Nowa marka z serca Podlaskiego udowadnia, że pieczenie chleba może być proste (zdjęcia)

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Każdy, kto chociaż raz piekł domowy chleb, wie, że nie jest to prosta sprawa. Przygotowanie zakwasu, dobór typu mąki, proporcje, wyrabianie ciasta – to wszystko wymaga czasu i zaangażowania. Z myślą o osobach, które chcą się cieszyć smakiem domowego pieczywa, ale bez zbędnego wysiłku w kuchni, powstała mała podlaska manufaktura, która oferuje gotowe mieszanki do wypieku chleba i bułek.

Ich receptury zostały oparte na domowych, sprawdzonych przepisach, dlatego znajdziemy w nich wyłącznie naturalne składniki – bez konserwantów, sztucznych barwników i polepszaczy smaku.

Bazą jest mąka (żytnia, razowa, orkiszowa, a także otręby żytnie) pozyskiwane z małego, rodzinnego młyna zbudowanego ponad 100 lat temu na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego, a żyto i pszenica pochodzą z okolicznych pól. Do tego wysuszony zakwas żytni, drożdże piekarskie, sól, cukier oraz inne dodatki, w zależności od produktu, który chcemy uzyskać. Sam proces przygotowywania wypieków został skrócony do minimum, a składniki, które należy dodać do masy, to zazwyczaj tylko olej i woda.

Firma (działa w okolicach Krypna) oferuje 12 mieszanek, w tym aż połowa to chleby: domowy, pszenno-ziemniaczany, ciemny z burakiem, żytni, litewski oraz wiejski. Do tego bułki śniadaniowe, hamburgerowe i bagietka francuska. A dla miłośników słodyczy znalazły się także: domowa chałka, gofry belgijskie oraz zbożowe batony energetyczne, które są świetnym zamiennikiem sklepowych, słodkich przekąsek.

Podlaska manufaktura – na przekór pandemii

Pomysł na nową markę zrodził się w samym środku pandemii, kiedy właściciele marki, podobnie jak reszta Polaków, odnajdywali się w nowej rzeczywistości związanej z lockdownem.

– Potrzeba jest matką wynalazków, a kryzys tworzy okazje do rozwoju. Wiele osób podczas trwania narodowej kwarantanny zaczęło eksperymentować w kuchni i szukać alternatywy dla codziennych zakupów w sklepie. Mogliśmy zrobić zapasy w supermarkecie na dłuższy czas, ale nic nie zastąpi smaku i zapachu świeżego chleba czy bułek. Ich samodzielne pieczenie jest czasochłonne i wymaga sporych umiejętności, dlatego zaczęliśmy szukać gotowych mieszanek. Okazało się jednak, że na rynku jest ogromna luka. Postanowiliśmy więc wypełnić tę niszę i tak powstały nasze wypieki – opowiada Marta Charubin, właścicielka marki "Proste wypieki".

Marka, mimo że jest bardzo młoda, już zyskała spore grono fanów w całym kraju. Jej produkty można kupić przez internet, co w dobie pandemii jest ogromnym atutem.

– Wraz z nadejściem drugiej fali koronawirusa obserwujemy wzmożone zainteresowanie naszymi produktami. Wielu klientów przebywa na kwarantannie lub izolacji, inni unikają częstych wizyt w sklepie. Nasze produkty są dla nich rozwiązaniem, które szybko załatwia codzienny problem związany z pieczywem – tłumaczy Marta Charubin i dodaje, że samodzielne przygotowywanie chleba może być wspaniałym sposobem na rodzinne spędzanie czasu, a dzięki mieszankom nie zostajemy z bałaganem i górą naczyń do zmywania.

Lokalnie, to znaczy naturalnie

Marka "Proste wypieki" ma charakter małej manufaktury, silnie zakorzenionej na Podlasiu – regionie, w którym dostęp do naturalnych produktów nie jest trudną sprawą.

– Zależało nam, aby proste wypieki opierały się na składnikach od okolicznych dostawców i rolników, którzy rozumieją, czym jest prawdziwa jakość. Dzięki temu udało nam się stworzyć receptury, przywodzące na myśl pieczywo robione przez nasze mamy czy babcie. Chcieliśmy bowiem zachować ten charakterystyczny smak i chrupkość skórki – mówi właścicielka.

To nie bez znaczenia, szczególnie w trakcie pandemii, gdy wiele firm zmaga się z problemami. Twórcy marki podkreślają, że cel wsparcia zaprzyjaźnionych, okolicznych przedsiębiorców przyświecał im od samego początku. – Nie wyobrażamy sobie, aby mogło być inaczej. Te trudne dla biznesu czasy obligują nas do większej solidarności. Proste wypieki są świetnym przykładem tego, w jaki sposób lokalni przedsiębiorcy mogą współdziałać – podsumowuje Marta Charubin.

Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie