Nowa restauracja w Białymstoku. Kuchnię prowadzi znany chef Paweł Albrzykowski!

Materiał informacyjny - Bar Mleczak Gastronomia Fedler i Kunicki S.C.
Udostępnij:
Takiej fuzji smaków w Białymstoku jeszcze nie było. Mieszkańcy stolicy Podlasia od niedawna mogą spróbować kuchni Dalekiego Wschodu w wykonaniu chefa Pawła Albrzykowskiego. Mistrz gotuje w nowej chińskiej restauracji – Chinatown Bistro przy ul. Kaczorowskiego.

W nowej restauracji w Białymstoku goście mogą poznać przekrój smaków i aromatów niemal wszystkich regionów Chin.

- Oddajemy białostoczanom wyjątkowe miejsce. Oryginalną chińską restaurację z prawdziwego zdarzenia, w której możemy spróbować bardzo autentycznej kuchni azjatyckiej. I to w wielu ciekawych odsłonach – uśmiecha współwłaściciel restauracji Chinatown w Białymstoku. - Pomysł stworzenia tego miejsca kiełkował w nas bardzo długo. Wraz z moim wspólnikiem widzieliśmy na rynku niszę. A że uwielbiamy chińską kuchnię, postanowiliśmy tę niszę dobrze wypełnić – dodaje.

Tworząc Chinatown Bistro właściciele nie szli na kompromisy. Doskonale wiedzieli, że sercem każdej restauracji jest chef kuchni. Do współpracy zaprosili mistrza, autorytet kulinarny.

- Bogate menu skomponował sam Paweł Albrzykowski, nazywany polskim królem chińskich kucharzy. To chef kuchni z ponad 30-letnim doświadczeniem i autor kilku książek. Doskonale zna zarówno tradycyjne potrawy Chin jak i upodobania Polaków – tłumaczy właściciel. – Razem z nim gotują rodowici Wietnamczycy, którzy przyjechali na nasze zaproszenie do Polski. To utalentowani kucharze, którzy potrafią stworzyć niebywale smaczne dania – zapewnia.

Chinatown Bistro zostało otwarte kilka dni temu. Miejsce szybko skradło serca gości. Zdarza się, że brakuje wolnych stolików.

- Smaki naszej restauracji budzą zachwyt! Nie sądziliśmy, że tak szybko uda nam się zyskać sympatię i stałych gości. Są osoby, które po pierwszej wizycie u nas, stały się głodne kolejnych smaków. To dla nas komplement, gdy goście wracają – cieszy się właściciel nowego lokalu.

Trzeba przyznać, że menu imponuje liczbą dań. To ponad 100 pozycji!

- Jeśli spojrzymy na karty dań w restauracjach chińskich czy azjatyckich w Londynie, Amsterdamie, Nowym Jorku czy w samych Chinach, to są one znacznie większe niż ta w Białymstoku. To wynika z pewnej tradycji – tłumaczy chef kuchni Paweł Albrzykowski. - Odpowiadam za całą koncepcję tej restauracji. Od początku zadbałem o każdy szczegół. W menu znajdziemy szlagiery kuchni azjatyckiej. To np. rozpływający się w ustach kurczak po wietnamsku w gęstym, intensywnym sosie. Spróbujemy też tajskiej zupy Tom Kha Gai, pierożków z kurczakiem, owocami morza i dipem z mango, chrupiących sajgonek, paluszków krabowych w sezamie czy żabich udek w sosie cytrynowym. Mamy też popisowe dania. Apetyczna i piękna jest tempera japońska z krewetek i owoców morza – wymienia Albrzykowski.

Chociaż większość dań jest szybka w przyrządzeniu, to nie znaczy, że trzeba zjeść je pośpiesznie. Chinatown Bistro to miejsce, w którym można zatrzymać się na dłuższą chwilę. Spotkaniom z rodzinom czy przyjaciółmi sprzyja wyjątkowy wystrój sali. Klimatyczne oświetlenie, tradycyjna chińska muzyka instrumentalna i designerskie wnętrze sprzyja rozmowom i nieśpiesznemu delektowaniu się posiłkiem.

Dobrze przyrządzona kuchnia azjatycka rozpieszcza kubki smakowe i zmysły. Jest aromatyczna, intensywna. Są w niej dania pikantne, łagodne, słodko-kwaśne. Każdy może znaleźć coś dla siebie.

W menu oprócz dań znajdziemy bogaty wybór deserów, kaw, herbat i oryginalnych alkoholi. Wszystko to wyselekcjonowane przez chefa kuchni.

- Cieszę się, że przystałem na propozycję dwóch chłopaków z Podlasia, którzy chcieli stworzyć w tej części Polski oryginalną restaurację. Potrzebowałem tej odmiany, byłem zmęczony Warszawą i Krakowem. A mieszkańcy widocznie potrzebowali takiej kuchni. Ta jedna rzecz mnie tutaj zaskoczyła. Gigantyczny ruch w restauracji! Stworzyłem już niejedno miejsce na gastronomicznej mapie Polski, ale nie spotkałem się jeszcze z tak dużą ciekawością i potrzebą mieszkańców do smakowania chińskiej kuchni – przyznaje Paweł Albrzykowski.

W menu zastosował pewien podział. Mamy dania chińskie, wliczając w to tajskie, japońskie i czy koreańskie i dania tzw. polwietowe. Co to znaczy?

- To kuchnia gotowana przez Wietnamczyków, ale dostosowana do polskich gustów. Dania są jak najbardziej zbliżone do tych prawdziwych. Przy czym musimy zdać sobie sprawę, że np. potrawy z prowincji Syczuan są niesamowicie ostre i Polak by tego nie zjadł. To danie w moim wykonaniu smakuje tak samo, ale jest odrobinę mniej pikantne – tłumaczy Albrzykowski.

W kuchni Chinatown Bistro potrawy nie są wcześniej przygotowywane. Nie ma tu mowy o odgrzewaniu czy przetrzymywaniu żywności w bemarach. Każde danie, które wychodzi z kuchni, zostało przyrządzone „tu i teraz” na zamówienie. Od podstaw. W restauracji nie uświadczymy np. sosów kupionych w hurtowni.

- Sosy są niezwykle ważne w chińskiej kuchni. Przygotowujemy je według oryginalnych przepisów. Oczywiście nie fermentujemy sosu sojowego czy rybnego, bo to czasami procesy wieloletnie. Ale mam małą obsesję na punkcie firm, z których zamawiam tego typu produkty. To konkretne, doskonałe produkty, które po kilku latach porównywania, uważam za najlepsze – przyznaje Albrzykowski.

Warte polecenia w nowej restauracji są również dania z tofu, czyli twarożku sojowego. Tofu to wielka miłość chefa. Właśnie przygotowuje się do napisania drugiej książki o tym produkcie.

- Nie jestem wegetarianinem, ale ten produkt mnie fascynuje. Jest zdrowy, tani, ogólnodostępny. W ciągu kilku minut można mu nadać różne smaki, a nawet sprawić, że będzie przypominać strukturą i smakiem mięso. Potrafi chłonąć zapach i smak sosu. Tofu nie jedno ma imię i można się o tym przekonać w Chinatown Bistro – zachęca Albrzykowski. To gratka dla osób na diecie roślinnej i nie tylko.

Restauracja mieści się przy ul. Prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego 14 w Białymstoku.

Wideo

Dodaj ogłoszenie