Nowa era? Był cukier, będą biopaliwa

Julita Januszkiewicz
W piątek w łapskiej cukrowni dyskutowano o ewentualnym uruchomieniu w tym zakładzie produkcji bioenergii. Wiadomo, że koncern bioenergetyczny mógłby ruszyć w 2010 roku. Na zdjęciu: Kazimierz Żmuda, z ministerstwa rolnictwa, Wojciech Dzierzgowski, wicewojewoda podlaski i prof. Kaziemierz Pieńkowski.
W piątek w łapskiej cukrowni dyskutowano o ewentualnym uruchomieniu w tym zakładzie produkcji bioenergii. Wiadomo, że koncern bioenergetyczny mógłby ruszyć w 2010 roku. Na zdjęciu: Kazimierz Żmuda, z ministerstwa rolnictwa, Wojciech Dzierzgowski, wicewojewoda podlaski i prof. Kaziemierz Pieńkowski. fot. Julita Januszkiewicz
Są szanse, że w 2010 roku w Łapach, powstanie nowoczesny koncern bioenergetyczny - mówił w ostatni piątek Wojeciech Dzierzgowski, wicewojewoda podlkaski. Oznacza to, że w byłej cukrowni mogą być produkowane biopaliwa.

Tak było w cukrowni

Tak było w cukrowni

Krajowa Spółka Cukrowa zlikwidowała buraczane plantacje, gdyż Polska musiała zmniejszyć produkcję cukru o 13,5 proc. Doprowadziło to do likwidacji cukrowni w Łapach.

Przez kilka miesięcy plantatorzy i cukrownicy próbowali ratować firmę. Bezskutecznie. Pracę straciło ponad 2000 plantatorów i ponad 200 pracowników łapskiej cukrowni. Tym ostatnim KSC wypłaciła odprawy pieniężne - średnio 70.000 zł brutto.

Z Programu Dobrowolnych Odejść skorzystało 252 osób. Obecnie w cukrowni pracuje kilkadziesiąt osób. Są to tzw. pracownicy kluczowi.

Produkcja bioenergii to dla rolnictwa oraz byłej łapskiej cukrowni wielka szansa. Dlatego w piątek odbyło się spotkanie na ten temat. Uczestniczyli w nim, między innymi, Kazimierz Żmuda - dyrektor departamentu w ministerstwie rolnictwa, Wojciech Dzierzgowski - wicewojewoda podlaski, prof. Kazimierz Pieńkowski, rektor PWSIiP w Łomży oraz przedstawiciele Polskiej Grupy Energetycznej, Krajowej Spółki Cukrowej, a także Roman Czepe, burmistrz Łap.

Wszystko zależy od pieniędzy

- Pierwsze spotkanie na ten temat odbyło się w lipcu - zaczął konferencję prasową wicewojewoda podlaski Dzierzgowski. I poinformował media, że PGE nadal współpracuje z KSC. Jest już między nimi porozumienie o utworzeniu koncernu bioeenergetycznego na bazie majątku łapskiej cukrowni.

- Realny termin jego powstania to 2010 rok. Oczywiście, jeżeli nie będzie żadnych przeszkód - zaznaczył Wojciech Dzierzgowski.

Gdyby uruchomiono chociaż jeden moduł produkcji, to w Łapach można byłoby przetwarzać 80 tys. ton buraków.

Wojewoda zapewnił, że będzie to nowoczesna technologia, bezodpadowa. PGE, która posiada 40 procent udziałów w sektorze energetycznym kraju, jest zainteresowana produkcją bioeenergii na terenie byłej cukrowni: - Spółka Bioenergia prowadzi planistyczne działania. Czas realizacji zależy, oczywiście od pieniędzy, a dokładniej od tego, czy PGE otrzyma dofinansowanie z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska - tłumaczył wicewojewoda.

Program został już przyjęty przez radę nadzorczą NFOŚ, który pozyskał unijne dofinansowanie.

Biopaliwa drugiej generacji

Biznesplan zakłada, że produkcja obejmować będzie: bioetanol i biogaz - ze źródeł odnawialnych, a także bioenergię z biomasy i biodiesel. Wiadomo, że koncern będzie wytwarzał bioopaliwa drugiej generacji. - Są one dopiero wdrażane w Europie i Stanach Zjednoczonych. Jest to początek nowej ery biopaliw - podkreślał minister Żmuda.

Będzie praca

Można je produkować z surowców, które zawierają błonnik i celulozę. A następnie są przetwarzane na bioenergię.

- Plantatorzy powinni być zadowoleni - przekonywał profesor Kazimierz Pieńskowski, rektor PWSIiP w Łomży. Bo jeśli przedsięwzięcie się powiedzie, to ponad dwa tysiące rolników, którzy wskutek likwidacji cukrowni stracili pracę, będzie mogło uprawiać buraki pastewne, rzepak i kukurydzę - rośliny niezbędne do produkcji bioeenergii i biopaliw. - Kontrakty na rzecz koncernu rozpoczęłyby się juz jesienią przyszłego roku - deklarował wicewojewoda.

Jest też szansa, że pojawią się nowe miejsca pracy. Na razie nie wiadomo ile osób byłoby zatrudnionych w koncernie.

- Jeszcze nie rozmawialiśmy o tym szczegółowo. Ze względów technicznych nie możemy o tym mówić - poinformował media wicewojewoda Dzierzgowski.
Dziennikarze interesowali się też jaka część majątku cukrowni zostanie przeznaczona na nową produkcję: - Trudno powiedzieć co będzie wykorzystane w projekcie, a co sprzedane - wyjaśniał Tomasz Popławski, dyrektor cukrowni.

O szczegółach media zostaną poinformowane na przełomie maja i czerwca przyszłego roku.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie