Chcą wybudować hospicjum, by pomagać ciężko chorym

Julita Januszkiewicz
Niektórzy nasi podopieczni wymagają stałej opieki. Dlatego chcemy wybudować ośrodek stacjonarny  - mówi dr Paweł Grabowski, lekarz z hospicjum w Nowej Woli.
Niektórzy nasi podopieczni wymagają stałej opieki. Dlatego chcemy wybudować ośrodek stacjonarny - mówi dr Paweł Grabowski, lekarz z hospicjum w Nowej Woli. Andrzej Zgiet
Fundacja prowadząca hospicjum domowe w miejscowości Nowa Wola planuje budowę ośrodka. Szuka działki. Pod jego opieką byłoby kilkunastu pacjentów.

Teraz pod opieką hospicjum domowego w Nowej Woli jest ponad 20 nieuleczalnie chorych osób. Pracownicy codziennie odwiedzają ich w domach. Pokonują kilkadziesiąt kilometrów do Gródka, Narwi, Narewki, Zabłudowa czy niewielkich wiosek przy samej granicy z Białorusią.

- Ale niektórzy nasi podopieczni wymagają opieki stacjonarnej. Trafiają więc do oddalonego hospicjum w Białymstoku - mówi dr Paweł Grabowski, lekarz hospicjum i prezes Fundacji Podlaskie Hospicjum Onkologiczne w Nowej Woli.

Zwraca uwagę, że współmałżonkowie chorych często nie mają siły, by całkowicie się im poświęcić. Sami też potrzebują opieki. Starsi ludzie nie zawsze mogą liczyć na codzienną pomoc swoich dzieci, gdyż te nie mieszkają z nimi.

- Owszem, można wywieźć takie osoby do Białegostoku, ale zostaną one wyrwane ze swojego środowiska - przyznaje dr Paweł Grabowski.

Dlatego chce w Michałowie bądź w jego okolicach wybudować ośrodek stacjonarny. Hospicjum pilnie poszukuje gruntu.

- Oglądaliśmy już kilka działek. Musimy zobaczyć, czy jest woda, prąd, czy grunt nadaje się od odrolnienia i przeznaczenia go pod budowę. Dobrze byłoby, gdyby był dostęp do drogi - mówi dr Grabowski.

Fundacja może kupić ziemię. Ale darowizna byłaby lepszym rozwiązaniem. Hospicjum miałoby wtedy więcej pieniędzy na budowę ośrodka oraz bieżące utrzymanie.

Jak planuje dr Paweł Grabowski, pod opieką ośrodka byłoby kilkunastu obłożnie chorych. Jest już wstępny projekt. Pomieszczenia dla pacjentów byłyby połączone z częścią dla personelu. W planach jest też budowa sal gdzie byłyby organizowane zajęcia, warsztaty.

Termin rozpoczęcia inwestycji oraz kosztorys nie jest jeszcze znany.

- Będziemy ubiegali się o dofinansowanie unijne - mówi Paweł Grabowski.

Zapewnia, że hospicjum nie rezygnuje ze swojej dotychczasowej działalności.

- Jeździliśmy, jeździmy i nadal będziemy jeździć do naszych pacjentów - mówi lekarz.

Placówka działa bez kontraktu z NFZ. Utrzymuje się z wpłat z 1 procenta czy datków ludzi dobrej woli. Ale dr Grabowski planuje w przyszłym roku starać się o kontrakt z funduszem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie